Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Znak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2018

Piękno bez konserwantów

"Piękno bez konserwantów " Sekrety urody naszych prababek Aleksandra Zaprutko-Janicka

Książka to próba spojrzenia na dbanie o urodę przez nasze babki i prababki. Dostęp do kosmetyków dla przeciętnej kobiety nie był wtedy tak ogromny jak obecnie. A jednak na starych zdjęciach kobiety prezentowały się znakomicie.

okładka książki Piękno bez konserwantów

Autorka zastrzega w książce, że dla niej książka ta to książka opisująca historię i skupiająca się głównie na życiu ówczesnych kobiet. Ale także o kosmetykach stosowanych w ówczesnych czasach. W książce znajdziemy przepisy i porady z tamtych czasów. Niektóre z nich obecnie mogą śmieszyć, ale są i takie, które mogą zaszkodzić. Część porad nie straciła nic ze swojej użyteczności i można spokojnie je stosować. Książka opisuje też zwyczajne życie ówczesnych kobiet.

Książka podzielona jest na rozdziały, które opisują pielęgnację poszczególnych części ciała jak np. dłonie i stopy. Opisuje z czym musiały radzić sobie kobiety, by zachować urodę i zdrowie. W środku znajdziemy także ówczesne reklamy oraz zdjęcia elegantek z tamtych czasów. Ciekawa pozycja, nie tylko pod względem historycznym. Polecam.


Moja ocena : 5/6
"Piękno bez konserwantów " Aleksandra Zaprutko-Janicka
ISBN 978-83-240-4163-3
Wydawnictwo Znak
str. 256 ( bez noty autorki i skorowidzów nazw)

czwartek, 28 czerwca 2018

Powrót niedoskonały

"Powrót niedoskonały" Marcin Bruczkowski

Książkami tego autora zachwycałam się bardzo. I nadal uważam, że są świetne. Skusiłam się na tą książkę, której jeszcze nie znałam. Powrót niedoskonały okazał się jednak trochę dla mnie niedoskonały.

okładka książki Powrót niedoskonały

Głównym bohaterem jest Robert Brakat, który powraca po latach do Polski z wygnania. Po powrocie jednak nie czuje, że to jest jego dom i miota się w tej nowej Polsce, którą zastał. W pracy nie potrafi się odnaleźć, wielu rzeczy wciąż nie rozumie. Przypadkowo poznaje Japończyka, którego zaprasza do swojego mieszkania. Oboje zamieszkują razem i okazuje się, że Hattori lepiej odnajduje się w polskiej rzeczywistości niż Robert.

To, co zachwycało mnie w poprzednich książkach się w tej książce nieco ulotniło. Być może spowszedniały mi różnice kulturowe przedstawiane przez tego autora. Cóż nowego można ciągle wymyślać w porównaniu zachowania Japończyków a Polaków? Nawiązanie do czasów PRLu i tamtych absurdów zostało już wyeksploatowane. Zmienił się nieco styl pisania autora i już tak bardzo mnie nie śmieszą jego scenki sytuacyjne.

Ale żeby nie było aż tak strasznie, bo tak nie jest. Książki Marcina Bruczkowskiego bardzo dobrze się czyta i akcja wciąga. Lubi używać pewnego rodzaju niedopowiedzeń w zdaniach i świetnie mu to wychodzi. Uruchamia wyobraźnię. Trochę denerwowały mnie wstawki o snach bohatera, które to strony przeskakiwałam co pewien czas, bo mnie nudziły. Może komuś się to będzie bardziej podobało, ale nie mnie. Ogólnie ciekawa książka, ale mam pewne zastrzeżenia.


Moja ocena : 4.5/6
"Powrót niedoskonały" Marcin Bruczkowski
ISBN 978-83-240-2454-4
Wydawnictwo Znak
str.416 bez słownika

środa, 27 września 2017

Dziewczyny wojenne

"Dziewczyny wojenne" Łukasz Modelski

Jak wyglądało życie kobiet w czasie wojny? W jaki sposób kobiety wspierały podziemie, a także co za to groziło? Tego właśnie można dowiedzieć się z tej książki. 11 historii kobiet, które walczyły za swoją ojczyznę i swoich bliskich, tak jak potrafiły.

okładka książki Dziewczyny wojenne

Wojna zmienia życie nie tylko mężczyzn, ale także i kobiet. Stawia przed wyborem : czy walczyć, czy może poddać się losowi. W takiej skrajnej sytuacji postawionych zostało jedenaście kobiet. Niektóre z nich to jeszcze dziewczynki, które kaprys historii skazał na życie ciężkie nawet dla dorosłych. Jednak każda z nich ma do opowiedzenia równie ciekawą, jak i okrutną historię swojego życia. Interesująca książka.


Moja ocena : 5/6
"Dziewczyny wojenne" Łukasz Modelski
ISBN 978-83-240-1814-7
Wydawnictwo Znak
str. 335

poniedziałek, 15 maja 2017

Hańba

"Hańba" J. M. Coetzee ( "Disgrace" oryginalnie )

Po obyczajowym skandalu David przenosi się do córki, żeby odciąć się od swojego środowiska. Spokojna farma na odludziu staje się świadkiem tragedii, z którą nie będzie potrafił się pogodzić.
okładka książki Hańba
Książka zaczyna się mocnym uderzeniem. David - mężczyzna w średnim wieku - urozmaica sobie życie korzystając z płatnego seksu. Nie idzie to jednak w parze z jego posadą - profesora literatury brytyjskiej. Po nawiązaniu romansu ze swoją studentką jego kariera ulega załamaniu. Wydalony z uczelni postanawia odnaleźć się w nowej sytuacji i wyrusza w odwiedziny do córki. Sytuacja skłania go do zrewidowania swoich poglądów. A wydarzenia na farmie zmieniają jeszcze bardziej jego punkt widzenia.

Fabuła bardzo mnie wciągnęła, choć wiele nie spodziewałam się po tej książce. Styl pisania autora jest oszczędny. Przypomina mi nieco styl autora "Drogi" Cormac McCarthy. Przez to jednak skupiałam się bardziej na fabule, niż na pięknie języka. Ciekawa książka i jeszcze po tego autora sięgnę.


Moja ocena : 5/6
"Hańba" J. M. Coetzee
ISBN 978-83-240-0685-4
Wydawnictwo Znak
str.266

środa, 2 listopada 2016

Ameryka po kawałku

"Ameryka po kawałku" Marek Wałkuski

Ameryka ta znana i ta mniej znana za pomocą tej książki zostanie ukazana.

okładka książki Ameryka po kawałku

Mnie Ameryka kojarzy się z rozmiarem XXL. I to tym największym. Największe samochody, najszersze ulice, największe zestawy obiadowe. Kojarzy mi się także z przyrodą. Przepięknymi formacjami skalnymi, dużymi parkami narodowymi i bezkresnymi obszarami.

Dzięki tej książce będzie też kojarzyć mi się z bardzo przyjaznym podejściem firm amerykańskich do konsumentów. Z możliwością kupowania bez ryzyka, że sklep nie przyjmie towaru z powrotem, bo np. jednak telewizor jest za duży, za mały lub nam się po prostu nie podoba sposób wyświetlania obrazu.
Z dodatkowymi pasami na drogach dla osób, które jadą z kimś do pracy.
Z dobrze zachowaną przestrzenią dla mieszkańców bez ogrodzeń.
Z działalnością charytatywną mieszkańców Ameryki, w którą większość z nich się angażuje.
Z rozległymi i tanimi polami golfowymi, gdzie nie tylko elita może sobie zagrać.
Z rozległą infrastrukturą sportowo-rekreacyjną, której możemy im naprawdę pozazdrościć, bo cenowo jest bardziej dostępna dla przeciętnie zarabiającego obywatela Ameryki.

Książka pokazuje Amerykę kawałek po kawałku z innej strony, czasem zaskakującej. Osoby, które będą chciały znaleźć w tej książce spójną opowieść niestety się rozczarują. To fragmentaryczne pokazanie wycinków amerykańskiej rzeczywistości. Tak jak zapowiada tytuł tej książki.


Moja ocena : 5/6
"Ameryka po kawałku" Marek Wałkuski
ISBN 978-83-240-3184-9
Wydawnictwo Znak
str. 263

środa, 15 czerwca 2016

Zamień chemię na jedzenie

"Zamień chemię na jedzenie" Julita Bator

Po przeczytaniu tej książki żaden posiłek nie będzie już taki sam. A moje ulubione jogurty naturalne zostały zamienione kupnem jogurtów innej firmy.

okładka książki zamień chemię na jedzenie

W sklepie raczej zwracam uwagę na składy produktów, które kupuję. Zdarza mi się też odłożyć produkt, którego dodatki nijak się nie mają do jego nazwy. Przestałam kupować jogurty pseudo owocowe, gdzie zawartość owoców to jakieś marne kilka procent. A do tego mnóstwo cukru lub syropu glukozowo-fruktozowego. Tańszego zamiennika cukru, masowo dodawanego w celu dosłodzenia i ochrony przed drobnoustrojami. Zaczęłam kupować jogurty naturalne, do których dorzucam pokrojone świeże owoce. Ale nawet tu nie uchroniłam się przed dodatkiem mleka w proszku.

Książka opisuje podstawowe produkty, które znajdują się w kuchni. Począwszy od warzyw, przez przetwory mleczne, owoce, a skończywszy na mięsie. Opisuje również sztuczne i udające naturalne dodatki, które znajdziemy w wielu produktach na półkach. Pisze o tym, czego powinno się unikać. Autorka nie omija także tematu leków i potencjalnie zbędnych w nich dodatków. Ja sama w trakcie czytania sprawdzałam skład swojej lodówki. To, co ujrzałam w składzie niektórych produktów w swojej lodówce, wcale mnie nie zachwyciło.

I przekonuję się coraz bardziej, że te najbardziej reklamowane produkty nie zawsze idą w parze z reprezentowaną przez nich jakością. A na dodatek składy produktów tych samych marek potrafią się zmieniać w czasie. Dla mnie osobiście niezrozumiałe jest reklamowanie m.in. czipsów przez gwiazdy światowego sportu. Połączenie sport, który kojarzy się ze zdrowiem i chipsy - niezdrowe przekąski to dla mnie jakiś paradoks, którego nie potrafię zrozumieć.

Bardzo dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam z tej książki. Zawiera również sporą dawkę przepisów, które wypróbuję. I pewnie kupię sobie własny egzemplarz.


Moja ocena : 5/6
"Zamień chemię na jedzenie" Julita Bator
ISBN 978-83-240-2045-4
Wydawnictwo Znak
str. 286 ( łącznie ze spisem treści, hasłami i podziękowaniami)

sobota, 30 stycznia 2016

Ciotka Julia i skryba

"Ciotka Julia i skryba" Mario Vargas Llosa

Książka trafiła do mnie jako prezent od osoby, która wie, że bardzo lubię czytać. O autorze tej książki usłyszałam w roku, w którym otrzymał on nagrodę Nobla. Wiedziałam, że kiedyś przeczytam którąś z jego książek. Właśnie w tym roku to uczyniłam.

Nie wiedziałam jakiego rodzaju literatury się mogę spodziewać. Wyszła jednak całkiem ciekawa książka obyczajowa. Historia romansu, który budzi niesmak w pewnej rodzinie. Choć nie wiadomo dlaczego, bo przecież i gorsze mezalianse się zdarzają.

Estetyka wykonania książki i okładka bardzo mnie urzekły. Lubię brać do czytania tak ładnie wydane książki - twarda oprawa, czytelna czcionka i bogata w strony treść. Język pisania również przypadł mi do gustu. Dlaczego więc ocena 4.5? To nie do końca jest moja literatura.

Owszem, podobało mi się, ale czy chcę szukać innych książek tego autora? Chyba niekoniecznie. Z drugiej strony nie było też nic, co mogłoby zniechęcić do czytania. Zgrabnie napisana historia z barwnymi postaciami. I tylko szkoda, że zakończenie nie jest po mojej myśli.

To wprawdzie powieść, ale autor umieścił w niej liczne wątki autobiograficzne. Książkę wydała też jego pierwsza żona, gdzie przedstawia własną wersję wydarzeń.


Moja ocena : 4.5/6
"Ciotka Julia i skryba" Mario Vargas Llosa
ISBN 978-83-240-0952-7
Wydawnictwo Znak
str.474

środa, 18 listopada 2015

Kilka książek, które ostatnio przeczytałam w dużym skrócie

"Wielkie Muuu" Seth Godin

"Odkryj swoją nadzwyczajność. Sprawdź jak potrafisz oddziaływać na świat. Zauważ swój talent do zmieniania otaczającej Cię rzeczywistości."

Właściwie nie wiem co zainteresowało mnie w tej książce. Może nazwisko autora. A może ciekawy tytuł. Nieważne. Cokolwiek mnie do niej przyciągnęło nie było to szczęśliwe. Dla mnie książka była miejscami nudna. Nie odpowiada mi styl pisania autora. I chyba rzeczywiście spodziewałam się po niej czegoś nadzwyczajnego. A to dla mnie pospolita książka w stylu amerykańskiego optymizmu. Doczytałam do końca, więc treść książki nie odstręcza, ale nie jestem nią za bardzo zachwycona.


Moja ocena : 3.5/6
"Wielkie Muuu " Seth Godin
ISBN 978-83-246-0971-0
Wydawnictwo Onepress
str.270

"Pozostawieni " Tom Perrotta

"Ta książka to, mówiąc najprościej, najlepszy odcinek Strefy Mroku, którego nigdy nie obejrzałeś" Stephen King

Rekomendacja Stephena Kinga była dla mnie istotna przy wyborze tej książki. Ale nią również nie jestem zachwycona. Na pewno ciekawy pomysł fabuły, za który spory plus. Ale... sekta, której znakiem rozpoznawczym jest palenie papierosów. Dla mnie to śmieszne. Pomysł fajny, ale już sama realizacja nie za bardzo. Choć niektóre wątki i motywacje bohaterów były ciekawe. Książkę w sumie można przeczytać i nie dłuży się lektura.


Moja ocena : 4/6
"Pozostawieni " Tom Perrotta
ISBN 978-83-240-2550-3
Wydawnictwo Znak
str. 380

"Just one look " Harlan Coben polski tytył: "Tylko jedno spojrzenie"

Właściwie na koniec najlepsza z tych trzech pozycji. Interesujący thriller z ciekawym zakończeniem, który polecam.

Książka opowiada historię rodziny z dziećmi, w której ojciec zostaje uprowadzony przez nieznaną osobę. Zgłoszenie na policję zaginięcia przez żonę tego mężczyzny początkowo jest bagatelizowane. Policja podejrzewa, że małżonek pojawi się prędzej czy póżniej. Albo też ma romans albo wyszedł po kłótni i przebywa u znajomych. Kolejne wydarzenia jednak przeczą tym domysłom. Kobieta jest uparta i nie odpuszcza, narażając przy tym życie swoje i jak się wkrótce okazuje, również swoich dzieci. Nic nie stanie jej na przeszkodzie, by znaleźć swojego męża.

Mogę powiedzieć, że lubię książki tego autora. Choć to dopiero druga jego książka, którą poznałam. Jednak w obu fabuła była dokładnie przemyślana. A na dodatek zaskakujące zwroty akcji wciągają w wykreowany świat. Nie można się nudzić przez całą książkę i z chęcią przeczytam kolejne.


Moja ocena : 5/6
"Just one look " Harlan Coben
ISBN 0-75286-381-9
Wydawnictwo Orionbooks
str.386

Poza wymienionymi przeczytałam w ciągu ostatniego miesiąca jeszcze dwie inne książki. Jedna z nich to Antropolog na Marsie Olivier Sacks, drugą właśnie kończę jest to Chirurg Tess Gerritsen. Obie świetne i sądzę, że zasługują na osobny post.

czwartek, 22 października 2015

Najgorszy człowiek na świecie

"Najgorszy człowiek na świecie " Małgorzata Halber

Najgorszy człowiek na świecie to osoba uzależniona od alkoholu i narkotyków. W pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że przekroczyła pewną granicę i już nie panuje nad swoim życiem. Jako osoba publiczna wstydzi się tej swojej ułomności. Czy wyjdzie z tej walki zwycięsko?

Według mnie, by napisać taką książkę, trzeba mieć w sobie dużo odwagi. Wprawdzie główną bohaterką jest Krystyna, ale myślę, że inspiracją do tej postaci była autorka tej książki. Czego ona sama też się nie wypiera.

Jak łatwo popaść w nałóg świadczą chociażby ostatnie wydarzenia w Polsce z dopalaczami. Jak trudno wyjść z takiego uzależnienia - o tym tak często się nie pisze, ani nie mówi. Łatka byłego alkoholika, czy też narkomana powoduje towarzyski ostracyzm. I pewnie są ludzie, którym dobrze w tym nałogu i nie chcą nic zmieniać. A powodem do zmian najczęściej stają się według mnie albo najbliżsi, albo totalne upodlenie uzależnionego człowieka. Jakieś wydarzenie, które powoduje refleksję, że być może nie tak to życie miało wyglądać.

W książce znalazłam dużo emocji, także tych negatywnych. Poczucie pustki, braku perspektyw, ale i też wiary w to, że z nałogu się wychodzi. I jest to możliwe. To opis walki alkoholiczki, która walczy ze sobą i z systemem leczenia, który nie zawsze wyciąga pomocną dłoń do pacjenta. To trudna literatura, ale wzmacniająca wiarę w siłę człowieka.


Moja ocena : 5 /6
"Najgorszy człowiek na świecie " Małgorzata Halber
ISBN 978-83-240-2663-0
Wydawnictwo Znak
str.349

piątek, 7 sierpnia 2015

Szczere rozmowy o tym, co najważniejsze

"Rozmowy" Jerzy Illg

Spotkanie dwojga ludzi i rozmowa to pierwszy krok ku poznaniu drugiej osoby. Dzięki tej książce miałam możliwość dowiedzieć się czegoś więcej o ludziach, których znam z ich twórczości.

Są takie książki, które od pierwszych stron urzekają swoim ciepłem. Ta książka należy do takich pozycji. Rozmowy to zapis wywiadów na przestrzeni prawie trzydziestu lat z autorami wydającymi swoje dzieła w wydawnictwie Znak. Ciepłe i kojące słowa, nostalgiczne wspomnienia i wejrzenie w prywatny świat ukazanych w nim osób. To duże atuty tej książki.

Każdą postać poprzedza krótka notka biograficzna. Najważniejsze wiadomości na temat autora oraz miejsce i czas przeprowadzenia z nim wywiadu. Następnie pojawia się sama rozmowa. Pytania zadawane autorom są ciekawe, a odpowiedzi również nieszablonowe. Bardzo miło spędziłam czas przy tej ksiażce. A różnie to z wywiadami bywa. Niektóre są po prostu nudne. O tej książce nie można tak powiedzieć. Jest super.


Moja ocena : 5/6
"Rozmowy" Jerzy Illg
ISBN 978-83-240-3187-0
Wydawnictwo Znak
str. 344 (bez noty wydawniczej)

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Zorkownia - bomba emocjonalna

"Zorkownia" Agnieszka Kaluga

Ta ksiażka wstrząśnie Tobą do głębi. Znajdzie takie obszary w Twoim sercu, których być może nawet się nie spodziewasz. Przed jej przeczytaniem przygotuj się - postaw w pobliżu paczkę chusteczek.

Wiedziałam, że to będzie bardzo emocjonalna książka. Bo i temat w niej poruszany jest bolesny. Losy i historie ludzi przeplatają się ze sobą. Walka o przetrwanie, o życie, o godną śmierć. Ludzkie istnienia w hospicjum.

Od jakiegoś czasu śledzę bloga autorki i nieco już o niej wiem. Ma wspaniały dar opowiadania historii innych ludzi. Z głębokim przekazem. Z niespotykanym doborem słów, które trafiają do głębi. Dotykają wnętrza serca i wnętrza duszy. Z drugiej jednak strony książka nie jest przygnębiająca. Niesie ze sobą nadzieję. Niesie światło i oczyszczenie. Nie wiedziałam, że można o tak trudnych sprawach w ten sposób pisać.

Naprawdę wspaniała książka, której scenariusz napisało życie. Cieszę się, że na nią trafiłam i zachęcam do śledzenia bloga Zorkownia


Moja ocena : 6/6
"Zorkownia" Agnieszka Kaluga
ISBN 978-83-240-2882-5
Wydawnictwo Znak
str. to jedna z niewielu książek, gdzie numeracji stron nie ma, to nie jest tu najważniejsze; bo jak ponumerować czyjeś życie

niedziela, 24 sierpnia 2014

Bóg, kasa i ....

"Bóg, kasa i rock'n'roll" Szymon Hołownia, Marcin Prokop

Spodziewałam się równie ciekawej książki co poprzednie. Niestety lekko się zawiodłam.

Zdecydowanie nie spodobała mi się forma dialogu prowadzonego pomiędzy dwoma Panami. Tematy poruszane przez nich były ciekawe, ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić takiej formy rozmowy. Większość treści książki przeczytałam z trudem. Licząc, że może początek mi niezbyt podpasował, a na kolejnych kartkach czeka na mnie czytelnicza uczta. Niestety tak się nie stało. Pomimo dużej dozy sympatii do medialnego wizerunku obu Panów.

Autorów książki bardzo lubię, ale wolę jednak Szymona Hołownię i jego książki. Proszę, nigdy więcej takich duetów autorskich, ani formy wywiadu. Książka dla mnie była ciężka do przebrnięcia i nie miałam po jej przeczytaniu satysfakcji, że czegoś nowego się dowiedziałam o kościele. A mam nadzieję, że o takim przesłaniu główny autor myślał pisząc ją.


Moja ocena : 3.5/6
"Bóg, kasa i rock'n'roll" Szymon Hołownia, Marcin Prokop
ISBN 978-83-240-1864-2
Wydawnictwo Znak
str. 333

środa, 11 grudnia 2013

Prawda i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy

"Zakupologia " Martin Lindstrom

Co skłania ludzi do zakupów? Dlaczego jedna marka jest tak bardzo popularna, natomiast druga nie potrafi się wybić? Czy kupując kierujemy się tylko rozsądkiem, czy też może tak nam się zdaje? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć ta książka.

Przyznam, że na książkę trafiłam przez przypadek przeglądając ofertę wydawnictwa. Zainteresowała mnie, ale tym razem nie kupiłam, lecz wypożyczyłam.

Interesuje mnie wpływ reklam na konsumenta takiego jak ja sama. Chciałam wiedzieć jakie sztuczki stosują na mnie sprytni marketingowcy. W książce Martin Lindstrom analizuje różne zachowania konsumentów na podstawie badań. Współpracuje przy tych badaniach z największymi międzynarodowymi korporacjami. Zawsze w przypadku takiej współpracy można się zastanawiać na temat bezstronności takich badań. Jednak gdyby nie te firmy, ich kapitał i zainteresowanie z ich strony, pewnie wcale by do nich nie doszło.

Czego więc można dowiedzieć się z tej książki? A kilku ciekawych rzeczy. Ktoś kiedyś napisał, że zwrot z wydatków na reklamę ciężko stwierdzić. I że prawdopodobnie połowa tych wydatków została wyrzucona w błoto. Nikt jednak nie wie, która to połowa. Martin Lindstrom stara się udowodnić, że w jakiś sposób można nad tym zapanować. Sięgnął po inne środki, skoro chyba najczęściej chyba stosowane badania ankietowe przeprowadzane wśród klientów okazują się często nieadekwatne do wyników sprzedaży danej marki. Ochotników podłączono do aparatury i za pomocą rezonansu magnetycznego oraz elektroencefalografu starano się sprawdzić zmiany w ciele ludzkim podczas oglądania reklam czy też zadawania pytań. Wyniki okazały się dość interesujące.

Do badań wzięto m.in. wpływ ostrzeżeń na papierosach na palaczy, a także ostatnio popularny też i w Polsce product placement czyli opłacone przez firmy zachwalanie produktu w popularnych programach. Ciekawym fragmentem książki są reklamy skłaniające do zakupu pod wpływem lęku. W Polsce świetnym rodzajem tego typu reklamy był dla mnie spot wzbudzający w rodzicach lęk, a dotyczący szczepionki na pneumokoki dla dzieci. Niestety to nie jedyna tego typu reklama w Polsce. Kolejnymi przykładami mogą być reklamy dotyczące ubezpieczeń czy też lekarstw sprzedawanych bez recepty. Martin prognozuje, że tego typu reklam będzie znacznie więcej, gdyż według niego reklama oparta na lęku najlepiej działa. Cóż, nietrudno przyznać mu racji.

Ciekawa książka. Aczkolwiek spodziewałam się nieco więcej.


Moja ocena : 4.5 /6
"Zakupologia " Martin Lindstrom
ISBN 978-83-240-1180-3
Wydawnictwo Znak
str.196

środa, 10 lipca 2013

Wojciech Mann i jego fascynacja muzyką

"Rockmann czyli jak nie zostałem saksofonistą" Wojciech Mann

Mann w mojej świadomości zawsze współistniał z Materną. Dlatego ciekawa byłam, co do powiedzenia ma Pan Wojciech jako odrębny byt medialny.

okładka ksiażki Rockmann W.Mann

Wojciech Mann to dla mnie sympatyczny człowiek z telewizji. Znany mi głównie dzięki programowi Szansa na sukces, który wg mnie naprawdę jest/był świetny. Taki z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Widać to też w jego książce. Było więc to dla mnie poniekąd zaskoczenie, że początkiem jego kariery było radio. Na swoje usprawiedliwienie niewiedzy podam fakt, że pojawiłam się na tym świecie w latach osiemdziesiątych.

Książka to zapis muzycznych fascynacji Wojciecha Manna. Czasach, kiedy podróże nie były możliwe do spełnienia. Nostalgii za historią i możliwościami spotkań z wieloma znanymi artystami, którym cudem udawało się dostać za żelazną kurtynę.

Fajnie wydana książka, napisana dużym drukiem, więc nie męczy oczu. Okraszona też sporą ilością archiwalnych zdjęć.

Mile spędziłam przy niej czas, podśmiewując się z tekstu od czasu do czasu. Trochę jednak za szybko się skończyła pomimo takiej ilości stron.


Moja ocena : 4.5/6
"Rockmann czyli jak nie zostałem saksofonistą" Wojciech Mann
ISBN 978-83-240-1459-0
Wydawnictwo Znak
str. 199

środa, 20 lutego 2013

Zagubiona matka i choroba psychiczna córki

"Podwójne życie mojej córki" Bebe Moore Campbell

Okładka tej książki zachęca, że jest to wstrząsająca opowieść o trudnej relacji matki i córki, historia dyskryminacji ze względu na kolor skóry i chorobę psychiczną.
Ja jednak widzę ją inaczej.
Dla mnie to książka o miłości matki do córki. Miłości tak wielkiej, że jest w stanie wiele wybaczyć.

Nie sądzę, że wydarzenia w niej przedstawione w jakikolwiek sposób pokazują dyskryminację osób o innym, niż "biały" kolorze skóry, zwłaszcza w kontekście choroby psychicznej. Uważam, że to "nadinterpretacja" osoby tworzącej opis na okładce.

Fabuła przedstawia historię młodej dziewczyny, która właśnie kończy 18 lat. Drugim głównym bohaterem staje się system opieki nad osobami z problemami psychicznymi w USA. Z dniem osiągnięcia tego wieku Trina staje się pełnoletnia i równocześnie zaczyna decydować o swoim życiu.

Trina cierpi z powodu zaburzeń psychicznych. Przechodzi fazy manii i depresji, staje się niebezpieczna dla swojego otoczenia. Zdesperowana matka chwyta się każdej możliwości, by nakłonić swoją córkę do łykania leków, które stabilizują jej stan. Sytuację pogarsza fakt, że bez zgody Triny nie można zmusić dorosłej córki do leczenia. Matka Triny - Keri - korzystać może jedynie z 72 godzinnego zatrzymania, jeżeli uda jej się udowodnić Trinie czyn stanowiący zagrożenie dla niej samej lub osób w jej otoczeniu. Jest to jednak czas niewystarczający, by leki zadziałały długofalowo.

Jednym słowem walka z wiatrakami, z nadzieją, że będzie lepiej. W końcu Keri decyduje się na radykalny krok wbrew woli Triny. A także dzięki niewiedzy jej ojca, a swojego byłego męża.

Książka warta uwagi.


Moja ocena : 4.5/6
"Podwójne życie mojej córki" Bebe Moore Campbell
ISBN 978-83-240-0830-8
Wydawnictwo Znak
str. 432

wtorek, 4 grudnia 2012

Kobieta czy mężczyzna



Ta książka to moje ogromne rozczarowanie niestety.

Język książki to dalej ta sama Virginia z Dzienników, ale to, co tam mnie zachwycało,
w tej książce mnie drażni.

Czuję się oszukana i zdradzona w jakiś sposób przez autorkę.

Ja wiem, że w tej książce trwają rozważania nad wpływem płci na losy bohaterów, jednak dla mnie jest to najsłabsza z dotychczas przeczytanych przeze mnie jej książek.

Niektóre fragmenty tej książki są nużące i nawet bogactwo języka, którego używa autorka nic w czytaniu mi tu nie pomogło.

Szkoda, liczyłam na ciekawą lekturę.


Moja ocena: 4/6

"Orlando" Virginia Woolf
ISBN 83-240-0740-7
Wydawnictwo Znak
str. 239

poniedziałek, 8 października 2012

Małe zbrodnie małżeńskie



Mężczyzna budzi się i odkrywa, że nie wie kim jest.
Miał wypadek, ale nie pamięta, co się wydarzyło.
Kobieta, która podaje się za jego żonę, zabiera go do domu.
Rozpoczyna się pomiędzy nimi dyskusja, za pomocą której mężczyzna postanawia dowiedzieć się czegoś o sobie.
Czy obraz jego osoby, który przedstawia jego żona jest prawdziwy czy też padł ofiarą oszustwa?
Czy kobieta jest na pewno jego żoną, za którą się podaje?

Autora tych książek można kochać lub nienawidzić.

Ja zaliczam się do jego zwolenników, choć czasami się rozczarowuje.
Ta książeczka jednak bardzo mi się podobała. :)


Moja ocena: 5/6

"Małe zbrodnie małżeńskie" Eric Emmanuel Schmitt 
ISBN 83-240-0579-X 
Wydawnictwo Znak
str. 97

wtorek, 12 lipca 2011

Niewolnicy w XXI wieku czyli Zbrodnia E.Benjamin Skinner

"Zbrodnia" E.Benjamin Skinner Twarzą w twarz ze współczesnym niewolnictwem przekład Jacek Konieczny , Wydawnictwo Znak ISBN 978-83-240-1332-6 389 str. z epilogiem bez podziękowań



 Z czym kojarzy Wam się niewolnictwo? 

Mnie - jak do tej pory - choćby ze starożytną historią Egiptu, ale też nie tak dawną historią Stanów Zjednoczonych i czarnoskórych niewolników. Wydawało mi się, że tamte czasy bezpowrotnie zniknęły i ludzie na całym świecie mogą cieszyć się szeroko rozumianą wolnością ( pomijając niekiedy wolność słowa w niektórych krajach). 

Gdy myślę o niewolnictwie nasuwa mi się również obraz "handlu żywym towarem", na czele z działalnością przestępców mamiących dziewczyny  wizją dużych pieniędzy, które mogą zarobić dla siebie i swoich rodzin. Naiwnie myśląc o pracy opiekunki lub kelnerki, często wyjeżdżają  z ledwo co poznanymi znajomymi ( zarówno mężczyznami, jak też kobietami).  Na miejscu okazuje się, że praca owszem i jest, ale jest to praca prostytutki. 

Często są one zmuszane do pracy szantażem i groźbami w stosunku do ich bliskich, zabierane są im paszporty, są przetrzymywane wbrew swojej woli na obrzeżach miast . 
W jeszcze gorszej sytuacji znajdują się dziewczyny, które kompletnie nie znają języka kraju, w którym się znajdują i mają mniejsze szanse na ucieczkę czy też pomoc postronnej osoby.
 Na tym kończyła się moja definicja "niewolnika" czy też "niewolnicy". E. Benjamin Skinner odkrywa w swojej książce niewolników, o których nie mówi się na arenie międzynarodowej - ludzi bez imienia, którzy służą swoim panom.

Tytuł ten przybliża obraz niewolnika, którego nie tak trudno jak się okazuje znaleźć. Dziennikarz piszący tą książkę dotarł zarówno do handlarzy niewolników, jak też do samych niewolników - również tych, którym udało się wyzwolić. 

Opisuje niewolnictwo z biedy ( za długi), gdzie bogaci właściciele ziemscy wykorzystują  ludzi, którzy pracują dla nich za wyżywienie. Gdzie całe rodziny "dziedziczą " swoje długi i każde kolejne dziecko pojawiające się w rodzinie, a osiągające nasz wiek przedszkolny jest zmuszane do ciężkiej pracy np. w kamieniołomie. 
Próba wyrwania się z niewoli może skończyć się dla ich rodzin tragicznie, czasami zdarza się, że "właściciel" zabija człowieka ot tak dla przykładu, a lokalna policja nie reaguje. 

Autor pochyla się też nad losem dzieci m.in na Haiti, gdzie kwitnie poza "turystyką seksualną" niewolnictwo dzieci. 

"Niektórzy niewolnicy liczą sobie zaledwie trzy lub cztery lata (...). Na skórze mogą mieć oparzenia od gotowania dla swoich panów albo blizny  od bicia ( do którego może dojść nawet w miejscu publicznym) pejczem martinet, kablami elektrycznymi lub drewnianymi rózgami. To restavekowie, "ci, którzy u na nocują", jak się ich eufemistycznie nazywa po kreolsku. Zmuszani do pracy, za którą nie otrzymują wynagrodzenia, wstają przed świtem i kładą się spać późno w nocy. Przemoc to dla nich chleb powszedni. To dzieci, które nie spojrzą Ci w oczy"... 1

"Klienci" mogą sobie kupić takie dziecko - do wyboru może to być dziewczynka, może chłopiec - wiek dowolny, umiejętności również mogą być te wybrane. Pośrednik skontaktuje się wtedy z biednymi haitańskimi rodzinami głównie ze wsi, które za obietnicę wysłania dziecka do szkoły ( często bez pokrycia) oddają takie dziecko. Jeżeli ma szczęście trafi do ludzi, którzy rzeczywiście wyślą je do szkoły, jednak w ponad 80% przypadków takie dziecko nigdy do niej nie trafia.  

O dziwo wywiezienie dziecka z Haiti do USA czy też Kanady nie robi zbyt wielu kłopotów, wszystko da się załatwić.  
W książce opisana jest m.in. historia dziewczynki, która została przywieziona w ten sposób do USA w wieku poniżej  9 lat. Na miejscu sprzątała rezydencję nowych Państwa i była regularnie gwałcona przez syna tych ludzi. W wieku 12 lat wreszcie przypadek i życzliwa osoba pomogła jej wyrwać się z niewoli, jednak rany na duszy zostaną z nią na zawsze.

Cała książka to opis różnych przypadków niewolnictwa, sporą część stanowią rzeczywiste przeżycia ludzi zmuszanych w przeróżny sposób do pracy - byłych i obecnych niewolników , autor skupił się także na polityce i podejściu Stanów Zjednoczonych do problemu niewolnictwa. I nie jest ono do końca takie idealne, jak być może sami Amerykanie chcieliby to widzieć.

I jeszcze na koniec cytat, który również pokazuje bezradność autora tej książki wobec kwestii niewolnictwa :

"Być może ciekawi was, jak potoczyły się losy niewolników, których poznałem podczas moich podróży. Co stało się z młodą Rumunką, którą właściciel chciał wymienić na używany samochód? (...) Co stało się z Gonoo Lalem z plemienia Kol oraz z innymi mieszkańcami Lohagara Dhal? Czy wykorzystali nieobecność swojego właściciela i zerwali pęta niewoli? Co stało się z anonimowymi niewolnikami, których chcieli mi sprzedać handlarze? A trzy dziewczynki, o które targowałem się w Stambule? Czy wyrwały się z rąk wspólników alfonsa z Odessy? Co stało się  z dziewczynką, którą pośrednik proponował mi za 50 dolarów w Port-au-Prince? Czy trafiła do porządnej rodziny? A może kupił ją jakiś sadysta?

Bardzo chciałbym móc was zapewnić, że wszyscy mają się dobrze. Bardzo chciałbym móc was zapewnić, że są cali i zdrowi, nawet jeśli nie odzyskali wolności. Niestety nie mogę. Nie wiem, co się z nimi stało. 
Ich los ciąży mi na sumieniu ".2

Myślę, że to wystarczy za cały komentarz do tej książki. 

Polecam osobom o mocnych nerwach. 

Moja ocena: 4.5/6 

1 str. 23
2 epilog

niedziela, 12 czerwca 2011

"Pierwsza pomoc w lękach związanych z Bogiem" czyli Tabletki z krzyżykiem Szymon Hołownia


"Tabletki z krzyżykiem" Szymon Hołownia, Wydawnictwo Znak, ISBN 978-83-240-0835-3, str. 315


Szymon Hołownia stworzył ciekawy spis literatury, z której korzystał, aby stworzyć widoczną na zdjęciu książkę.

Została ona podzielona na 4 główne części, przewrotnie nazwane tabletkami. Mnie tytuł ( tabletki z krzyżykiem) głównie kojarzy się z aspiryną i chyba o to autorowi chodziło.

I tak mamy w tej pozycji tabletki o sławnych ludziach, tabletki fundamentalne, tabletki okołonaukowe oraz tabletki pośmiertne.

W pierwszej części spotkamy interesujące pytania na temat osób, które znajdziemy w Piśmie Świętym.

Kolejny podrozdział to odpowiedzi na temat aniołów, Boga i grzechów. Najbardziej dla mnie ciekawy rozdział - czyli tabletki okołonaukowe - dotyczący tematów okołonaukowych, w tym także UFO.

Ostatni rozdział dotyczący śmierci, równie ciekawy , co poprzedni.

Interesująca pozycja z zakresu szeroko rozumianej religii, choć niektóre poruszane w niej tematy były dla mnie nudne, a niektóre mnie rozbawiły.

Z jednej strony podoba mi się takie proste przedstawienie wszystkiego dla wszystkich przez Szymona Hołownię, z drugiej strony mam mieszane odczucia co do sposobu w jaki są przedstawiane niektóre tematy.

Czyta się dobrze, jak powieść popularnonaukową.

Czy Wam się spodoba, musicie ocenić sami.:)

Moja ocena: 5/6

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Pani Dalloway Virginia Woolf


"Pani Dalloway" Virginia Woolf, ISBN 83-240-0302-9, Wydawnictwo Znak, 246 str.


Panią Dalloway zaczęłam czytać już spory kawałek czasu temu. Jednak ze względu na inne zaczęte książki, a także pozostałe ważne dla mnie sprawy odłożyłam ją z zamiarem powrotu w jakimś bliżej nieokreślonym dalszym horyzoncie czasowym.

Dzisiaj wróciłam do lektury i pochłonęłam prawie całą w niecałe dwie godziny.

Historia opisana w tej książce zainspirowała twórców wspaniałego filmu "Godziny", który miałam możliwość obejrzeć.

U mnie sytuacja była odwrotna, to właśnie po tym filmie zapragnęłam przeczytać tę książkę.

Tytułowa bohaterka pani Dalloway to stateczna żona i matka, w której życiu z pozoru nic wielkiego się nie dzieje. Również jej otoczenie, a także ludzie wokół niej wydają się ostoją spokoju.

Jednak, jak często bywa, pozory i tu mylą.

W każdej z postaci, aż kipi od emocji, tych pozytywnych, czy też tych negatywnych.

Virginia Woolf świetnie pokazała wewnętrzne stany emocjonalne każdego bohatera, nawet tego drugoplanowego ( a także i pozostałych ) zręcznie przechodząc od jednej do drugiej osoby.

Ludźmi w jej powieści targają wątpliwości, czy ich życie naprawdę jest tym, o czym kiedyś marzyli, czy też utracili swoje dawne marzenia i wyobrażenia o szczęśliwym losie. A także czy obecna ich sytuacja to tylko sztuczna poza i maska, mająca ukryć ich prawdziwe ja, a zarazem osłonić przed spojrzeniem na własne życie takim, jakie jest naprawdę czy też ich świadomy wybór spośród wielu możliwości.

Na pewno jeszcze sięgnę po jakąś książkę tej autorki.

Polecam.

Moja ocena: 5.5/6