Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 października 2018

Małe wielkie rzeczy

"Małe wielkie rzeczy " Henry Fraser

Czasem po wielkiej tragedii ciężko odnaleźć sens życia. Odnaleźć w sobie siłę, by ponownie zmierzyć się z życiem. Henry Fraser - młody i pełen życia mężczyzna z dnia na dzień traci swoje marzenia i plany na przyszłość. Mimo tego nie poddaje się i dzień po dniu walczy o siebie i jakość swojego nowego życia.

okładka książki Małe wielkie rzeczy

Każdy z nas ma swoje małe wielkie rzeczy. Dla jednych będzie to radość ze zdanego egzaminu na prawo jazdy. Dla innych radość z pojawienia się nowego członka rodziny. Ale są osoby dla których radością jest możliwość samodzielnego umycia się czy samodzielnego przygotowania posiłku.

Henry miał wszystko. Młodość, energię, wysportowaną sylwetkę i co najważniejsze wspaniałych ludzi wokół siebie. Niefortunne zdarzenie odebrało mu możliwość stanowienia o sobie. Przykuty do łóżka, zdany na rodzinę i lekarzy już nie przypominał tego uśmiechniętego chłopaka. Chłopaka, którego czekało wspaniałe życie i który marzył o karierze sportowej.

Pozostała osoba z ciałem, które przestało go słuchać. Przestało wykonywać polecenia. Ciało, które nie chciało ruszać nogami, ręką. Dla którego problemem było zwykłe obrócenie się na łóżku. To ciało skazane na brak odczuwania dotyku najbliższych osób, zimna czy też ciepła. Tu dla wielu osób historia mogłaby się zakończyć. A Henry robi coś niesamowitego ze swoim życiem. Walczy, o każdą możliwość ruchu swego ciała i cieszy się z każdego małego sukcesu.

Podziwiam siłę charakteru autora. Kibicuję mu w jego drodze i pomocy innym osobom, które przeżywają to samo co on. Są jednak na innym etapie swojej drogi. Nie mają pieniędzy na rehabilitację, nie mają wsparcia rodziny i przyjaciół. Brakuje mi jednak w tej książce emocji, których bym się tu spodziewała. Przeczytałam i przekażę dalej. Może kogoś innego wzruszy bardziej.


Moja ocena : 4.5/6
"Małe wielkie rzeczy " Henry Fraser
ISBN 978-83-66071-15-5
Wydawnictwo Insignis
str.175

Za możliwość przeczytania egzemplarza tej książki dziękuję wydawnictwu Insignis.

sobota, 12 maja 2018

Dziewczyna o siedmiu imionach

"Dziewczyna o siedmiu imionach " Lee Hyeonseo, John David

Wstrząsająca i nieprawdopodobna historia ucieczki z Korei Północnej do Korei Południowej. Wyprawa przez Chiny okupiona bólem, strachem o siebie i bliskich, i nie do końca ze szczęśliwym zakończeniem.

okładka książki Dziewczyna o siedmiu imionach

Lee urodziła się i wychowała w Korei Północnej. Dzięki temu, że mieszkała niedaleko chińskiej granicy przedostała się do Chin. Niestety naraziła tym samym całą swoją rodzinę na spore kłopoty. Nie mogła wrócić do kraju, gdyż to oznaczałoby jeszcze większe kłopoty dla niej samej i dla jej rodziny. W Chinach starała się przetrwać unikając osób, które mogłyby ją wydać z powrotem do jej kraju. Bardzo pomogła jej w tym znajomość języka chińskiego. Kilkukrotnie uniknęła dzięki temu zdemaskowania jej jako Koreanki.

Walcząc o przetrwanie postanowiła, że wyrwie też swoją mamę i brata ze szponów reżimu. Nie było to jednak takie proste. Droga do tego była bardzo długa i kręta. Nie spodziewała się, że dzięki jej staraniom jej najbliżsi trafią na długi okres czasu do więzienia. A i po wydostaniu ich z niego długi czas zajmie im adaptacja do nowych warunków i otoczenia. A tęsknota za miłością i pozostałą w Korei Północnej rodziną już nigdy ich nie opuści.

Bardzo wciągająca i wzruszająca książka. Pokazuje hart ducha Lee i to, ile w stanie jest znieść człowiek, by osiągnąć swój cel i odzyskać rodzinę. Polecam.


Moja ocena : 5/6
"Dziewczyna o siedmiu imionach " Lee Hyeonseo, John David
ISBN 978-83-8069-077-6
Wydawnictwo Prószyński i Spółka
str.504 ( bez słownika terminów chińskich i koreańskich)

poniedziałek, 13 lutego 2017

Syn śmieciarza

"Syn śmieciarza. Autobiografia. " Kirk Douglas

Prawdziwe nazwisko Kirka Douglasa to Issur Danielovitch Demsky. Niewiele osób jednak zapamiętałoby takie nazwisko. To historia dziecka, a potem młodzieńca, który zapragnął zagrać w filmie.

okładka książki Syn śmieciarza

Opowieść rozpoczyna się od słów "Byłem nikim". Bo tak też jako dziecko odbierał się Issur. Był synem żydowskich emigrantów, którzy nie potrafili czytać. Ojciec uciekł z Rosji przed wojskiem. Dwa lata później do Ameryki dotarła matka Issura. Kraj miodem i mlekiem płynący nie okazał się być takim dla jego rodziny. Było ciężko, zwłaszcza, że Issur miał sporo rodzeństwa. A także jego pochodzenie było źródłem szykan i kpin dla jego rówieśników.

Kirk Douglas w książce rozlicza się ze swoim życiem. Wspomina pierwszą swoją przygodę z kinem, związki z kobietami, liczne zdrady żony. Ciekawe są rozdziały, w których opisuje prace nad kolejnymi filmami i występujących w nich aktorów i aktorek. Czyta się znakomicie, choć Kirk nie oszczędza swojego wizerunku i jawi się jako łajdak. Ciekawa książka.


Moja ocena : 5/6
"Syn śmieciarza. Autobiografia. " Kirk Douglas
ISBN 83-207-1360-9
Wydawnictwo Iskry
str.333 ( bez filmografii i słownika nazwisk)

wtorek, 31 maja 2016

Steve Jobs - człowiek legenda - audiobook

"Steve Jobs " Walter Isaacson, Steve Jobs

Fascynująca historia życia jednego z najciekawszych wizjonerów nowych technologii.

Audiobooka dostałam w gratisie od kolegi z pracy. Nie wiem czy obecnie dalej funkcjonuje promocja audiobooków przy odbiorze paczki z paczkomatów Inpostu, ale uważam to za świetną akcję promującą czytelnictwo. Dzięki niej miałam możliwość wysłuchania tej książki. Bez niej być może nie trafiłabym na tą książkę. Sam audiobook bardzo długi, ale nie żałuję spędzonego przy nim czasu. Słuchało mi się tej historii znakomicie. Fascynująca książka, którą mogę zdecydowanie polecić. A lektor wywiązał się ze swojego zadania w 100%. Przyjemny i współgrający z treścią książki głos lektora spotęgował moje pozytywne wrażenia.

Po wysłuchaniu książki, aż sama zapragnęłam poznać produkty Apple. Począwszy od tych pierwszych, jeszcze nie do końca dopracowanych. A skończywszy na najnowszych, których najprawdopodobniej i tak nie kupię. Wspaniała biografia, czy też autobiografia, która nie jest laurką wystawioną przez fana Jobsa. To rzetelna historia prezentująca sylwetkę Steve'a Jobsa zarówno przez jego zwolenników, jak też i przeciwników.


Moja ocena : 5.5/6
"Steve Jobs " Walter Isaacson, Steve Jobs
audiobook czyta Jarosław Łukomski
Wydawnictwo Insignis
23 godziny 48 minut

czwartek, 24 lipca 2014

Piękni dwudziestoletni

"Piękni dwudziestoletni " Marek Hłasko

Ostatnio nieco sezon u mnie "ogórkowy" na czytanie. Ale słuchać też można.

okładka audiobooka Piękni Dwudziestoletni

To pierwsza moja wysłuchana książka Marka Hłaski. Znakomita. Bardzo dobrze dobrany lektor do treści książki. Głos Borysa Szyca pasował tu znakomicie. Miałam wrażenie jakby stary znajomy po latach spotkał się ze mną i opowiadał, co też działo się u niego przez ten okres czasu, kiedy się nie widzieliśmy.

Z tego, co zrozumiałam z opisu zawartego w książce, nie wszystkie wydarzenia są prawdziwe. Część z nich to świadoma kreacja autora. Jednak granica pomiędzy faktem a fantazją jest dla mnie w treści nie do odróżnienia. Wszystko mogło się zdarzyć. I nawet jeżeli czasem można się zastanawiać nad autentycznością to trudno mi wskazać słabe punkty.

Audiobook urwał mi się jednak w momencie, w którym bym nie przypuszczała. Myślę jednak, że papierowa wersja książki też tak się kończy. Z niecierpliwością czekałam na dalszy ciąg opowieści, który już się nie pojawił. W dotychczasowych dostępnych mi audiobookach na samym końcu nagrania jest podziękowanie za wysłuchanie go. Tu czegoś takiego nie było i pojawił się u mnie pewien dysonans. Nie wiedziałam czy mam źle nagraną płytę i być może nie znam końca opowieści, czy też po prostu tak się kończy. Będę chciała to sprawdzić.

Fabuła książki to życie autora w okresie PRL i jego punkt widzenia siebie oraz ludzi w jego otoczeniu. Podsumowując jest to ciekawa ksiażka, przy której szybko ucieka czas.


Moja ocena : 5/6
"Piękni dwudziestoletni " Marek Hłasko audiobook czyta Borys Szyc
ISBN 978-83-111-2471-4
Wydawnictwo Agora i Bellona
czas 6 godz. 58 min.

piątek, 17 stycznia 2014

Towarzyszka panienka

"Towarzyszka panienka" Monika Jaruzelska

Wbrew przewidywaniom ( moim) to nie jest książka o Wojciechu Jaruzelskim. Nie jest też to typowa autobiografia Moniki Jaruzelskiej. Dla mnie są to luźne wycinki z życia ich obojga, z punktu widzenia córki.

okładka książki towarzyszka panienka

I właściwie na tym opisie mogłabym zakończyć. Książka do szybkiego przeczytania i właściwie nie sądzę, że do niej kiedyś wrócę. Przeczytałam z ciekawości.
Dla mnie czasy opisywane przez Panią Monikę to przeszłość. Historia, w której dano mi żyć, ale zarazem nie pozostawiono wspomnień.

Urzekła mnie za to okładka. Przypomina mi moje własne zdjęcie z dzieciństwa. Też czarno-białe i też w podobnej pozie. Po jej przeczytaniu mogę stwierdzić, że wolałabym jednak przeczytać biografię jej ojca. Myślę, że bardziej trafiłaby w mój gust.

Ani nie zachęcam, ani też nie zniechęcam do tej książki. Nie była to dla mnie strata czasu. Dobrze się ją czytało i szybko. Ale, no właśnie, nie zatrzymałam się na żadnym fragmencie nigdzie dłużej. Może tylko przy opisach obchodzenia przez niektórych ludzi rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.


Moja ocena : 4/6
"Towarzyszka panienka " Monika Jaruzelska
ISBN 978-83-7700-124-0
Wydawnictwo Czerwone i Czarne
str. 279

środa, 10 lipca 2013

Wojciech Mann i jego fascynacja muzyką

"Rockmann czyli jak nie zostałem saksofonistą" Wojciech Mann

Mann w mojej świadomości zawsze współistniał z Materną. Dlatego ciekawa byłam, co do powiedzenia ma Pan Wojciech jako odrębny byt medialny.

okładka ksiażki Rockmann W.Mann

Wojciech Mann to dla mnie sympatyczny człowiek z telewizji. Znany mi głównie dzięki programowi Szansa na sukces, który wg mnie naprawdę jest/był świetny. Taki z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Widać to też w jego książce. Było więc to dla mnie poniekąd zaskoczenie, że początkiem jego kariery było radio. Na swoje usprawiedliwienie niewiedzy podam fakt, że pojawiłam się na tym świecie w latach osiemdziesiątych.

Książka to zapis muzycznych fascynacji Wojciecha Manna. Czasach, kiedy podróże nie były możliwe do spełnienia. Nostalgii za historią i możliwościami spotkań z wieloma znanymi artystami, którym cudem udawało się dostać za żelazną kurtynę.

Fajnie wydana książka, napisana dużym drukiem, więc nie męczy oczu. Okraszona też sporą ilością archiwalnych zdjęć.

Mile spędziłam przy niej czas, podśmiewując się z tekstu od czasu do czasu. Trochę jednak za szybko się skończyła pomimo takiej ilości stron.


Moja ocena : 4.5/6
"Rockmann czyli jak nie zostałem saksofonistą" Wojciech Mann
ISBN 978-83-240-1459-0
Wydawnictwo Znak
str. 199

wtorek, 30 kwietnia 2013

Showman z ujarzmionym ADHD

"Showman czyli spowiedź świra " Szymon Majewski

Jego humor można lubić bądź też nie. Jednak nie da się przejść wobec jego osoby obojętnie. Z całej książki zazdroszczę Szymonowi Majewskiemu jego przygód z dzieciństwa.

okładka ksiażki Showman czyli spowiedź Świra Szymon Majewski

Dla mnie autor tej książki to człowiek, który nie potrafi usiedzieć na miejscu. Wiecznie wydaje mi się, że go pełno. Jego humor bywa dla mnie głupkowaty. Nie zawsze mnie też śmieszy, ale jednak za każdym razem wzbudza sympatię.

Jego pomysły (lub też sztabu ludzi, którzy z nim współpracują), przyprawia o palpitacje serca pewnie nie jednego PR ( "piarowca"). Zwłasza polityków zapraszanych do rozmowy. Niektórzy z gości wchodzą w konwencję programu, inni nie. Nie wiadomo, czego można się spodziewać w kolejnej minucie. Czasem można mieć wrażenie, że prowadzący sam tego nie wie.

Szymon Majewski przeszedł długą drogę, aby dostać się tam, gdzie jest obecnie. Zastanawiające jest jak z przykładnego harcerza przeistoczył się w medialne zwierzę.

Czego możemy dowiedzieć się z książki? Dla tych, którym go mało pozycja obowiązkowa. Dla pozostałych pozostają sentymentalne zdjęcia i parę ciekawostek jak to kiedyś wyglądało rozkręcenie biznesu radiowego. Wszystko z punktu widzenia Szymona Majewskiego.


Moja ocena : 4.5/6
"Showman czyli spowiedź świra " Szymon Majewski
ISBN 978-83-245-1296-6
Wydawnictwo Publicat
str. 128

PS. Książka jest napisana w formie wywiadu. Partnerką do rozmowy była Agnieszka Lesiak.

piątek, 19 kwietnia 2013

Michael Jackson - koniec historii

"Moonwalk" Michael Jackson

Cokolwiek, by o nim nie mówiono, czy też nie pisano, trudno zaprzeczyć, że był to artysta nietuzinkowy. Z książki wyłania się obraz człowieka, dla którego muzyka była jego pasją. Dla niej był w stanie zrobić wszystko.

okładka książki Moonwalk Michael Jackson

Michael Jackson dla jednych bożyszcze, dla innych dziwak. A dla mnie przede wszystkim autor wielu przebojów wpadających w ucho. Weteran świata show biznesu, który zaczął w nim pracować już jako dziecko. Człowiek wzbudzający zainteresowanie mediów z całego świata.

Michael pomimo wielu sukcesów muzycznych wydaje mi się istotą niezwykle kruchą. Oglądając filmy z jego udziałem największym kontrastem był dla mnie jego delikatny głos podczas przygotowań do koncertów. A podczas samych koncertów znowu jego przeobrażenie w artystę świadomego swojej siły i głosu.

Taki też jego obraz mam po przeczytaniu tej książki. Wbrew moim wcześniejszym przypuszczeniom nie skarży się w niej na swoje życie podczas koncertowania z The Jacksons. A zwłaszcza nie narzeka na swoje relacje z ojcem, który to temat był często podejmowany przez prasę. Obraz ojca w mediach to despota. Obraz ojca w oczach Michaela to menedżer, dzięki któremu jego kariera się rozwinęła. Żałował jedynie, że nie był w stanie nawiązać z nim takiej relacji, jakiej by pragnął.

Wspomina początki swojego muzykowania. Ciągłą walkę o to, by być najlepszym. Wiele wyrzeczeń, których musiał dokonać. Ale jest z nich dumny.

Od początku wielkie wsparcie psychiczne miał ze strony swojej mamy. I również jej poświęcił część swojej opowieści.

Książka była wzruszająca. Napisana w sposób, który wydaje mi się, że był bliski dla Michaela. Czułam się jakby siedział tuż obok mnie i opowiadał o swoim życiu.

W świetle ostatnich wydarzeń poruszyły mnie jego słowa w książce.
"Kiedy podejmuję się realizacji jakiegoś projektu, muszę mieć pewność, że przyniesie sukces. Wydaje mi się, że potrafiłbym nawet umrzeć dla mojej pracy. Taki już po prostu jestem". * Dla mnie te słowa podsumowują całe jego życie.


Moja ocena : 5/6
"Moonwalk" Michael Jackson
ISBN 83-86365-07-2
Wydawnictwo In Rock
str. 219

* cytat pochodzi z niniejszej książki str. 137

sobota, 30 marca 2013

Towar eksportowy Polski czy już celebryta czyli co sądzę o książce Nergala

"Spowiedź heretyka" Adam Nergal Darski

Słysząc słowo herezja momentalnie pojawia się u mnie myśl, że to odstępstwo od wiary. Za wikipedią słowo to oznacza m.in. "błędną interpretację twierdzeń wiary chrześcijańskiej, polegająca na wyodrębnieniu jakiegoś zagadnienia i przedstawieniu go w sposób, który przeciwstawia się całości nauczania wiary". Brzmi dla mnie już jakoś tak łagodniej.

Potocznie też mówi się o herezjach, gdy ktoś próbuje przedstawić jakąś myśl, która jest niezgodna z powszechnie obowiązującymi zasadami.

Przyznam, że dopóki Nergal nie wystąpił w programie telewizyjnym, nie łączyłam go z zespołem, w którym występuje. Nie zainteresowałabym się też książką przez niego napisaną. A tak, jako fanka programu, chciałam poznać trochę bliżej twórcę zespołu Behemot. Zespołu, którego oprawa graficzna teledysków bardzo mi się podoba, sama zaś muzyka jakoś do mnie nie trafia.

A z książki wyłania się obraz normalnego człowieka. Człowieka z poczuciem humoru, pasją do muzyki i samozaparciem. Może nie dżentelmena, ale też i nie demona, na jakiego próbowały kreować go media. Wbrew różnym plotkarskim gazetom i portalom, potraktował temat swoich związków w tym m.in. z Dorotą Rabczewską ze smakiem. Nie afiszując się zbytnio, ani też nie wywlekając brudów w książce.

Książka ma postać pytań i odpowiedzi na te pytania. W prosty sposób stworzono pozycję na przyzwoitym poziomie, którą można przeczytać tak, jak wywiad w gazecie. Pogrupowano również pytania w kilka części, w zależności od poruszanego tematu.

W książce Nergal opisał m.in. swoją chorobę, akt apostazji, początki zespołu oraz trasy koncertowe. Dla fanów Behemota ta książka będzie nie lada gratką, dla pozostałych być może sprawdzianem tolerancji dla frontmana zespołu Behemot.

Bardzo podobała mi się informacja na okładce, na jakie stowarzyszenia i jakie konkretnie kwoty zostaną przekazane ze sprzedaży tej książki. W przypadku większości innych książek,kwoty podane są tak lakonicznie, że prawdę mówiąc mam duże wątpliwości ile tzw. części dochodu trafi do tychże fundacji.


Moja ocena : 4.5/6
"Spowiedź heretyka" Adam Nergal Darski
ISBN 978-83-7778-197-5
Wydawnictwo G+J Gruner +Jahr Polska
str. 382 z kolorowymi ilustracjami, zdjęciami

niedziela, 25 marca 2012

Czy można pisać dla pieniędzy i mieć miliony czytelników, ależ tak - Autobiografia Agata Christie

"Autobiografia" Agatha Christie ( bardziej przyzwyczajona jestem do tego imienia niż jak zaproponował wydawca Agata)
Wydawnictwo Dolnośląskie
ISBN 978-83-245-8956-2
str. 476

Książki tej autorki towarzyszą mi już od podstawówki, to m.in. dzięki niej odkryłam kryminały, które do tej pory lubię. Zawsze starałam się rozgryźć zakończenie i kto jest mordercą, czasem się udawało, a czasem nie.
Bardzo byłam ciekawa, co też Agatha Christie chciałaby o sobie napisać.

Zainteresowała mnie ta książka w sklepie, przyciągała mnie do siebie z półki już jakiś czas temu.
Kupiłam i odłożyłam jak wisienkę na torcie na bliżej nieokreślony czas. Nie wiem czemu tak długo przeleżała na moich półkach, ale gdy tylko zabrałam się za jej czytanie weszłam z nieukrywaną przyjemnością w świat życia Agathy Christie.

Sama autorka jako postać jest interesująca.

Co sprawiło, że nagle przeobraziła się w pisarkę, której książki są chyba jednymi z najpopularniejszych  i ciągle wznawianych edycji? Co sprawiło, że jest tak popularna?

Czy jej bogata wyobraźnia, która znalazła ujście w formie przelewania myśli na papier, czy też może inne warunki?

Ze sporym zaskoczeniem odkryłam obraz, z którego wyłania się osoba, dla której pisarstwo to była finansowa doraźna pomoc.

Czy Agatha Christie była dobrym rzemieślnikiem w tym fachu, czy też może sama nie podejrzewała jaki ma talent, a jego odkrycie pociągnęło za sobą poprawę życia w kwestii materialnej?

Z książki wyłania się też dość nieśmiała osóbka, której rosnąca popularność trochę doskwierała.

Jak dla mnie bardzo ciekawa życia kobieta, która niejedno przeżyła, zwiedziła i zobaczyła.
Szkoda, że już nie doczekam się jakiejkolwiek jej nowej książki.
Pozostaje mi zatem wrócić do jej wcześniejszych wydań książek i odświeżyć sobie pamięć.

Co do wydania które posiadam - twarda oprawa, piękne okładkowe zdjęcie, duże litery i gdyby nie literówki uznałabym za ideał. A tak jednak raziły me oczy w trakcie czytania, a szkoda, że ktoś się nie dość wystarczająco do tego przyłożył.

Moja ocena: 5.5/6

poniedziałek, 28 listopada 2011

Przepadłam i nie potrafię się odnaleźć...


"Chwile wolności: Dziennik 1915-1941" Virginia Woolf
Wydawnictwo Literackie
ISBN 978-83-08-03976-2
str. 726

Zachwycam się kolejnym wpisem w tej książce, kolejnym komentarzem, opisem ludzi - przyjaciół czy też czasem rywali, opisem fauny i flory - zwyczajnym dniem w piśmie niezwyczajnej damy.

Z każdą kartką czuję smutek, łzy, a potem radość i zachwyt światem głównej bohaterki.
Stykam się z huśtawką nastrojów graniczącą z szaleństwem, a zarazem interesującą introspekcją samej Virginii Woolf.

Nawet przerwy pomiędzy kolejnymi wpisami w dzienniku wydają się być naturalnym porządkiem świata tej przedziwnej kobiety.

Naprawdę jak dla mnie kawałek wybitnej literatury, a niby to tylko pamiętniki, na dodatek skrócone do wersji jednotomowej.

Skończyłam, czasowo długo mi zajęło, ale nie da się wejść do czyjegoś życia tylko połowicznie.
To nie powieść na jeden wieczór, ani nie na kilka wieczorów.

Nie wiem czy nie będę musiała zrobić jakiejś przerwy pomiędzy tą książką, a jakąkolwiek następną.

Obawiam się, że każda kolejna wyda mi się w porównaniu z tą kompletnym niewypałem, rzeczą bez gustu, zwyczajną stratą czasu.

Chyba jeszcze nie miałam takiego uczucia przy żadnej innej książce, choć było kilka, które mnie porwały do swego świata. Jest to  fascynujące, ale też i zarazem przerażające.

Virginia Woolf tą książką pochłonęła mnie w całości i na dodatek dobrze mi w tym świecie, zamierzam w nim pozostać tak długo jak tylko będę mogła.

Być może nie porwę się jeszcze na wersję 5 tomową, gdyż w znanych mi bibliotekach, do których jestem zapisana taka jest niedostępna. Ale mam na nią ogromną ochotę. Mam ochotę "pożreć" całą literaturę tej autorki, którą do tej pory wydała.

Biorąc pod uwagę fakt, że książka została  wypożyczona 1 lipca tego roku - czytałam ją dość długo, jak na moje możliwości czytelnicze i szybkość czytania. Książki jednak nie chciałam wypuścić ze swoich łapek, dopóki jej nie skończyłam i jest to dla mnie do tej pory rekord prolongat, bo aż 5 ich było.

Zastanawiam się, co zostało w niej pominięte, mam ochotę przeczytać w oryginale całe dzienniki.
Kiedyś je dorwę :) Interesujące było kilka wątków, które zostały potraktowane bardzo pobieżnie ze względu na zmniejszenie objętości 5 tomów w 1  m.in. podróże Virginii Woolf, jak też pojawiające się wątki homoseksualne ( ale tylko i wyłącznie wspomniane), zarówno osób z otoczenia Virginii, jak i jej samej.

Na pewno jak tylko będę miała możliwość przeczytam, a i z chęcią postawię na swojej półce.

Moja ocena: 6/6  ( prawdziwe arcydzieło)

niedziela, 19 września 2010

Niewolnica Mende Nazer Damien Lewis - współczesne niewolnictwo w Sudanie

ISBN 978-83-7359-398-5
ok. 314 stron
Mende to mała dziewczynka mieszkająca w plemieniu Nuba. Jej życie upływa szczęśliwie wraz ze starszym bratem, siostrami i jej rodzicami. Marzy o tym, by zostać w przyszłości lekarzem i pomagać ludziom z jej wioski.
W wieku około 12 lat jej marzenia zostają brutalnie przerwane. Jej wioskę napadają Arabowie, zabijają starsze kobiety i mężczyzn, aby zdobyć małe dzieci chłopców i dziewczynki , a potem sprzedać ich z zyskiem jako niewolników innym Arabom.
Dziewczynki przed sprzedażą są brutalnie gwałcone przez swoich zdobywców, co pomijając już wszelkie moralne dyskusje, dodatkowo jest bardzo bolesne ze względu na wszechobecne obrzezanie młodych dziewczyn.
Tak o to Mende zbrukana, przerażona i nie wiedząca co ją dalej jeszcze czeka trafia do pośrednika zajmującego się sprzedażą abdis czyli niewolnic.
Tam doprowadzona do jako takiego porządku, by być dobrym towarem, zostaje po dokładnym obejrzeniu przez nowego nabywcę sprzedana. Trafia do domu Rahab i Mustafy.
Odtąd jej życie podporządkowane jest tylko jednemu celowi, robić wszystko to, co każe Rahab. Zamieszkuje w szopie nieopodal domu i jest zamykana na noc, żeby nie uciekła. Tak upływa jej spory kawałek jej życia. Codzienne sprzątanie, mycie, opieka nad dziećmi, a do tego bicie i wyzwiska ze strony swej "pani".
Jeżeli jest chora, nikt nie troszczy się o to by poszła do lekarza, ba wręcz zakazuje się jej tego rodzaju wizyt. Jednak w wyniku pobicia trafia raz do szpitala, gdzie Rahab robi wszystko, by nie powiedziała prawdy jak to się stało, że znajduje się w tym stanie. Dzięki troskliwej opiece powraca do zdrowia, by ponownie trafić pod pręgierz niewolniczej doli.
Jednak przypadkowe spotkanie z inną dziewczyną z plemienia Nuba, a wraz z nią informacja, że jej rodzice przeżyli masakrę wracają jej siły do tego, by walczyć o siebie. Przy nadarzającej się okazji ucieka i wygrywa ciężką walkę o azyl.
Ze względu na poruszane tematy w tej książce powinna być przeczytana przez  każdego, jako swoiste świadectwo braku zmian w Sudanie, a także rozpaczliwy apel o pomoc dla innych żeńskich i męskich abdis, którzy być może tam gdzieś w Sudanie walczą każdego dnia o przetrwanie. A także dla ich bliskich, którzy być może już nigdy w życiu nie zobaczą swoich krewnych.
Ciągle ciężko mi uwierzyć, że w XXI wieku do takich sytuacji dochodzi i niewiele się w tej kwestii zmieniło w Sudanie.
Moja ocena: 5/6

sobota, 21 sierpnia 2010

Co się mieści w dwóch walizkach Veronika Peters


isbn 978-83-247-0953-3

Wydawnictwo Świat Książki

288 stron

Książka ta to opowieść o 11 letnim pobycie pewnej dziewczyny w klasztorze benedyktynek. W klasztorze tym usiłowała znaleźć sens życia, który gdzieś jej zagubił się po drodze. 

To opowieść o życiu zakonnic widziana od środka przez jedną z nich.

Koniec końców Weronika porzuca śluby zakonne, ale naprawdę podziwiam za:

po pierwsze wyłączenie się na tak długi okres z normalnego życia,

a po drugie za odwagę, by ponownie się do tego "normalnego życia" po tak długim okresie czasu włączyć.

Książka warta przeczytania. Na końcu znajduje się słowniczek pojęć takich jak np.  kukulla albo lauda:)  Ja nie miałam bladego pojęcia co to jest.

Moja ocena: 5/6

wtorek, 27 lipca 2010

The boy grows up Richard McCann


Książka to dalsze perypetie Richarda już w świecie dorosłych, odważne decyzje dotyczące jego przyszłej rodziny oraz miejsca pracy. Jeżeli komuś spodobała się część pierwsza, tak samo spodoba się część druga. 

Richard walczy dalej z traumą po stracie matki, alkoholizmem swojej siostry i własnym brakiem poczucia wartości , z sukcesem.

ps. Ponieważ już 3 lektury z listy z mojego "publicznego zobowiązania czytelniczego" zaliczyłam, daje sobie dyspensę na książkę po polsku :) 

I tak czytam właśnie książkę Sztuczne raje Baudelaire :)

poniedziałek, 19 lipca 2010

Just a boy Richard McCann


Książka to autobiograficzna historia Richarda McCanna.

Richard jako 5 letni chłopiec stracił swoją mamę w morderstwie dokonanym przez angielskiego seryjnego zabójcę nazwanego jako Yorkshire Ripper.  

Zabójstwo to miało miejsce w 1975 roku.  Pani Wilma McCann osierociła czwórkę dzieci i stała się pierwszą ofiarą tego mężczyzny.

Autor książki skupia się na wydarzeniach mających miejsce zaraz po zabójstwie, jak również na życiu jego i głównie jego starszej siostry Sonii. Opisuje alkoholizm swojego ojca i jego bestialskie pijackie zachowania, jak również życie w rozbitej rodzinie. 

Opisuje swoje późniejsze uzależnienie od narkotyków i alkoholu, pobyt w więzieniu, a także swoje usilne próby zmiany swojego życia i stanięcia o własnych siłach.

Jego życie nie jest łatwe, jego relacje z ojcem, a także macochą również do takich nie należą. Richard stara się znaleźć namiastkę miłości, która została mu odebrana w osobie jego matki, w każdej napotkanej kobiecie, a zarazem boi się ją utracić, co prowadzi do częstych rozstań spowodowanych jego zachowaniem.

Dzięki pomocy jednak udaje mu się wziąć sprawy w swoje ręce i być z siebie dumnym.

Książka dająca wiele do myślenia nad życiem i perypetiami każdej jednostki ludzkiej.

A w kolejce czeka kolejna książka tego Pana - kontynuacja The boy grows up.

czwartek, 29 kwietnia 2010

Please let it stop Jacqueline Gold


Temat molestowania seksualnego zawsze jest trudny, zarówno dla dorosłej osoby (choćby w przypadku molestowania w pracy), ale szczególnie dla molestowanego dziecka. Pozostawia trwały ślad w psychice człowieka, a z drugiej strony obawę przed zaufaniem komukolwiek i wstyd przed podzieleniem się ze światem swoją tragedią, która dla dziecka jest czymś niepokojącym, dziwnym i trudnym do zrozumienia - zwłaszcza jeśli osobą, która dokonuje tego czynu jest ktoś bliski, komu dziecko to ufa. A statystyki są tu bezlitosne w ponad 90% przypadków dziecko znało wcześniej swojego oprawcę.
Bardzo podziwiam panią Jacqueline za to, że zdecydowała się napisać tą książkę, choć wątek molestowania jest w niej marginalnie potraktowany, to jednak przewija się poprzez całą fabułę. Wszystko to zostawia trwały ślad na psychice Jacqueline, zwłaszcza, że swojego agresora nie jest w stanie wykluczyć całkowicie ze swego życia, gdyż jest on mężem jej matki - jej ojczymem.
Wydarzenia te odbijają się na jej późniejszym życiu - epizody paniki i ciężkiej depresji, które towarzyszą jej dość często przez pewien czas i uniemożliwiają normalne życie.
Jacqueline to obecnie szefowa bardzo dobrej marki bielizny Ann Summers. Wprawdzie w Polsce się z tą marką nie zetknęłam :) a przynajmniej żadnego sklepu nie widziałam, za to w Anglii jest dość popularna.
Jeżeli ktoś jest ciekawy i spragniony większej ilości informacji na temat firmy zapraszam na stronki : ( obie w języku angielskim)
jedną o firmie
http://www.annsummers.com
a drugą o samej Jacqueline
http://www.jacquelinegold.com/jgoldHome.html
W książce opisane są poszczególne etapy życia Jackie od rozpoczęcia pracy u swego ojca w firmie Ann Summers, poprzez problemy z uzyskaniem pozwoleń na prowadzenie tego "frywolnego" biznesu, a także związki Jacqueline z mężczyznami.
Nie znalazłam polskiego wydania tej książki, więc pozostaje dostępna dla osób znających język angielski.
Ciekawa lektura na faktach.