Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 stycznia 2019

D.O.M.E.K.

To ciekawa książka z ilustracjami i opisami domów z całego świata dla młodszych dzieci, ale i starsi znajdą tu razem z nimi coś ciekawego.


D.O.M.E.K.

poniedziałek, 21 maja 2012

Nieśmiertelny Pinokio w angielskiej wersji



"Pinokio" Carlo Collodi
wydanie: wersja angielska, twarda okładka z obwolutą
Klasyka dziecięcej literatury

Tego psotnika chyba zna każdy - i ten duży, i ten mały.
Czasem z sentymentem wspominamy pewne książki z dzieciństwa, jednak przy powrocie do nich nie odnajdujemy już tych samych uczuć , które nam kiedyś towarzyszyły podczas czytania.

W tym przypadku  ja dalej pozostaję pod urokiem drewnianej zabawki, która tak bardzo chce zostać chłopcem.

A po obejrzeniu serialu "Once upon a time" Pinokio już nigdy nie będzie tym samym łobuzem, co w książce.

Moja ocena: 5/6


sobota, 12 listopada 2011

Jak dobrze być dzieckiem - Astrid Lindgren Dzieci z Bullerbyn


"Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
ISBN 83-10-10812-5
str.   286 (dużym drukiem)

Czy pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy szkoła zdawała się uciążliwym obowiązkiem?

Wszystkie sprawdziany i klasówki powodowały nieprzyjemny skurcz żołądka, a jeżeli nie, to co najmniej stanowiły mały problem.

Chodząc do szkoły podstawowej już wtedy uwielbiałam czytać - także lektury - od deski do deski.
Mimo wszystko stresowałam się, że w gąszczu wnikliwych pytań nie będę pamiętać, co ta czy tamta postać robiła, więc posiłkowałam się dodatkowo streszczeniami. A i to nie gwarantowało u mojej polonistki, że nie zostanę na czymś "zagięta".
Pytania pojawiały się naprawdę szczegółowe, a ja czytając książki nie skupiam się na zapamiętywaniu całej treści, a jedynie na odbieraniu wrażeń z całości.

Jedną z książek należących do lektur są "Dzieci z Bullerbyn" Astrid Lindgren.
Powrót po latach do tej książki pobudza dawne wspomnienia i nostalgię za czasami dzieciństwa.

Astrid Lindgren to wspaniała pisarka, która napisała mnóstwo książek dla dzieci.
Do tego napisała je w  sposób dla nich zrozumiały, prostym, trafiającym do małego czytelnika językiem. Już jako osoba dorosła na pewno inaczej odbieram tą literaturę niż wcześniej będąc uczennicą szkoły podstawowej.

Jednak dla młodych czytelników książka ta jest niezrównana tak samo jak pozostałe książki Pani Astrid: Pippi Pończoszanka czy też Emil ze Smalandii.

Jej ksiązki doczekały się także wielu ekranizacji :) Ja z sentymentem wspominam ekranizacje Emila - małego, psotnego chłopca, który potrafi nieźle nabroić.

Książkę wypożyczyłam dla dziecka koleżanki. Technika idzie jednak do przodu, a że chłopcom czytać się nie chce i wolą audiobooki sama postanowiłam sobie przypomnieć treść, żeby to wypożyczenie się nie zmarnowało :)

Nieźle się bawiłam, ale dzieciaki na pewno będą miały przy słuchaniu jej czy też czytaniu większą frajdę ode mnie.


Moja ocena: 5/6

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Brajan i ogniowe smoki Andrzej Żak

"Brajan i ogniowe smoki" Andrzej Żak, Wydawnictwo Skrzat, ISBN 978-83-7437-588-7, str. 262


Ta oto bardzo pozytywna książeczka trafiła do mnie jako wygrywajka z bloga Prowincjonalnej nauczycielki ( do której w sumie często wpadam z wizytą na bloga ;) ).

Jest to książka głównie przeznaczona dla dzieci i mam nadzieję, że osoba, która pobrała ją na podaj.net zrobi z niej dobry użytek.

Brajan to chłopiec, który ma brata Kamila. Obaj chłopcy mieszkają z babcią, gdyż ich mama niestety , by zarobić na bieżące potrzeby chłopców musiała poszukać sobie pracy zagranicą, a dokładniej w Londynie. Babcia bardzo stara się dbać o chłopców, zaś Kamil stara się dbać o młodszego brata - Brajana.
Jednak pewnego dnia zdarza się nieszczęście, pojawia się pożar w mieszkaniu chłopców. Brajan bohatersko dzwoni do straży pożarnej i dzięki temu swojemu wyczynowi ratuje swoją babcię oraz brata. Niestety dla niego jest już trochę za późno...

Chłopiec przenosi się do innego świata, gdzie również ratują go strażacy, którzy mówią mu jednak, że z babcią i Kamilem na razie się nie zobaczy.

Brajan trafia do świata, który go do tej pory fascynował - świata, gdzie żyją smoki. Tu też będzie miał okazję udowodnić sobie i innym, że jest bohaterem.

Piękna ta baśń kończy się dobrze - zwracając szczególną uwagę na dzieci pogrążone w swoim własnym świecie - dzieci będące w śpiączce. Dzieci, o które ciągle walczą ich bliscy, ciągle mające szanse na wybudzenie i normalne życie, ale potrzebujące pomocy ze strony rodziny i instytucji takich jak m.in. fundacja A kogo? i jej słynny "Budzik".
Jednak nie byłoby tej fundacji, gdyby nie ludzie -rodziny, wolontariusze i darczyńcy. Miejmy nadzieję, że brutalne hasło fundacji nie stanie się nigdy rzeczywistością.


Dla osób, które nigdy o fundacji nie słyszały zapraszam tutaj a kogo? 

Bardzo polecam.

Moja ocena: 5/6