Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawałek historii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawałek historii. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 września 2017

Dziewczyny wojenne

"Dziewczyny wojenne" Łukasz Modelski

Jak wyglądało życie kobiet w czasie wojny? W jaki sposób kobiety wspierały podziemie, a także co za to groziło? Tego właśnie można dowiedzieć się z tej książki. 11 historii kobiet, które walczyły za swoją ojczyznę i swoich bliskich, tak jak potrafiły.

okładka książki Dziewczyny wojenne

Wojna zmienia życie nie tylko mężczyzn, ale także i kobiet. Stawia przed wyborem : czy walczyć, czy może poddać się losowi. W takiej skrajnej sytuacji postawionych zostało jedenaście kobiet. Niektóre z nich to jeszcze dziewczynki, które kaprys historii skazał na życie ciężkie nawet dla dorosłych. Jednak każda z nich ma do opowiedzenia równie ciekawą, jak i okrutną historię swojego życia. Interesująca książka.


Moja ocena : 5/6
"Dziewczyny wojenne" Łukasz Modelski
ISBN 978-83-240-1814-7
Wydawnictwo Znak
str. 335

wtorek, 26 listopada 2013

Od miłości do nienawiści niedaleka droga

"Choroba małżeńska " Ken Kalfus

"Fascynująca, pełna czarnego humoru powieść" brzmi dumnie napis na tylnej okładce książki. Moja subiektywna jednak ocena tejże jest jednak nieco odmienna.

okładka książki Choroba małżeńska

Skusiłam się na tą książkę na Targach Książki w Krakowie, bodajże w zeszłym roku. Nie wiem dlaczego. Ani okładka nie była bardzo zachęcająca, ani tytuł. Być może sprawił to dopisek "finalista prestiżowej nagrody National Book Award". Co by to jednak nie było, przeczytałam ją wreszcie.

"Choroba małżeńska" to historia pewnej pary, która przeżyła tragedię we wrześniu 2001 roku. Wtedy to właśnie bliźniacze wieże World Trade Center zostały zniszczone przez atak terrorystyczny. Na tle tych wydarzeń toczy się historia pewnego małżeństwa.

Wkraczamy w świat pełen nienawiści i urażonej dumy. Tragedia raz widziana oczami dorosłego, a raz dziecka. Ale nie tragedia ofiar zniszczeń. A tragedia życia prowadzącego do rozwodu. Bo właśnie w takim momencie poznajemy Joyce i Marshalla. Małżeństwo, któremu się w jakiś sposób nie powiodło. Parę, która walczy wszelkimi dostępnymi metodami, równocześnie ciągle mieszkając ze sobą i dziećmi.

Nie wiem skąd, aż ta nominacja do nagrody jakiejkolwiek. Przypuszczam, że zadecydował o tym temat, tak bliski Amerykanom. Dla mnie ta książka to przeciętniak, choć z pewnymi ciekawymi momentami. Czarny humor tej powieści również do mnie nie przemówił. Zafascynować się nie zdążyłam.

Podsumowując : książka o rozwodzie plus tragedia w tle - nie zawsze właściwe połączenie.


Moja ocena : 3.5 /6
"Choroba małżeńska " Ken Kalfus
ISBN 978-83-7508-192-3
Wydawnictwo Sonia Draga
str. 343

niedziela, 17 listopada 2013

Etiopia w dniach detronizacji cesarza

" Cesarz " Ryszard Kapuściński

Autor miał wiele szczęścia, że spotkał na swojej drodze jednego z ludzi cesarza, dzięki któremu mógł napisać tą książkę. Gdyby nie ta znajomość, książka bez wypowiedzi poddanych cesarza nie byłaby tak interesująca.

Etiopia. Kraj w Afryce posiadający swojego cesarza. Cesarz posiada wszystkie najważniejsze przedsiębiorstwa w kraju i czerpie z nich zysk. Na arenie międzynarodowej to miły i zatroskany losem swoich poddanych władca. Poza areną to skorumpowany i przebiegły polityk. Mimo to, ciągle jest szanowany przez swoich ludzi. W końcu to nie on według ludu podejmuje decyzje, to jego podwładni biorą na siebie wszelką odpowiedzialność za decyzje, które on sam akceptuje lub daje na nie przyzwolenie.

Wszystko jednak zmienia się po zawiązaniu paktu pomiędzy niektórymi dowódcami armii. Do tej pory posłusznej władzy cesarza. Młodzi oficerowie, zawdzięczający w większości swoje wykształcenie cesarzowi ośmielają się kwestionować dotychczasowe poczynania cesarza. Wykształceni poza Etiopią mieli okazję poznać, co znaczy demokracja. Sposób zarządzania w Etiopii musi się więc zmienić. Kropkę na i dopełniają korespondenci międzynarodowi, dla których nie do pomyślenia jest, że ludzie w Afryce głodują. I to głodują pomimo międzynarodowych dotacji i zbiórek żywności właśnie dla Etiopii. Przyczyna okazuje się prosta. Korupcja. Transporty nie docierają do osób potrzebujących, ginąc już na etapie dostarczenia ich do Etiopii. A jeżeli docierają, to w takich cenach, że miejscowa ludność nie jest w stanie jej zakupić.

"Cesarz" to zbiór bardzo ciekawych reportaży, a właściwie wypowiedzi poddanych ówczesnego cesarza. Zapis zdarzeń z punktu widzenia ich głównych uczestników z komentarzem Ryszarda Kapuścińskiego. Książka świetna.


Moja ocena : 5/6
" Cesarz " Ryszard Kapuściński
ISBN 978-83-7552-111-5
Wydawnictwo Agora
str. 149

sobota, 21 września 2013

I była miłość w getcie

"I była miłość w getcie" Marek Edelman

Miłość w getcie istniała. Nawet tak podły czas nie był w stanie jej całkiem wyrwać z serc. W tych trudnych warunkach ludzie z miłości do siebie robili wielkie rzeczy. Poświęcali swoje życie, by przetrwać mogła ukochana osoba. Były też inne strony takiej miłości. Gdy nie było już możliwości ratunku dla choćby jednej z osób, które się kochały na śmierć szły razem ze sobą, dobrowolnie, mimo że jedna z nich mogła się uratować i żyć.

okładka książki I była miłość w getcie

Przyciągają mnie do siebie takie strzępy historii. Interesuje mnie ta tematyka i tak też pojawiła się ta książka. Trudno oceniać czyjeś wspomnienia spisane w formie książki, w końcu to było czyjeś życie. Ale jednak spróbuję.

Spodziewałam się historii osób, które dzięki swojej miłości przetrwały te ciężkie czasy. Nie byłam chyba przygotowana na urywki historii, które otrzymałam. Wspomnienia Marka Edelmana nie wzbudziły we mnie wielkich emocji. Nie mogę powiedzieć, że nie były interesujące. Tak, wspomnienia były ciekawe, jednak nie ogarnia mnie chęć zatrzymania tej książki i ponownego jej przeczytania. Doceniam jednak autora jako człowieka, który walczył w imię słusznej sprawy i chęć podzielenia się swoimi przeżyciami z czytelnikiami.
Być może sprawił to fakt, że zasugerowałam się przepięknym zdjęciem na okładce. Sądziłam, że historie w niej opisane wycisną ze mnie łzy. Wzruszające momenty były, jednak trwały one ułamek sekundy.

Szkoda, bo zapowiadała się wspaniała książka oparta na faktach, a tak raczej się spodoba niż nie. Ale zachwycać się nią nie będę.


Moja ocena : 4.5/6
"I była miłość w getcie" Marek Edelman
ISBN 978-83-247-1416-2
Wydawnictwo Świat Książki
str. 198

poniedziałek, 29 lipca 2013

Tajne przez poufne czyli historia Ameryki

"Dziewczyny atomowe" Denise Kiernan

Wojna, wojna nigdy się nie zmienia(*), zawsze pozostawia za sobą ludzkie tragedie i cierpienia. A wynalezienie broni masowego rażenia spotęgowało tylko jej skutki. Kim były więc osoby, które przyczyniły się do stworzenia bomby atomowej?

okładka ksiażki Dziewczyny atomowe

Projekt tajnego miasta powstał w Ameryce w trakcie wojny. To tam pracowało tysiące ludzi, którzy nie wiedzieli co jest celem ich pracy. Wiedziano, że to obiekt wojskowy i ma na celu przyspieszenie zakończenia wojny. W takim świecie przyszło żyć wielu Amerykankom, które otrzymywały w tym miejscu dobrze płatną jak na ówczesne warunki pracę.

Książka składa się z szeregu spisanych relacji kobiet na różnych stanowiskach, które brały udział w stworzeniu najgorszego wroga ludzkości - bomby atomowej. Projekt był tak utajniony, że nawet prasa miała nałożoną cenzurę dotyczącą tego tematu. Społeczeństwo zamieszkujące teren, gdzie pracowano nad rozszczepieniem atomu było notorycznie inwigiliowane od środka, tak by zawczasu wykryć jednostki, które za dużo mówiły na temat swojej pracy.

W książce daje się odczuć segregację rasową prowadzoną przez Amerykanów w tamtych czasach. Dziwne zasady panujące w obozie m.in. pomimo małżeństwa osoby o czarnym kolorze skóry musiały mieszkać osobno w części wydzielonej dla mężczyzn lub kobiet. Czarnoskóre dzieci nie mogły mieszkać z rodzicami i wiele, wiele innych przejawów dyskryminacji, w tym także kobiet.

Widać, że autorka przeprowadziła gruntowne badanie tematu. Rozmawiała ze świadkami z tamtych okresów, jak też sięgnęła do dokumentów źródłowych. Książkę czyta się wyśmienicie, poza fragmentami, które opisują proces wzbogacania uranu. Ten już nie był aż taki interesujący, jednak nie wpłynęło to na mój całościowy odbiór książki.

Żal mi tylko było, że poza zdjęciem na okładce książki oraz widokówką dołączoną do książki nie było żadnych innych archiwalnych zdjęć. Szkoda.

Książka przybliża kawałek historii, o którym nie miałam do tej pory pojęcia. Polecam.


Moja ocena : 5.5 /6
"Dziewczyny atomowe " Denise Kiernan
ISBN 978-83-7515-158-9
Wydawnictwo Otwarte
str. 419

*Słowa z gry Fallout.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Otwarte. Warto było przeczytać.

środa, 10 lipca 2013

Wojciech Mann i jego fascynacja muzyką

"Rockmann czyli jak nie zostałem saksofonistą" Wojciech Mann

Mann w mojej świadomości zawsze współistniał z Materną. Dlatego ciekawa byłam, co do powiedzenia ma Pan Wojciech jako odrębny byt medialny.

okładka ksiażki Rockmann W.Mann

Wojciech Mann to dla mnie sympatyczny człowiek z telewizji. Znany mi głównie dzięki programowi Szansa na sukces, który wg mnie naprawdę jest/był świetny. Taki z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Widać to też w jego książce. Było więc to dla mnie poniekąd zaskoczenie, że początkiem jego kariery było radio. Na swoje usprawiedliwienie niewiedzy podam fakt, że pojawiłam się na tym świecie w latach osiemdziesiątych.

Książka to zapis muzycznych fascynacji Wojciecha Manna. Czasach, kiedy podróże nie były możliwe do spełnienia. Nostalgii za historią i możliwościami spotkań z wieloma znanymi artystami, którym cudem udawało się dostać za żelazną kurtynę.

Fajnie wydana książka, napisana dużym drukiem, więc nie męczy oczu. Okraszona też sporą ilością archiwalnych zdjęć.

Mile spędziłam przy niej czas, podśmiewując się z tekstu od czasu do czasu. Trochę jednak za szybko się skończyła pomimo takiej ilości stron.


Moja ocena : 4.5/6
"Rockmann czyli jak nie zostałem saksofonistą" Wojciech Mann
ISBN 978-83-240-1459-0
Wydawnictwo Znak
str. 199

piątek, 19 kwietnia 2013

Michael Jackson - koniec historii

"Moonwalk" Michael Jackson

Cokolwiek, by o nim nie mówiono, czy też nie pisano, trudno zaprzeczyć, że był to artysta nietuzinkowy. Z książki wyłania się obraz człowieka, dla którego muzyka była jego pasją. Dla niej był w stanie zrobić wszystko.

okładka książki Moonwalk Michael Jackson

Michael Jackson dla jednych bożyszcze, dla innych dziwak. A dla mnie przede wszystkim autor wielu przebojów wpadających w ucho. Weteran świata show biznesu, który zaczął w nim pracować już jako dziecko. Człowiek wzbudzający zainteresowanie mediów z całego świata.

Michael pomimo wielu sukcesów muzycznych wydaje mi się istotą niezwykle kruchą. Oglądając filmy z jego udziałem największym kontrastem był dla mnie jego delikatny głos podczas przygotowań do koncertów. A podczas samych koncertów znowu jego przeobrażenie w artystę świadomego swojej siły i głosu.

Taki też jego obraz mam po przeczytaniu tej książki. Wbrew moim wcześniejszym przypuszczeniom nie skarży się w niej na swoje życie podczas koncertowania z The Jacksons. A zwłaszcza nie narzeka na swoje relacje z ojcem, który to temat był często podejmowany przez prasę. Obraz ojca w mediach to despota. Obraz ojca w oczach Michaela to menedżer, dzięki któremu jego kariera się rozwinęła. Żałował jedynie, że nie był w stanie nawiązać z nim takiej relacji, jakiej by pragnął.

Wspomina początki swojego muzykowania. Ciągłą walkę o to, by być najlepszym. Wiele wyrzeczeń, których musiał dokonać. Ale jest z nich dumny.

Od początku wielkie wsparcie psychiczne miał ze strony swojej mamy. I również jej poświęcił część swojej opowieści.

Książka była wzruszająca. Napisana w sposób, który wydaje mi się, że był bliski dla Michaela. Czułam się jakby siedział tuż obok mnie i opowiadał o swoim życiu.

W świetle ostatnich wydarzeń poruszyły mnie jego słowa w książce.
"Kiedy podejmuję się realizacji jakiegoś projektu, muszę mieć pewność, że przyniesie sukces. Wydaje mi się, że potrafiłbym nawet umrzeć dla mojej pracy. Taki już po prostu jestem". * Dla mnie te słowa podsumowują całe jego życie.


Moja ocena : 5/6
"Moonwalk" Michael Jackson
ISBN 83-86365-07-2
Wydawnictwo In Rock
str. 219

* cytat pochodzi z niniejszej książki str. 137

środa, 13 lutego 2013

Welcome to Russia - Archangielsk

"Archangel" Robert Harris



Nie mam już codziennej styczności z językiem angielskim (jak kiedyś), ale staram się nie tracić całkiem kontaktu. W ramach nauki języka przeczytałam thriller pod tytułem "Archangel".
Początkowo myślałam, że nazwa oznacza archanioła i ciekawa byłam, którego z bohaterów to ksywka. W książce jednak nazwa ta oznacza miasto, w którym zdarzyło się coś, co posuwa fabułę tej książki do przodu.
Polskie wydanie podaje jednak jako tytuł - Archangielsk, za to wg strony filmwebu - tytuł filmu na podstawie książki już zmienia się na Archanioł. I bądź tu człowieku mądry! Podejrzewam, że był to bardziej chwytliwy marketingowo tytuł.
Jak zwykle na okładce książki zostaje okrzyknięta najlepszym thrillerem od lat. Książka jest dobra, ale dopiero gdy przebrnie się przez co najmniej 1/3 jej objętości. Wtedy zaczyna się dziać.
Początek męczyłam i nawet zaczęłam się zastanawiać, czy problemem nie jest obcy język. Później zaskoczyło i poszło migiem.
Thriller osadzony w czasach za życia Stalina i kawałek po jego śmierci. Akcja dzieje się wśród ludzi, którzy go znali oraz tych, którzy chcieliby odkryć jego tajemnice. Na pewno spodoba się osobom, które interesują się historią. Nie jest to jednak całkiem książka na faktach, zawiera też dużą dozę fantazji. 

Moja ocena : 4.5/6
"Archangel "Robert Harris (polski tytuł Archangielsk)
ISBN 0 09 928241 0
Randome House
str. 421