Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Świat Książki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Kapuściński non-fiction

"Kapuściński Non-fiction " Artur Domosławski

W internecie mnóstwo na temat tej książki informacji. A to za sprawą pozwów, które wytoczyła rodzina Kapuścińskiego. I tak książka może przeszła by bez echa, a dzięki temu nabrała medialnego rozgłosu. I także ja się nią zainteresowałam.

Kapuściński non fiction okładka

Twórczość Kapuścińskiego dopiero odkrywam. Nie znam wszystkich jego książek. Przede mną chyba te najbardziej sławne. I cieszę się z tego, choć książka Pana Domosławskiego trochę odziera wizerunek przedstawionego w nich reportera. Jednak go nie niszczy. A dodaje zwykłych, ludzkich cech.

Z opisów wyłania się ciekawy świata człowiek. Nie heros i nie święty. Na szczęście ta książka to nie laurka poświęcona mistrzowi. Pean na cześć reportera, który poświęcił swoje życie swojej pasji. I dobrze, bo w końcu nie o to chodzi. Czy gdyby Kapuściński napisał własną autobiografię byłaby ona inna? Być może. Ale to książka z punktu widzenia obserwatora. Jako taki, ma swój punkt widzenia, który stara się przedstawić w książce.

Nie wiem, które fragmenty były aż tak bardzo istotne, że zdecydowano się na pozew o naruszenie dóbr osobistych. Ja w żadnym fragmencie książki nie znalazłam niczego co obrażało by rodzinę, czy też samego pisarza - reportera. Czy same dywagacje o teczce w IPN mogły być taką zadrą? Czy też może opisy dotyczące rodziny Kapuścińskiego? Nie wiem. Ale w końcu odbiór takiej książki o kimś bliskim to kwestia subiektywna. Być może należało poczekać z jej wydaniem jeszcze trochę czasu.

W książce znajdziemy cytaty zarówno z dzieł Kapuścińskiego, jak też i osób wypowiadających się na jego temat. Są też przemyślenia i hipotezy samego autora książki Artura Domosławskiego. Czytało mi się znakomicie. Treść książki wciąga i nie daje od siebie odejść. Dodatkowym bonusem są zdjęcia. Mimo, że niektóre ich opisy wg fragmentów wypowiedzi Izabeli Wojciechowskiej są błędne to nie umniejsza ich wartości dla mnie w takiej publikacji. Łatwo o przekłamania w tej kwestii w przypadku starych zdjęć.

A sam bohater to człowiek, który żył w czasach, w których różne były odcienie szarości. A trzeba było wybrać postawę albo czarną albo białą. I ciężko było wybrać coś pośrodku, nie narażając się przy tym na ataki raz z jednej, a raz z drugiej strony. Polecam, warto przeczytać.


Moja ocena : 5.5/6
"Kapuściński Non-fiction " Artur Domosławski
ISBN 978-83-247-1906-8
Wydawnictwo Świat Książki
str.565 (pominęłam strony z bibliografią i źródłami cytatów)

czwartek, 7 listopada 2013

Paul Gauguin biografia, czy też nie?

"Księżyc i miedziak " William Somerset Maugham

Z tym autorem znajomość swoją rozpoczęłam inną książką. "Malowany welon" wspominam miło, choć wrażenia z tamtej książki nieco już się zatarły. Za to "Księżyc i miedziak" napisany jest znakomicie. Wciąga w swój świat i pozstawia w nim na długo.

 okładka książki Księżyc i miedziak

Uwagę zwraca juz sama okładka książki. Obraz przedstawiający dwie dziewczyny wydawał mi się znajomy. Choć nieco inny od tego, który zapamiętałam. Nie wiedziałam tylko dlaczego. Przeszukałam internet w jego poszukiwaniu i tak trafiłam na obraz Paula Gauguina. Dwie kobiety na Thaiti, których znalazłam dwie wersje, prawie identyczne, a różniące się tylko ubraniem jednej z kobiet.

Tak do końca chyba nie wiadomo, czy postać przedstawiona w książce to Paul Gauguin. Jednak losy jego i bohatera książki są momentami bardzo podobne, choć nie do końca identyczne.

Książkę czyta się płynnie. Fabuła jest spójna i bardzo dobrze poprowadzona. Kilka punktów zwrotnych w życiu bohatera, trochę humoru i ciekawa narracja powodują, że ledwo zaczęłam tą książkę, to już byłam przy ostatnich stronach. Historia niedocenionego za życia malarza jest ciekawa. Została opowiedziana, nie przez osobę, która stale przebywa z Karolem Stricklandem, lecz przez przypadkowego znajomego. On to szuka śladów Karola i staje się głównym narratorem w tej książce. Styka się z rodziną Stricklanda, jego znajomymi, a także z przypadkowo napotkanymi ludźmi, którzy znali lub znają Karola.

Książkę zapragnęłam przeczytać po recenzji na jednym z blogów, który podczytuję. I jestem bardzo z tego zadowolona, ciekawa książka.


Moja ocena : 5/6
"Księżyc i miedziak " William Somerset Maugham
ISBN 978-83-247-0526-9
Wydawnictwo Świat Książki
str. 255

sobota, 2 listopada 2013

Nastoletnie maskotki

"Dziewczynki ze świata maskotek" Anja Snellman

To mogła być naprawdę interesująca książka. Byłaby taką dla mnie, gdyby dotyczyła tematów poruszanych w epilogu. A tak, niestety, ale wynudziłam się przy niej strasznie. Często przewijałam kolejny rozdział od początku, chcąc skończyć wreszcie tego audiobooka, ale nie chcąc zgubić się w jego treści.

okładka książki Dziewczynki ze świata maskotek

Zwiodła mnie bardzo zachęta na okładce, że to jest bardzo mocna książka. Czytałam znacznie ciekawsze historie, gdzie użycie tego stwierdzenia byłoby według mnie właściwsze.

Nie ma dla mnie niczego "mocnego" w opowieści o dwóch nastoletnich dziewczynkach, które z nudów szukają mocniejszych wrażeń. Oszukują przy tym rodzinę i świetnie się bawią. Do czasu. Otrzeźwienie przychodzi dopiero przy kolejnych wydarzeniach, kiedy jest już nieco za późno na zgrywanie grzecznej dziewczynki. Jasmin zostaje uprowadzona, ale czy sama swoimi działaniami do tego nie dążyła ?

Najciekawszą dla mnie postacią w tej książce jest matka jednej z dziewczyn. Jej zachowanie po stracie córki zrozumiałe. Jej próba poradzenia sobie z traumą wiarygodna. To ona dla mnie jest w tej opowieści ofiarą seksbiznesu, w który wplątała się jej córka.

Historia pokazywana jest z różnych punktów widzenia. Przy czym punkt widzenia Jasmin - córki, był dla mnie momentami nie do przebrnięcia. Odbierałam ją jak jakieś medium, które widzi i słyszy wszystko to, co robi jej rodzina. Zarazem jednak znajduje się bardzo od niej daleko. Jeżeli były to tylko wytwory wyobraźni Jasmin, to ja inaczej je odebrałam. Przy słuchaniu tego audiobooka chyba to najbardziej mi przeszkadzało.

Najbardziej zajmującą częścią tej książki był dla mnie Epilog. Wysłuchałam go z wielką przyjemnością. I szkoda, że autorka nie pokusiła się o napisanie książki bazującej na tymże fragmencie. Był interesujący, a sądzę, że nie tylko mnie się spodobał. Tyle, że byłaby to książka o seksualności kobiet we wcześniejszych czasach, w tym także o kurtyzanach i prostytutkach. A nie o współczesnych nastolatkach.

Można przeczytać, aczkolwiek wart wysłuchania jest sam Epilog. Historia prostytucji w pigułce.


Moja ocena : 3.5/6
"Dziewczynki ze świata maskotek" Anja Snellman
ISBN 978-83-247-2381-2
Wydawnictwo Świat Książki
audiobook, czyta Maria Seweryn, czas nagrania 8 godzin i 5 minut

sobota, 21 września 2013

I była miłość w getcie

"I była miłość w getcie" Marek Edelman

Miłość w getcie istniała. Nawet tak podły czas nie był w stanie jej całkiem wyrwać z serc. W tych trudnych warunkach ludzie z miłości do siebie robili wielkie rzeczy. Poświęcali swoje życie, by przetrwać mogła ukochana osoba. Były też inne strony takiej miłości. Gdy nie było już możliwości ratunku dla choćby jednej z osób, które się kochały na śmierć szły razem ze sobą, dobrowolnie, mimo że jedna z nich mogła się uratować i żyć.

okładka książki I była miłość w getcie

Przyciągają mnie do siebie takie strzępy historii. Interesuje mnie ta tematyka i tak też pojawiła się ta książka. Trudno oceniać czyjeś wspomnienia spisane w formie książki, w końcu to było czyjeś życie. Ale jednak spróbuję.

Spodziewałam się historii osób, które dzięki swojej miłości przetrwały te ciężkie czasy. Nie byłam chyba przygotowana na urywki historii, które otrzymałam. Wspomnienia Marka Edelmana nie wzbudziły we mnie wielkich emocji. Nie mogę powiedzieć, że nie były interesujące. Tak, wspomnienia były ciekawe, jednak nie ogarnia mnie chęć zatrzymania tej książki i ponownego jej przeczytania. Doceniam jednak autora jako człowieka, który walczył w imię słusznej sprawy i chęć podzielenia się swoimi przeżyciami z czytelnikiami.
Być może sprawił to fakt, że zasugerowałam się przepięknym zdjęciem na okładce. Sądziłam, że historie w niej opisane wycisną ze mnie łzy. Wzruszające momenty były, jednak trwały one ułamek sekundy.

Szkoda, bo zapowiadała się wspaniała książka oparta na faktach, a tak raczej się spodoba niż nie. Ale zachwycać się nią nie będę.


Moja ocena : 4.5/6
"I była miłość w getcie" Marek Edelman
ISBN 978-83-247-1416-2
Wydawnictwo Świat Książki
str. 198

niedziela, 8 września 2013

Kowboje i obcy

"Kowboje i obcy " Joan D. Vinge

Ostatnio większość swojego czasu poświęcam książce Czarodziejska Góra. Dwa grube tomy to objętość książek, które lubię chyba najbardziej. Kowbojów i obcych potraktowałam jako odskocznię od cięższego tematu.

okładka książki Kowboje i obcy

Autorkę znałam już wcześniej, głównie z ciekawego cyklu, z którego w pamięci utkwiła mi książka pod tytułem "Kocia Łapka".

Książka Kowboje i obcy trafiła do mnie razem z moimi zakupami książek jako wybrany z dwóch propozycji gratis. Chyba zbyt wielkiego wyboru nie miałam wtedy, bo raczej bez wahania wybrałam akurat ten egzemplarz. Jednak sporo naczekał się on, żeby go przeczytać.

Książka daje prostą i niezobowiązującą rozrywkę podczas czytania. Wciąga w swój świat. Przyznam, że dość nietypowy, bo raczej nie spotkałam się z takim połączeniem światów - z jednej strony kowboje, z drugiej obcy.

Początkowo wydawała mi się super, ale powód pojawienia się obcych wybrany przez autorkę w książce powalił mnie totalnie i to nie w pozytywnym sensie. Poza tym dziwnym przypadkiem książkę będę miło wspominać. Być może też skuszę się na obejrzenie filmu, choć recenzje czytałam kiepskie.

Podsumowanie: można przeczytać, ale niekoniecznie.


Moja ocena : 4/6
"Kowboje i obcy " Joan D. Vinge
ISBN 978-83-7799-008-7
Wydawnictwo Świat Książki
str.333

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Stowarzyszenie samobójców - wierszokletów

"Kochanka śmierci" Boris Akunin

W swych podróżach Fandorin natrafia na dziwne stowarzyszenie. Kącik ten zajmuje się wysyłaniem swoich własnych członków na drugą stronę życia. Postanawia zakończyć ich działalność od środka, sam zostając ich członkiem.

okładka książki Kochanka śmierci

Kto czytał poprzednie tomy książek opowiadających przygody Fandorina, ten na pewno nie przejdzie obojętnie wobec kolejnego tomu z tego cyklu.

Tytułowa kochanka śmierci to nastoletnia pannica.Zauroczona przez poznanego przelotnie młodzieńca podąża za nim. Porzuca swoją rodzinę i po kryjomu udaje się na spotkanie ze swoją miłością. Aby wywrzeć wrażenie na swoim dżentelmenie zatrzymuje się w najdroższym hotelu, wyposaża się w najwspanialsze suknie i z dumą oznajmia, że oto przybyła.

Pech chce, że jej zainteresowanie młodzieniaszkiem skieruje jej kroki do klubu samobójców. Przyznam, że nietypowego klubu. Bo nie dość, że sami z chęcią odbierają sobie życie, to jeszcze cała ta gromada pisze wiersze w swoim gronie.

Dreszczyk emocji jednak i aura tajemniczości, których się spodziewała, zastąpią strach i wykorzystywanie naiwnego dziewczęcia. Przyjdzie jej jednak w szybkim tempie dorosnąć wraz z kolejnymi wydarzeniami dziejącymi się w jej życiu. Dodatkowo odkryje, że życie, którego dotąd tak nie doceniała, jest dla niej ważniejsze niż jej się wydawało.

Ten kryminał to w sam raz propozycja na lekką literaturę na lato.


Moja ocena : 5/6
"Kochanka śmierci" Boris Akunin
ISBN 978-83-7799-209-8
Wydawnictwo Świat Książki
str. 254

czwartek, 20 czerwca 2013

Fandorin przeciwko terrorystom

"Radca stanu " Boris Akunin

Początek książki rozpoczyna się mocnym akcentem. W trakcie podróży ginie jeden z ważnych generałów. Podejrzenie pada na niczego nie podejrzewającego Fandorina.

okładka ksiażki Radca stanu Boris Akunin

Głównym bohaterem tej części staje się nie tylko Fandorin. Uwaga zostaje skierowana na jednego z rewolucjonistów - Grina. O jego przeszłości wiadomo niewiele, na pewno była trudna. Walczy o swoje racje wraz z grupą bojową i nie przebiera w środkach.

Jednak jego działania nie byłyby aż takie precyzyjne, gdyby nie tajemnicze notatki. Informacje, które znajduje w kieszeniach swoich ubrań lub innych miejscach, w których się znajduje. Jeden z jego współpracowników jest informatorem. Sam niestety nie wie który.

Te dwie silne osobowości: Fandorin oraz Grin ścierają się ze sobą. Jeden jest o krok od drugiego, by wreszcie spotkać się w finale.

Książka ma bardzo ciekawy początek. Dalsza część wg mnie już robi się schematyczna. Wiadomo, w końcu jakaś sprawiedliwość musi zwyciężyć. To jednak dobry kryminał, w sam raz na upalne wieczory.


Moja ocena : 4.5 /6
"Radca stanu" Boris Akunin
ISBN 978-83-247-2332-4
Wydawnictwo Świat Książki
str.334

wtorek, 21 maja 2013

A po Londynie, czas na podbój Moskwy

"Dekorator " Boris Akunin

Boris Akunin tym razem zaprasza do swojego świata znanego zbrodniarza. Do tej pory brylował w Londynie, ale znudziły mu się tamte rejony i tym razem wyruszył na podbój Moskwy. A o kim mowa? - oczywiście - Kuba Rozpruwacz.

okładka ksiażki Dekorator Boris Akunin

Pomysł na fabułę wydaje się dość pospolity. Postać Kuby Rozpruwacza dość często w końcu wykorzystywana jest przez autorów swych dzieł.

Fandorina zaniosło tym razem do Moskwy. Jeden z ważnych prominentów ma właśnie przyjechać na wizytację. Wizyta jednak staje pod znakiem zapytania, ze względu na pojawiające się w okolicy morderstwa dam lekkich obyczajów.

Jak zawsze w takich przypadkach potrzebny jest człowiek, który jest w stanie rozwiązać każdą zagadkę. Tym razem jednak krąg podejrzanych wydaje się nie mieć końca. Wiadomo, zbrodnie może popełniać każdy. Zagadka okazuje się ciężkim orzechem do zgryzienia, jednak i na ten przypadek Fandorin znajdzie środek zaradczy.

To dalej ten sam styl pisarza, którego książki lubię. Czytając nie można się oderwać od treści, jednak po przeczytaniu tej książki mam jakieś letnie odczucia, więc i widać to po ocenie.


Moja ocena : 4/6
"Dekorator" Boris Akunin
ISBN 978-83-247-2331-7
Wydawnictwo Świat Książki
str. 190

niedziela, 5 maja 2013

Żartowniś, który kpi z Fandorina

"Walet pikowy" Boris Akunin

Fandorin wreszcie doczekał się groźnego dla siebie przeciwnika. Takiego, który nie da sobie w kaszę dmuchać. I tym razem otrzyma lekcję pokory.

Zdjęcia brak, bo gapa ze mnie i oddałam książkę do biblioteki, a zdjęcia nie zrobiłam.

Chciałoby się napisać kolejna dobra porcja Fandorina. Tyle, że zabrzmi to nieco banalnie. Jak więc oddać wrażenia z tej książki, by nie popaść w banał.

Dla mnie to kawałek dobrej literatury pozwalającej oderwać się od świata zewnętrznego. Zwłaszcza w ostatnich dniach, które były nieco deszczowe. Czytanie kryminałów w takich ponurych dniach wskazane.

Boris Akunin pisze dobre książki. Większość z tego,co do tej pory przeczytałam napisane jest na podobnym, przyzwoitym poziomie. Aby się jednak o tym przekonać warto samemu zacząć czytać.


Moja ocena : 5/6
"Walet pikowy" Boris Akunin
ISBN 978-83-247-1773-6
Wydawnictwo Świat Książki
str. 144

PS. Wpis ten dedykuję wszystkim tym, którzy długi "weekend majowy" spędzili w pracy;)

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Każdy Achilles ma swoją piętę

"Śmierć Achillesa " Boris Akunin

Tytuł książki sugeruje, że jej bohater będzie mieć jakąś słabość. A skoro to Achilles to znaczy, że przez tę słabość coś mu się stanie. Nie zdziwiło mnie więc, gdy bohater zginął.

W końcu tego należy spodziewać się w takiej literaturze.

Cała seria dalej zachwyca, choć i po części wzbudza we mnie lekką niechęć do autora. Bo czemu to zamiast iść po kolei chronologicznie, rzuca ochłapy wiadomości o losach mojego ulubieńca - Fandorina? Skąd wzięła się znajomość owego z japońskim obywatelem ? Co działo się tam, gdzie był, kiedy go nie było tu, gdzie jest teraz? Mam nadzieję, że kolejne części wspomną o tym pominiętym okresie życia Fandorina.

A sam Fandorin wraca do Rosji. Razem ze swoim sługą, a właściwie przyjacielem zatrzymują się w pewnym hotelu. Traf chce, że w tymże hotelu ginie jedna ze znanych osobistości w świecie Rosji. Fandorin podejmuje się rozwiązać zagadkę, wbrew niektórym osobom. Tymże osobom nie jest to na rękę z im tylko wiadomych powodów. Sprawa wydaje się czysta, jednak krok po kroku Fandorin odtwarza bieg wydarzeń.

Swoje zdanie już o tej serii mam jak najbardziej pochlebne. Będę konytnuować dalszą znajomość z książkami tego autora. Polecam jako czystą rozrywkę, w sam raz na coraz cieplejsze wiosenne wieczory.


Moja ocena : 5/6
"Śmierć Achillesa" Boris Akunin
ISBN 978-83-7799-778-9
Wydawnictwo Świat Książki
str. 302

środa, 20 marca 2013

Ahoj Lewiatanie , kto na pokładzie zostanie?!

"Lewiatan" Boris Akunin

Nic, ale to naprawdę nic, nie poradzę na to, że kryminały wręcz mnie pochłaniają. Pałam do nich miłością już od zobaczenia okładki, choćby nie wiem jaka mało atrakcyjna była. Sam napis powieść kryminalna powoduje u mnie zwężenie źrenic oraz wyostrzenie wzroku. Zaczynam dostrzegać w książce nieograniczony potencjał twórcy i po prostu muszę ją przeczytać.

Po kolejnej części widać, że Boris Akunin ma plan i pomysły na swoje książki. Każda jego książka wpadająca w moje ręce jest w pewien sposób podobna, a zarazem inna od poprzednich. Jedyna i niepowtarzalna.

Cieszę się, że go odkryłam :)

Tym razem sprawa dotyczy zagadkowego morderstwa, którego ślad prowadzi do wyprawy morskiej. Każdy z pasażerów ma swoje tajemnice, którymi niekoniecznie chce się dzielić z innymi. Jedni mają większe problemy, inni trochę mniejsze, ale równie skomplikowane.

A w tej całej rzeszy kłamców - Fandorin otoczony przez ludzi, którym nie może ufać. Kolejne tropy umożliwiają mu wykreślanie osób z listy podejrzanych, by na końcu odnaleźć wreszcie osobę, która z zimną krwią zamordowała mieszkańców pewnej spokojnej rezydencji.

Kolejna sprawnie napisana część serii. Polecam.

Moja ocena : 5/6
"Lewiatan" Boris Akunin
ISBN 978-83-7799-779-6
Wydawnictwo Świat Książki
str. 206

wtorek, 5 lutego 2013

Nie wiem, nie znam się, ale na dobry kryminał zawsze znajdę czas

Dobry kryminał zawsze w cenie.

Jak już pisałam tutaj , ciekawą serię niedawno zaczęłam czytać. A że pokusiłam się na wydanie tych kilkudziesięciu złociszy na wyprzedażach, to i stałam się dumną i bladą posiadaczką CZTERECH tomów serii o Fandorinie. W planach kolejne zakupy *^-^*.

Wprawdzie sądziłam, że akcja rozpocznie się od zakończenia poprzedniego tomu, ale tak się nie stało. Do fabuły została wprowadzona kolejna osoba - płci tym razem żeńskiej. Dziewczę śmiało wyrusza w drogę, by odnaleźć swojego wojaka, który jakoby nieco zapomniał o swojej prawie żoneczce.

Wszystko miało odbyć się zgodnie z planem, ale plany biorą w łeb, gdy lekkomyślna dziewczyna pozostawia opiekę nad swoimi bagażami niezbyt uczciwemu dżentelmenowi, tfuuu, zbirowi miało być. Pozostawiona sama sobie, w niezbyt wyszukanej gospodzie rozmyśla nad swoimi możliwościami kontynuacji podróży. Szanse jednak na to wydają się być marne.

"Gieroj" na szczęście pojawia się w odpowiedniej chwilii, jednak do błyszczącego w zbroi rycerza, który ratuje honor damy, mu strasznie daleko. Budzi tym samym niejako odrazę, a co najmniej rozczarowanie u Warii. Ale będąc z natury osobą pragmatyczną przyjmuje propozycje swojego nowego towarzysza. Przy okazji wikła się w aferę polityczną, sama nie zdając sobie z tego sprawy.

Sprawnie i z humorem napisana książka. Ciekawa jestem, co zaskoczy mnie w kolejnym tomie. Polecam.

Na podstawie tej książki powstał również film, o tym samym tytule. Czy jest to wierna ekranizacja ?- nie wiem - jeszcze go nie widziałam.


Moja ocena : 5/6
"Gambit turecki" Boris Akunin
ISBN 978-83-7799-643-0
Wydawnictwo Świat Książki
str. 198

piątek, 25 stycznia 2013

Kolejna długa seria kryminalna czyli nie mam czasu, ani miejsca na półkach, a tu taka chęć posiadania mnie poniosła :)

Boris Akunin i jego seria książek o Fandorinie

Powtórzę się, ale uwielbiam kryminały.

Na dodatek, jeżeli główny bohater tego kryminału odbiega lekko od normy to jeszcze bardziej mi się podoba :)

Nie wiem, gdzie natrafiłam na informację o tym autorze, ale skutecznie zachęciła mnie do przeczytania Azazela.

A spodobało mi się tak bardzo, że skorzystałam z promocji Świata Książki i kupiłam kilka kolejnych pozycji autorstwa Borisa Akunina.

Swoją drogą wielka szkoda,że wydawnictwo wycofuje się z naszego rynku. Mimo, że nie kupowałam u nich regularnie to większość wydań książek, które miałam w ręku, to istne perełki.

Ale, ale ... wracając do książki. Chociaż na początku wydawało mi się, że głównym bohaterem będzie jeden z inspektorów przedstawionych w książce, okazało się, że się myliłam.

Główną osią wydarzeń stała się kompletnie inna osoba.

Częściowo akcja w książce jest przewidywalna. Wydarzenia, w niej przedstawione pozornie się ze sobą nie łączą, jednak kolejne informacje odkrywane przez domorosłego detektywa powoli rzucają więcej światła na całą sytuację. Są oczywiście i błędne tropy, które mają czytelnika zwieść na manowce. Zakończenie było dla mnie zaskoczeniem i trochę było mi przykro, że w taki sposób autor rozprawił się z niektórymi bohaterami książki.

I warto też wspomnieć o sprytnym posunięciu autora, który jednocześnie tworząc fabułę Azazela zapewnił sobie kontynuację serii dokąd będzie tylko chciał. Ale żeby nie zdradzić głównego wątku i pozwolić na samoistne odkrycie zakończenia, powstrzymam się od dalszego pisania.

Jak ktoś nie zna tego autora, a lubi kryminały, to jest to książka, którą warto byłoby przeczytać.

Moja ocena : 5/6
"Azazel" Boris Akunin
ISBN 978-83-247-1771-2
Wydawnictwo Świat Książki
str. nie zapisałam ile

czwartek, 1 marca 2012

Książka o książce "Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafon

okładka książka Cień Wiatru

"Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafon
Wydawnictwo Świat Książki
ISBN 83-247-0253-9
str. 491

W świecie blogowym już chyba każdy zna i przeczytał tą książkę, ale ja mam znaczne zaległości w tym tzw. mainstreamie.

Carlos Ruiz Zafon jest znanym autorem, a jego książki sprzedają się w wielu milionach egzemplarzy na całym świecie.
Ta zaś konkretna książka zebrała wiele dobrych recenzji, więc pojawiły się kolejne bazujące na rozpoczętym wątku w tej części, a pozwalające na kontynuacje tego cyklu.
Na razie, z tego co się zorientowałam, dostępna jest w Polsce kolejna część Gra Anioła, a myślę, że i na wydanie polskie nowszej powieści "Więzień nieba/niebios", nie będzie trzeba długo jeszcze czekać.

Akcja książki rozgrywa się w malowniczej Barcelonie, w której jeszcze nie byłam, ale z chęcią bym odwiedziła.

Głównym bohaterem, a właściwie bohaterami są postacie chłopca Daniela oraz jego ojciec.
Przynajmniej na początku tak mi się wydawało.
I o ile Daniel ciągle pozostaje w trakcie kolejnych przygód w centrum uwagi, o tyle jego ojciec przewija się gdzieś z boku, od czasu do czasu dodając coś od siebie do fabuły.

Za to główna oś fabuły zdecydowanie kręci się wokół pewnej książki, a jakże, o tytule "Cień wiatru" - tu napisanej przez niejakiego Caraxa, o którym słuch zaginął.

Daniel - chłopiec rezolutny i ciekawski zarazem, staje w obliczu wydarzeń, które są dla niego nie do końca zrozumiałe.
A wszystko to za sprawą tejże książki, którą wybrał sobie z miejsca, gdzie odchodzą zapomniane i niechciane egzemplarze- Cmentarza zapomnianych książek.

Miejsce to, wbrew nazwie, nie wydaje się miejscem ponurym.
To tu na swojego nowego opiekuna czekają niezliczone książki. Czytając fragment opisu tego miejsca wyobrażałam sobie Bibliotekę Hogwart z filmu o Harrym Potterze.
Wiem, porównanie może głupie, ale tak właśnie ją bym widziała, tyle, że z licznymi zakamarkami pełnymi książek.

Oczywiście do akcji wkracza także zły charakter w postaci Fumera - diabolicznego inspektora policji, o którym powoli dowiadujemy się za dużo, niżbyśmy chcieli wiedzieć.

A to dopiero początek poszukiwań autora książki, którą przygarnął Daniel.

Inni czytelnicy zachwycają się pięknem opisanej Barcelony, mnie się takie wrażenia nie udzieliły.
Być może osoba, która tam była odnajdzie w opisie miejsc znajome zakątki.

Książka dostarczy dobrej rozrywki, wciągnie w swoją fabułę, a na koniec nieco zaskoczy.
Być może kiedyś jeszcze po nią sięgnę dla przypomnienia, ale zbytnio przywiązywać się do niej nie będę.

Choć nie ukrywam, że z miłą chęcią przeczytam kolejne części.

Moja ocena: 5/6

niedziela, 29 stycznia 2012

Zapraszam Was do Indii - Shantaram Gregory David Roberts


"Shantaram" Gregory David Roberts ( a właściwie Gregory John Peter Smith)
Wydawnictwo Świat Książki
ISBN 978-83-247-0015-8
str. 687


Na książkę trafiłam dzięki rekomendacjom z biblionetki, czym więcej mam książek na tej stronie ocenionych, tym bardziej trafne stają się jej typowania, co ewentualnie mogłoby mi się spodobać.
Wydaje mi się, że zastosowany algorytm coraz lepiej tam działa.
Tu akurat nie było pomyłki :)

Shantaram to dla mnie opowieść o wolności i poszukiwaniu samego siebie.
O nienawiści oraz miłości, zawiązywaniu przyjaźni, podłości i altruiźmie, a przede wszystkim to próba pokazania miejsca wydarzeń czyli Indii.

Główny bohaterem jest Australijczyk, który ukrywa się w Indiach przed ścigającym go wymiarem sprawiedliwości w swoim kraju. Tu poznaje swoich nowych przyjaciół, dołącza do nowej rodziny - mafii.

Sposób opowiadania autora jest  urzekający i wciągający niczym opowieści z 1001 nocy ( czego wyrazem jest chociażby cytat na pierwszej stronie Jonathana Carrolla i nie sposób odmówić mi części racji).

Książka ta oparta jest w pewnej części  na prawdziwych przeżyciach autora ( nie wiem czy w całości, ale na pewno niektóre z faktów m.in. ucieczka z więzienia mają pokrycie w rzeczywistości ) .

Bawiłam się przy tej książce świetnie i nawet się nie obejrzałam a już skończyłam te prawie 700 stron opowieści.
Ponieważ autor ma w planach wydanie jeszcze jednej  książki ( Mountain Shadow), nie pozostaje mi nic innego jak na nią poczekać.

Oficjalna strona Shantaram i autora TUTAJ 

Moja ocena: 5.5/6

niedziela, 27 listopada 2011

Eragon czyli co potrafi napisać pewien piętnastolatek Christopher Paolini



"Eragon" Christopher Paolini
Wydawnictwo Świat Książki
ISBN 978-83-247-0955-7
str. 491


Książka Eragon to miły dla mnie skok w fantasy - w świat mitycznych smoków i dawnych bohaterów.


Młody Eragon nie zna swojej matki, wychowuje go przybrany ojciec Garrow.
Pewnego dnia podczas polowania znajduje niezwykły kamień, który postanawia sprzedać.  Jednak to, co bierze mylnie za kamień, okazuje się być smoczym jajem.  Wkrótce z jaja wykluwa się smok, którego początkowo Eragon ukrywa przed rodziną. Ponieważ jednak smoki mają to do siebie, że stają się duże - chłopiec coraz bardziej martwi się o bezpieczeństwo swojego smoka, którego nazwał Saphira.

Wieść o smoku dociera również do uszu jednego z władców, który sprawuje kontrolę nad wszystkimi jeźdźcami smoków. Eragon musi uciekać wraz z Saphirą i tak rozpoczyna się jego wędrówka, podczas której odkryje własne zdolności.

Niektórzy zarzucają tej książce, że jest wtórna - prawdopodobnie tak jest; że została po raz pierwszy wydana przez wydawnictwo rodziców autora - to też prawda. Ale jednak cała historia wymyślona przez piętnastolatka mnie wciągnęła. Owszem, może język momentami jest trochę pompatyczny, ale nie zwracałam podczas czytania na to uwagi.

Na pewno zarówno młodsi, jak i starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie.
Kolejną część również będę chciała za jakiś czas przeczytać.

Moja ocena: 5/6

wtorek, 31 sierpnia 2010

Biała Masajka Corinne Hofmann


ISBN 978-83-247-0979-3

Wydawnictwo Świat Książki

"Planowała tylko urlop w Afryce... Niezależna Europejka, nigdy by nie uwierzyła, że zakocha się w masajskim wojowniku.

Jest to relacja z czterech lat, które spędziłam w buszu. Kierowana wielką miłością, wyszłam za mąż za Lketingę, Masaja z Kenii. Tam doświadczyłam nieba i piekła, dotarłam do granic wytrzymałości fizycznej i duchowej. Wraz z córką wygrałyśmy największą walkę o przetrwanie..." 

Corinne i Marco wybierają się we dwójkę do Afryki na urlop. Oboje są parą, lecz jeszcze nie zdecydowali się na związek małżeński. W Afryce Corinne zauroczona masajskim wojownikiem rzuca wszystko, co do tej pory stanowiło dla niej jakąkolwiek wartość, by móc zostać z Lketingą. 

Jest gotowa znieść wszystkie niezbyt higieniczne warunki życia mieszkańców byleby tylko z nim być.

Sielanka zmienia się jednak po urodzeniu jej córki, Lketinga już nie jest tym samym mężczyzną, którego poznała. Jego niepohamowana zazdrość niszczy całe jej szczęście. W obcym kraju z ukochaną córeczką próbuje ratować ich związek, jednakże w końcu poddaje się i ucieka z córką z tak obcej jej kultury.

Książka wzbudziła we mnie mieszane odczucia. Prowadzona jak pamiętnik narracja przypomina mi zarazem reportaż z miejsca wojny. Z drugiej strony autorka przekazuje swoje emocje związane z każdym wydarzeniem w jej życiu, które widać na każdej karcie książki. Opisuje miejsca i ludzi, którzy byli dla niej w owym czasie błogosławieństwem, a jednocześnie przekleństwem.

A najbardziej ciekawa jestem jak dalej potoczyły się jej losy po powrocie już do jej ojczystego kraju. :) 

A jej dalsze losy można śledzić w książkach Żegnaj Afryko oraz Moja afrykańska miłość, które jak tylko się na nie natknę przeczytam.

Moja ocena: 5/6

sobota, 21 sierpnia 2010

Co się mieści w dwóch walizkach Veronika Peters


isbn 978-83-247-0953-3

Wydawnictwo Świat Książki

288 stron

Książka ta to opowieść o 11 letnim pobycie pewnej dziewczyny w klasztorze benedyktynek. W klasztorze tym usiłowała znaleźć sens życia, który gdzieś jej zagubił się po drodze. 

To opowieść o życiu zakonnic widziana od środka przez jedną z nich.

Koniec końców Weronika porzuca śluby zakonne, ale naprawdę podziwiam za:

po pierwsze wyłączenie się na tak długi okres z normalnego życia,

a po drugie za odwagę, by ponownie się do tego "normalnego życia" po tak długim okresie czasu włączyć.

Książka warta przeczytania. Na końcu znajduje się słowniczek pojęć takich jak np.  kukulla albo lauda:)  Ja nie miałam bladego pojęcia co to jest.

Moja ocena: 5/6