Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 maja 2017

Japońska parasolka

"Japońska parasolka " Rani Manicka

Okładka zachęcała, że książka utrzymana jest w stylu niezapomnianych "Wyznań Gejszy". Ja jednak tego klimatu nie odnalazłam w tej książce.

okładka książki Japońska parasolka

Akcja książki rozgrywa się w Malezji. Parwati po swoim urodzeniu otrzymuje wróżbę, że w przyszłości stanie się piękną dziewczyną i znajdzie bogatego męża. Jednak jej dotychczasowe życie ją nie rozpieszcza. Żyje w ubogiej rodzinie z despotycznym ojcem, który chce ją wydać za bogacza. Dzięki oszustwu udaje mu się to i Parwati wyrusza w długą podróż do swojego przyszłego męża. On rozczarowany jej urodą zamierza ją odesłać. Przeszkadza mu w tym jednak jedna ze służących i tak rozpoczyna się nowe życie Parwati.

Początek książki był interesujący. Czym jednak dalej, tym bardziej fabuła dla mnie się sypała. Dialogi zrobiły się kiepskie i górnolotne. Do tego niezwykłe zdolności hipnotyczne jednej ze służących. Książkę doczytałam do końca, ale coraz bardziej mnie nużyła. Szkoda, że taki świetny początek został w ten sposób poprowadzony. Na koniec książka przerodziła się w literaturę erotyczną. Nie polecam, bo opis ma się nijak do właściwej treści tej książki.


Moja ocena : 3/6
"Japońska parasolka " Rani Manicka
ISBN 978-83-7659-058-5
Wydawnictwo Albatros A.Kuryłowicz
str. 458 bez słowniczka

niedziela, 6 marca 2016

Getting Things Done

"Getting things done czyli sztuka bezstresowej efektywności " David Allen

Może sposoby na organizację własnej pracy przedstawione w tej książce rzeczywiście komuś się przydadzą. Ja niestety nie należę do tej grupy. I wiedza zawarta w tej książce na niewiele mi się przyda.

okładka książki Getting Things Done

W skrócie na czym polega sztuka bezstresowej efektywności według Davida Allena. Najpierw gromadzenie wszystkich spraw do załatwienia. Kolejno analiza ich znaczenia. Porządkowanie. Przegląd dostępnych opcji i na koniec ich wykonanie.

Zazwyczaj po tego rodzaju literaturze wiele się spodziewam. I ciężko jest sprostać tym moim wymaganiom. Taka literatura musi się według mnie wyróżniać spośród innej podobnej. Ta dla mnie jest wtórna. Bardzo podobna do innych książek, które przeczytałam. Nie zgadzam się z niektórymi założeniami planowania swojego dnia pracy. U mnie to nie działa w ten sposób i nie przekonam się do zmian, które proponuje David Allen. Najbardziej z tej książki podobały mi się cytaty zamieszczone na skraju poszczególnych stron. Reszta mi się niezbyt podobała.


Moja ocena : 3/6
"Getting things done czyli sztuka bezstresowej efektywności " David Allen
ISBN 978-83-246-1999-3
Wydawnictwo Onepress
str.320 bez skorowidza

czwartek, 7 października 2010

Bogata kobieta Kim Kiyosaki


ISBN 978-83-925134-0-7

Instytut Praktycznej Edukacji

ok. 299 str ( pomijając słowniczek pojęć i podziękowania za przeczytanie tej książki - które i tak uważam są za krótkie)

Książkę zarezerwowałam hen, hen czasu temu w bibliotece. Później o niej zapomniałam, że ją zamówiłam i przypomniała mi o sobie w momencie, kiedy moja rezerwacja  przekształciła się w zamówienie.

Kim Kiyosaki to żona autora książki "Bogaty ojciec biedny ojciec", której jeszcze nie czytałam. Ale jeżeli styl pisania żony jest podobny do męża - to ja na pewno nie znajdę nic dla siebie.

W książce tej raziło mnie nieustanne promowanie książki jej męża, może nie w każdym rodziale, ale dość często i zrobiło się to dla mnie nieco nachalne już pod jej sam koniec. A dodatkowo odżegnywanie się od jego sukcesu sprzedaży książki i podkreślanie własnego wkładu w jego sukces.

Momentami czyta się tą książkę dobrze, większość jednak czasu ma się ochotę krzyknąć : Kobieto, to nie Stany! a drugi okrzyk, który mi się cisnął na usta to : No przejdź wreszcie do rzeczy!

Poradnik pomyślany dla kobiet, które nie rozumieją praktycznie niczego co dotyczy inwestycji. Przedłużane na siłę rozdziały książki, która skupia się na wyjaśnianiu przez Kim swoim przyjaciółkom jak doszła do tego, do czego doszła. Po czym rozpocząwszy jedną myśl szybko ją kończy, by móc ponownie zacząć ją w kolejnym podrozdziale i zaprosić dziewczyny na kolejną rozmowę telefoniczną w tej sprawie lub spotkanie.

Główną osią przewodnią jak dla mnie jest sytuacja jak przekonać swojego partnera do inwestowania lub jak sprawić, by dał pieniądze na inwestycje. ( Serio! ja tak to odebrałam, kto nie wierzy niech przeczyta i się wypowie).

Biorąc pod uwagę fakt, że trochę ekonomii mam za sobą, była to kompletna strata czasu i nie wiem jakim cudem dotarłam do końca. Świetna lektura do poduszki, bo szybko mnie usypiała.

Więc jednym słowem nie polecam, chyba, że :

a) jesteś fanem serii Bogaty ojciec i chcesz tą pozycję mieć za sobą;

b) Twoja wiedza na temat finansów ogranicza się tylko do tego, że pieniądze istnieją;

c) chcesz tak jak ja przekonać się, że ta książka za wiele Cię nie nauczy.

Moja ocena: 3/6 

po ostatniej mojej notce o Mendozie, zmieniam ocenę z 3,5 na 3, bo jednak to dla mnie gorsza książka niż Przypadki fryzjera

Ps. 1 Choć raz nie wydałam swoich groszy na takie badziewie i mam nadzieję, że Bogaty ojciec, biedny ojciec będzie się różnił znacząco od tej książki.

Ps. 2 Wreszcie trafiłam na książkę, która mi się nie spodobała. A już myślałam, że żadnej książki tak nisko nie ocenię.