Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travis Carol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Travis Carol. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 października 2010

Błądzić rzeczą ludzką czyli Błądzą wszyscy (ale nie ja) Carol Travis, Elliot Aronson


ISBN 978-83-925897-4-7

ISBN 978-83-89281-53-1

Wydawnictwo Smak Słowa

Wydawnictwo SWPS Academica

ok.222 str. (bez posłowia, literatury i indeksu)

Książka błądzą wszyscy (ale nie ja) pozwoliła mi choć pobieżnie poznać mechanizmy samousprawiedliwania raz podjętej już decyzji - bez względu na to, czy z punktu widzenia czasu decyzja ta była dobra czy też zła. 

Choć autorzy w większości przykładów posługują się przykładami z życia typowych mieszkańców USA to jednak są to przypadki aktualne również i  w Europie.

Nie jest to książka dla każdego i nie każdy znajdzie w niej coś dla siebie, więc też nie każdy powinien po nią sięgnąć. 

A poniżej krótki fragmencik, Waszej decyzji pozostawiam to czy Wy do niej sięgniecie: 

Fragment z rozdziału 6 zatytułowanego Zabójca miłości - samousprawiedliwianie w małżeństwie

" Benjamin Franklin, który radził: " Miej oczy szeroko otwarte przed ślubem i półprzymknięte po nim", zdawał sobie sprawę z potężnego oddziaływania dysonansu w związkach intymnych. Najpierw partnerzy starają się uzasadnić swoją decyzję o związaniu się ze sobą, a później - o pozostaniu w tym związku. Kiedy kupujesz dom, natychmiast zaczynasz redukować odczuwany dysonans. Opowiadasz przyjaciołom o wspaniałych zaletach nowego domu - o drzewach za oknem, o przestronności pomieszczeń, o oryginalnych starych oknach - minimalizując jego wady: widok na parking, ciasny pokój gościnny, nieszczelne, spróchniałe okna. W takiej sytuacji samousprawiedliwianie pozwoli Ci cieszyć się pięknym nowym domem.

Gdyby jeszcze, zanim się w nim zakochałeś, geolog powiedział Ci, że klif, pod którym stoi, jest niestabilny i w każdej chwilii może się osunąć, przyjąłbyś tę informację i odszedł - smutny, ale nie zrozpaczony. Jeżeli jednak ktoś ostrzeże Cię  przed tym niebezpieczeństwem już po tym, jak zakochałeś się w swoim nowym domu, wydałeś na niego fortunę - więcej, niż mogłeś sobie pozwolić - i wprowadziłeś się do niego ze swoim niechętnym kotem, to samo pragnienie uzasadnienia podjętej decyzji może sprawić, że pozostaniesz w nim o wiele za długo. (...)

Związek z domem jest dużo prostszy niż związek z drugą osobą. Przede wszystkim jest to relacja jednokierunkowa. Dom nie może Cię oskarżyć o to, że jesteś złym właścicielem lub że nie utrzymujesz go w należytym porządku, ale także nie może wymasować Ci pleców po ciężkim dniu.

Małżeństwo jest najważniejszą wspólną decyzją w życiu większości ludzi, dlatego partnerzy są gotowi zrobić wiele, żeby je utrzymać. Umiarkowana doza poślubnej redukcji dysonansu (...) pozwala na zachowanie harmonii.  Jednak ten sam mechanizm skłania ludzi do pozostawania w związkach (...) balansujących na krawędzi katastrofy.

(...) Każde z partnerów koncentruje się na tym co druga osoba robi nie tak, jak trzeba, usprawiedliwiając własne preferencje, postawy i zachowania. Nieprzejednanie każdej ze stron sprawia, że ta druga z coraz większą determinacją broni swojego stanowiska. Zanim partnerzy zdadzą sobie z tego sprawę, znajdują się po dwóch stronach barykady, a każde z nich jest przeświadczone o swojej słuszności. Samousprawiedliwienie czyni ich głuchymi na głos empatii."

Moja ocena książki 4.5/6

Mnie się spodobała, ale jak to mówią są gusta i guściki. Nie wiem czy trafi akurat w Wasze.

PS.1 Bardzo spodobała mi się nazwa wydawnictwa - Smak słowa. Ciekawe kim jest autor tej nazwy.