Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 czerwca 2018

Droga szamana

"Droga szamana Etap pierwszy początek " Wasilij Machanienko

Barliona - wirtualny świat gry, w którym na własne życzenie przebywa wielu graczy. Są podłączeni do maszyn, dzięki którym nie muszą się martwić ani o jedzenie, ani o picie. Za przyjemność taką sporo płacą twórcom tej gry. Z drugiej strony świat, w którym skazani przestępcy muszą pracować, aby odpracować swoją karę.

okładka książki Droga Szamana

Zainteresowała mnie fabuła tej książki. Dodatkowy opis, że książka to numer jeden na liście najpopularniejszych e-booków w Rosji spowodował, że chciałam ją przeczytać. Lubię grać i ciekawa byłam jak można taką fabułę poprowadzić, żeby nie była nudna. Wasilij poradził sobie znakomicie.

Główny bohater - Dmitrij Machan przez swoją głupotę zostaje skazany na osiem lat więzienia. W ramach kary więzień zobowiązany jest do odpracowania tych 8 lat i swojego długu w formie pracy w wirtualnej kopalni. Wolni gracze zajmują się ciekawszymi rozrywkami, a wszystkie mozolne prace pozostawiane są więźniom. A że twórcy gry czerpią z takiej pracy finansowe korzyści to więźniów ciągle wykorzystuje się do prac.

Książkę pochłonęłam w kilka godzin, choć nie przypuszczałam, że tak mnie wciągnie. Na pewno książka spodoba się graczom. Czy pozostałym czytelnikom również ? Być może. Ja z chęcią przeczytam kolejne części.


Moja ocena : 4.5/6
"Droga szamana Etap pierwszy początek " Wasilij Machanienko
ISBN 978-83-66071-03-2
Wydawnictwo Insignis
str. 333

Za możliwość przeczytania książki dziękuję AimMedia.

sobota, 3 marca 2018

Podróże kosmiczne w książkach Stanisława Lema

"Opowieści o pilocie Pirxie " Stanisław Lem

Zbiór opowiadań, które łączy postać pilota Pirxa, zrobił na mnie duże wrażenie. Świat wykreowany przez autora jest przemyślany w najdrobniejszych szczegółach. Użyta terminologia podróży kosmicznych, nie wiem czy wymyślona czy też prawdziwa, budzi mój podziw.

Główny bohater - pilot Pirx - od rozpoczęcia szkolenia dla pilotów zdobywa nowe doświadczenia. Ale to nie jest książka tylko o nim. Dużo tu ukrytych przemyśleń samego autora. Pytań o świat, przyszłość i moralność. Książka daje dużo do myślenia. Co nie przeszkadza jej być zabawną.

Trudno mi w to samej uwierzyć, ale to moja pierwsza przeczytana książka Stanisława Lema. Wiem jednak, że nie będzie ostatnią. Fantastyczna lektura.


Moja ocena : 5,5/6
"Opowieści o pilocie Pirxie " Stanisław Lem
ISBN 978-83-08-04891-7
Wydawnictwo Literackie
str. 515 z posłowiem

środa, 18 listopada 2015

Kilka książek, które ostatnio przeczytałam w dużym skrócie

"Wielkie Muuu" Seth Godin

"Odkryj swoją nadzwyczajność. Sprawdź jak potrafisz oddziaływać na świat. Zauważ swój talent do zmieniania otaczającej Cię rzeczywistości."

Właściwie nie wiem co zainteresowało mnie w tej książce. Może nazwisko autora. A może ciekawy tytuł. Nieważne. Cokolwiek mnie do niej przyciągnęło nie było to szczęśliwe. Dla mnie książka była miejscami nudna. Nie odpowiada mi styl pisania autora. I chyba rzeczywiście spodziewałam się po niej czegoś nadzwyczajnego. A to dla mnie pospolita książka w stylu amerykańskiego optymizmu. Doczytałam do końca, więc treść książki nie odstręcza, ale nie jestem nią za bardzo zachwycona.


Moja ocena : 3.5/6
"Wielkie Muuu " Seth Godin
ISBN 978-83-246-0971-0
Wydawnictwo Onepress
str.270

"Pozostawieni " Tom Perrotta

"Ta książka to, mówiąc najprościej, najlepszy odcinek Strefy Mroku, którego nigdy nie obejrzałeś" Stephen King

Rekomendacja Stephena Kinga była dla mnie istotna przy wyborze tej książki. Ale nią również nie jestem zachwycona. Na pewno ciekawy pomysł fabuły, za który spory plus. Ale... sekta, której znakiem rozpoznawczym jest palenie papierosów. Dla mnie to śmieszne. Pomysł fajny, ale już sama realizacja nie za bardzo. Choć niektóre wątki i motywacje bohaterów były ciekawe. Książkę w sumie można przeczytać i nie dłuży się lektura.


Moja ocena : 4/6
"Pozostawieni " Tom Perrotta
ISBN 978-83-240-2550-3
Wydawnictwo Znak
str. 380

"Just one look " Harlan Coben polski tytył: "Tylko jedno spojrzenie"

Właściwie na koniec najlepsza z tych trzech pozycji. Interesujący thriller z ciekawym zakończeniem, który polecam.

Książka opowiada historię rodziny z dziećmi, w której ojciec zostaje uprowadzony przez nieznaną osobę. Zgłoszenie na policję zaginięcia przez żonę tego mężczyzny początkowo jest bagatelizowane. Policja podejrzewa, że małżonek pojawi się prędzej czy póżniej. Albo też ma romans albo wyszedł po kłótni i przebywa u znajomych. Kolejne wydarzenia jednak przeczą tym domysłom. Kobieta jest uparta i nie odpuszcza, narażając przy tym życie swoje i jak się wkrótce okazuje, również swoich dzieci. Nic nie stanie jej na przeszkodzie, by znaleźć swojego męża.

Mogę powiedzieć, że lubię książki tego autora. Choć to dopiero druga jego książka, którą poznałam. Jednak w obu fabuła była dokładnie przemyślana. A na dodatek zaskakujące zwroty akcji wciągają w wykreowany świat. Nie można się nudzić przez całą książkę i z chęcią przeczytam kolejne.


Moja ocena : 5/6
"Just one look " Harlan Coben
ISBN 0-75286-381-9
Wydawnictwo Orionbooks
str.386

Poza wymienionymi przeczytałam w ciągu ostatniego miesiąca jeszcze dwie inne książki. Jedna z nich to Antropolog na Marsie Olivier Sacks, drugą właśnie kończę jest to Chirurg Tess Gerritsen. Obie świetne i sądzę, że zasługują na osobny post.

niedziela, 26 lipca 2015

A kiedy ludzkość zejdzie w podziemia

"Metro 2033 " Dmitry Glukhovsky

Świat, który znamy nie istnieje. Pojawiły się nowe zagrożenia. Nieznany wróg atakuje.

Tak w skrócie można by streścić tą książkę. Autor stworzył interesujący świat po apokalipsie. Skażenie powietrza nie pozwala ludziom żyć na powierzchni. Resztki ocalałej ludzkości kryją się w podziemiach metra. Tam starają się tworzyć swoiste miasta na stacjach i żyć, pomimo ciężkich warunków.

O książce słyszałam już dawno temu. Nie miałam jednak okazji jej przeczytać. Recenzje były zachęcające, więc wreszcie i ja ją przeczytałam. Z jednej strony dostałam to, czego się spodziewałam. Interesujący, choć już mocno wyeksploatowany przez innych autorów świat po użyciu bomby atomowej. I przedstawionych w nim ludzi - jednych skłaniających się w stronę wiary i drugich wierzących w brutalny świat przemocy i uzyskiwania dzięki sile wszystkiego czego zapragnie.

Podróż głównego bohatera przez wszystkie miasta metra powodowała u mnie uśmiech. Przekrój społeczeństwa i subkultur ogromny. Nawet pojawiło się miasto - sekta. Myślę, że autor nieźle się bawił przy pisaniu tej książki.

Z drugiej strony - książka nie jest idealna. Z minusów - książka nie urzekła mnie niesamowitą mocą bohatera do przeżycia. I głupotą niektórych zdarzeń i sytuacji. Wszystko toczy się jednolitym torem, a główny bohater wychodzi bez szwanku z każdej opresji. Wiara w nić przeznaczenia Artema jest wszechobecna przez całą książkę i trochę odbierało mi to radość czytania.

Zakończenie książki za to dla mnie fenomenalne. Nie spodziewałam się go. I w trochę innym świetle ujrzałam całą drogę, którą przebył Artem. Książkę przyjemnie mi się czytało, choć zdarzyło mi się niektóre krótkie fragmenty pominąć.


Moja ocena : 4.5/6
"Metro 2033" Dmitry Glukhovsky
ISBN 978-83-61428-99-2
Wydawnictwo Insignis
str. 613

wtorek, 23 czerwca 2015

Jestem wszystkim i jestem niczym

"Dyscyplina " Paco Ahlgren

"Genialna powieść łącząca wizjonerstwo Kurta Vonneguta i Philipa K.Dicka, elementy suspensu Michaela Crichtona i psychologiczną głębię postaci Stephena Kinga." Taki właśnie opis mnie zaintrygował.

okładka książki Dyscyplina

Niestety to zbyt piękne, by było prawdziwe. Pomysł na tą książkę jest ciekawy. Połączenie niecodzienne. Muzyka, filozofia wschodnia i szachy. Ale nie wszystko jest tu spójne.

Początek książki był dość ciekawy. Czym dalej jednak tym gorzej. Fabuła na przemian raz mnie kompletnie nudziła i nie mogłam doczekać się końca książki, to znowu coś ciekawego się pojawiło i równie szybko znikło. Najlepszy był dla mnie początek i koniec. A to, co pomiędzy, w większości mogłoby zostać skrócone z korzyścią dla tej książki. Wtedy może akcja nieco by przyspieszyła i nie była tak nużąca i powtarzalna momentami.

Z książkami, które szumnie mienią się następczyniami wybitnych lub też poczytnych autorów tak to bywa, że często nie spełniają pokładanych w nich oczekiwań. Tak było w przypadku tej książki. Nastawiłam się na ucztę. Połączenie wspaniałego Philipa K.Dicka i Stephena Kinga razem wziętych. Jakiż to byłby majstersztyk.

Początek był obiecujący. Wprowadzenie tajemnicze, ale takie, że ciekawa byłam do czego dalej to doprowadzi. Przedstawienie głównego bohatera też całkiem niezłe. Ale później tajemniczość pozostałych postaci zaczęła mnie drażnić. Główny bohater pomimo swojej wrodzonej ciekawości godzi się na brak wiedzy na temat przyjaciół, którzy go otaczają. A Ci mówią mu tylko to, co sami chcą powiedzieć, równocześnie zapewniając go jaki jest ważny w ich życiu. Niczego mu nie wyjaśniając i prezentując swoje nadprzyrodzone zdolności od czasu do czasu. Z trudem dobrnęłam do końca, który okazał się na szczęście równie ciekawy, co początek książki.

Czy polecam? Być może, ale dla wytrwałych.


Moja ocena : 4/6
"Dyscyplina " Paco Ahlgren
ISBN 978-83-7648-002-2
Wydawnictwo Prószyński i Spółka
str.512

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Strach Mędrca czyli kontynuacja Kroniki Królobójcy

"Strach mędrca " Patrick Rothfuss

Te osoby, które czytały początek cyklu właściwie wiedzą czego powinny się spodziewać. Nowi czytelnicy zaś nie powinni zaczynać sagi od Strachu Mędrca, ale wrócić do książki, w której wszystko się zaczęło czyli Imię wiatru. Cały cykl jest powiązany i wiele stracą zabierając się od razu za te części.

Patrick Rothfuss to dla mnie mistrz snucia opowieści. Ale w taki sposób, żeby czytelnika nie zanudzić. Właściwie czasem w książce niewiele się dzieje, ale to i tak nie zmienia mojej sympatii dla jego twórczości.

Wydawnictwo rozbiło książkę na dwie części. Biorąc pod uwagę liczbę stron była to chyba dobra decyzja. Choć nie wiem, czy akurat ten argument był tu najistotniejszy. Czy raczej nie zwyciężyły względy finansowe.

Na moje nieszczęście dalej nie znam zakończenia tej historii. Mam ogromne obawy, że kolejne tomy również nie rozwiążą kwestii królobójstwa. I tak daję się jednak z przyjemnością wodzić za nos autorowi. Bo kolejny tom również przeczytam. I następne także. O ile powstaną. Mając cichą nadzieję, że więcej kwestii zostanie rozwiązanych. I być może poznam historię życia osób z otoczenia głównego bohatera. Bo bardzo dużo tu znaków zapytania, domysłów i mojej wyobraźni. A sam bohater dzieli się wybiórczo wiedzą na temat swojego życia i osób, z którymi jego los go zetknął.

Polecam przeczytać, bo warto.


Moja ocena : 5/6
"Strach mędrca" Patrick Rothfuss cz. 1 i 2
ISBN 978-83-7510-609-1; 978-83-7510-802-6
Wydawnictwo Rebis
cz. 1 str. 675 , cz.2 640

środa, 6 maja 2015

Kroniki Atopii - wyspa - raj

"Kroniki Atopii" Matthew Mather

Wyobraźcie sobie świat, w którym technologia pozwala na bycie w różnych miejscach w tym samym czasie. Na nieograniczone przestrzenią podróże. A na dodatek bonus - w postaci przyjaciela stworzonego na Wasze podobieństwo, który czuje i myśli tak ja Wy. Taki właśnie jest obraz Atopii - wyspy, na którą wszyscy chcą się dostać.

Książka to zbiór opowieści kilku osób, którym się udało. Uzyskały pozwolenie na zamieszkanie na Atopii, co równocześnie pozwoliło im na korzystanie z nowoczesnej technologii wyspy. Każda z przedstawionych osób prowadzi inne życie. Jedyne, co je łączy ze sobą, to pewna linia przyszłości. Aby jednak do niej doszło odpowiednie zdarzenia muszą się stać ich udziałem.

Autor wykreował wspaniały świat przyszłości. Pełen technologii, wirtualnej rzeczywistości, projekcji i wszystkiego, o czym tylko można sobie zamarzyć. Nie zabrakło tu też wirtualnej rzeczywistości gier komputerowych. Dla mnie jako pasjonata coś wspaniałego.

Technologia to jednak nie tylko same korzyści. Zagrożenia są skrzętnie ukrywane przed światem zewnętrznym. Zwłaszcza, że wkrótce cały świat ma uzyskać dostęp do technologii Atopii. Aby to się udało wszystko musi wyglądać idealnie. Turyści zwiedzający Atopię są zachwyceni. I wszystko byłoby super, gdyby nie wyjątkowo zła pogoda. Nadciągający huragan stanowi zagrożenie dla wyspy. Nad ratunkiem pracują najwybitniejsi członkowie Rady Bezpieczeństwa. Czy jednak uda się ją uratować?

Kroniki Atopii to fantastyka w najlepszym wydaniu. Świetny pomysł na fabułę - śledzimy losy kilku osób, które w finale będą znajdować się w centrum wydarzeń. Ciekawy wykreowany świat z wojnami klimatycznymi, przeludnieniem i wyspą - rajem obiecanym. Bardzo przyjemnie mi się tą książkę czytało i z chęcią weszłabym czytelniczo w ten świat jeszcze raz, by dowiedzieć się co dalej.


Moja ocena : 5 /6
"Kroniki Atopii" Matthew Mather
ISBN 978-83-7976-271-2
Wydawnictwo Poznańskie ; Czwarta Strona
str. 656

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Poznańskiego. Dziękuję.

środa, 8 kwietnia 2015

Kroniki Królobójcy

"Imię wiatru" Patrick Rothfuss

Takie właśnie cykle książek lubię. Grube, potężne tomisko z ciekawie opowiedzianą historią. I ze szczyptą magii.

okładka książki Imię wiatru

Kocham takie książki. Zawsze jest to dla mnie rzecz godna podziwu, gdy pomimo kilkuset stron lektura nie nudzi. Nieznanego mi autora poznałam dzięki płynącym zachętom z innego bloga, za co dziękuję. Nie sądzę, że sama znalazłabym tą książkę. A tak - zaciekawiła mnie i znalazła się na mojej liście do przeczytania.

Autor rozpoczyna tajemniczo snucie swojej bajki. Odległa karczma, dziwny karczmarz i jego goście. Na pozór karczma jakich wiele po drodze. Historia życia karczmarza okazuje się jednak niebanalna. A jego towarzystwo interesujące. I wszystko płynęło by utartym torem, gdyby nie wizyta niespodziewanego gościa. A wraz z nim przybywa wszystko to, od czego karczmarz chciał uciec.

Bardzo ciekawa dla mnie książka. Szybko przeczytałam i jeszcze szybciej poszłam szukać kolejnych dwóch części. Chcę wiedzieć jak zakończy się ta historia i to chyba najlepsza rekomendacja tej książki. Ciężko mi było się od niej oderwać. A jej zakończenie pozostawiło we mnie niedosyt. Mam nadzieję, że dwa pozostałe tomy będą równie ciekawe.


Moja ocena : 5.5/6
"Imię wiatru" Patrick Rothfuss 1 tom cyklu Kroniki Królobójcy
ISBN 978-83-7510-060-0
Dom Wydawniczy Rebis
str. 873

niedziela, 8 września 2013

Kowboje i obcy

"Kowboje i obcy " Joan D. Vinge

Ostatnio większość swojego czasu poświęcam książce Czarodziejska Góra. Dwa grube tomy to objętość książek, które lubię chyba najbardziej. Kowbojów i obcych potraktowałam jako odskocznię od cięższego tematu.

okładka książki Kowboje i obcy

Autorkę znałam już wcześniej, głównie z ciekawego cyklu, z którego w pamięci utkwiła mi książka pod tytułem "Kocia Łapka".

Książka Kowboje i obcy trafiła do mnie razem z moimi zakupami książek jako wybrany z dwóch propozycji gratis. Chyba zbyt wielkiego wyboru nie miałam wtedy, bo raczej bez wahania wybrałam akurat ten egzemplarz. Jednak sporo naczekał się on, żeby go przeczytać.

Książka daje prostą i niezobowiązującą rozrywkę podczas czytania. Wciąga w swój świat. Przyznam, że dość nietypowy, bo raczej nie spotkałam się z takim połączeniem światów - z jednej strony kowboje, z drugiej obcy.

Początkowo wydawała mi się super, ale powód pojawienia się obcych wybrany przez autorkę w książce powalił mnie totalnie i to nie w pozytywnym sensie. Poza tym dziwnym przypadkiem książkę będę miło wspominać. Być może też skuszę się na obejrzenie filmu, choć recenzje czytałam kiepskie.

Podsumowanie: można przeczytać, ale niekoniecznie.


Moja ocena : 4/6
"Kowboje i obcy " Joan D. Vinge
ISBN 978-83-7799-008-7
Wydawnictwo Świat Książki
str.333

sobota, 6 kwietnia 2013

Piknik na skraju drogi - książka, gra i film Stalker

"Piknik na skraju drogi " Arkadij i Borys Strugaccy

"Często zadaję sobie pytanie, po jaką cholerę tak harujemy? Dla forsy? Ale po jakiego diabła nam te pieniądze, jeżeli nie robimy nic innego, tylko harujemy, żeby je zarobić? " *.

Okładka książki Piknik na skraju drogi

Te właśnie słowa jakoś najbardziej zapadły mi w pamięć z tej książki.

Na początku była gra - Stalker. Przynajmniej dla mnie. Wprawdzie sama nie grałam jeszcze, tylko obserwując czyjąś grę, ale gra na mnie czeka i mam ją w najbliższych planach. Później obejrzałam film, również Stalker. A na sam koniec trafiłam na książkę.

Jako osoba, która najpierw widziała grę, potem obejrzała film, a potem dopiero przeczytała książkę czuję się rozczarowana. Ale nie książką, ani też nie grą, tylko filmem. Szkoda, że ekranizacja nie była dokładna, a tylko zainspirowana opowiadaniem.

Tytułowy Stalker to osoba, która bez zgody władz wynosi urządzenia i nieznaną wiedzę z obszaru, na którym lądowały istoty pozaziemskie. Robi to dla zysku i być może na przekór rządowi, który sam rości sobie prawa do tego typu działań. Stalkerzy z narażeniem swojego życia starają się wyciągnąć z tzw. "Strefy" jak najwięcej. Robią to w większości przypadków z chęci zysku.

Bohaterem staje się jeden z takich weteranów, który już wiele widział. Zna sie na swoim fachu i udaje mu się za każdym razem przeżyć. Czy to niezrozumiałe zjawiska, czy to inne niebezpieczeństwa strefy. Jest tego wiele. Prawa natury w obszarze lądowania już nie są te same jak kiedyś. Nieuważny krok może spowodować śmierć pyszałka, który się na ten krok odważy.

Autorzy tej książki są mi dobrze znani. Czytałam i inne ich opowiadania. Jeszcze się nie zawiodłam na tworzonej przez nich literaturze. Mam nadzieję, że to nigdy nie nastąpi. Świetnie napisana książka.


Moja ocena : 5/6
"Piknik na skraju drogi" Arkadij i Borys Strugaccy
ISBN 83-7180-503-9
Wydawnictwo Prószyński i Spółka
str. 172

*cytat pochodzi z niniejszej książki, str.133

piątek, 4 maja 2012

Bohaterowie umierają... albo tak im się zdaje


"Bohaterowie umierają" Matthew Woodring Stover
Wydawnictwo MAG
ISBN 978-83-7480-139-3
str. 670


Tytuł tej książki mnie zaintrygował. O autorze nic nie słyszałam, ani też specjalnie nie szukałam informacji na jego temat.
Miła dla oka okładka oraz ciekawy opis książki sprawił, że  poczułam się zaproszona do czytania.

Początkowo nie umiałam się połapać o co chodzi.

Opis raczej wskazywał na książkę fantasy, a początek tej książki bardziej zapowiadał się na kryminał, niż akcję związaną z tym gatunkiem literackim.

Zresztą nawet po jej przeczytaniu mam swoje dwie wersje możliwości występowania wydarzeń opisanych w książce.
Pokusiłam się nawet po jej przeczytaniu o przejrzenie opinii innych osób, jak odebrali tą książkę.

A po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że to wspaniały materiał na grę - oj z pewnością bym taką zakupiła. ( O ile realizacja tejże gry byłaby na poziomie Fallout lub też Wiedźmina ).

Ale wracając do książki - Cain to przedstawiciel nowej ery aktorów.
To aktor biorący udział w przedstawieniach, które za ogromne pieniądze oglądają rzesze ludzi żądnych wrażeń, których na to stać.
Sztuka ta jednak to nie byle jaka sprawa, bo wszelkie wrażenia i emocje, ból czy też radość stają się udziałem widzów. Mogą przeżyć wszystkie przygody bezpiecznie w swoich fotelach, zarazem mając bezpośrednie połączenie z przeżyciami bohatera.

Nie jest to zwykłe przedstawienie, aktorzy ryzykują również swoim życiem, choć agencja, która ma nad nimi piecze może w każdej chwili wyrwać aktora z roli, gdy grozi mu niebezpieczeństwo.

Zdarza się to jednak niezmiernie rzadko, gdyż polem do gry jest inny świat, gdzie żyją prawdziwi ludzie.
A nagłe zniknięcie aktora może zdekonspirować pozostałych graczy.

Nie do końca zrozumiałam intencje pisarza, czy jest to świat równoległy czy też może na zasadzie teleportacji osoby przenoszą się do tego świata. Ale nie jest to tutaj istotne.

Książka niespodzianka bardzo mi się spodobała. Na pewno przeczytam kolejne tomy.

Moja ocena: 5.5/6

wtorek, 24 maja 2011

Grawitacja Tess Gerritsen


"Grawitacja" Tess Gerritsen, przełożył Andrzej Szulc, Wydawnictwo Albatros , str. 380

O tej autorce wiele słyszałam, ale zetknęłam się z jej twórczością po raz pierwszy.

Z thrillerów medycznych bardzo cenię sobie Cooka, w którego książkach kiedyś zaczytywałam się bez przerwy marząc wtedy jeszcze o karierze związanej z genetyką.

Akcja książki toczy się w kosmosie, a dokładnie na stacji kosmicznej, gdzie grupa naukowców przeprowadza różne eksperymenty.

Jeden z takich właśnie eksperymentów jednak wymyka się spod kontroli powodując zamęt i spustoszenie wśród załogi, a także kierownictwa naziemnego stacji.

Odcięci od innych ludzi mieszkańcy stacji próbują walczyć o swoje życie, jednak bez pomocy z zewnątrz zaczynają przegrywać. Ziemia zaś nie chce pomóc, bojąc się konsekwencji rozprzestrzenienia się nieznanego wirusa.

Wciągająca lektura, na pewno sięgnę po coś jeszcze tejże autorki.

Moja ocena: 5/6

piątek, 31 grudnia 2010

Zew Cthulhu H.P. Lovecraft


Zew Cthulhu, H.P. Lovecraft, Wydawnictwo C & T, ISBN 83-89064-59-6, 295 stron

Lovecraft to autor, o którym sporo słyszałam, ale jakoś nigdy nie miałam nic jego autorstwa w ręku. Od tego zbioru opowiadań myślę, że to się zmieni. 

H.P. Lovecraft to pisarz amerykański, a jego twórczość stała się dla wielu innych artystów źródłem inspiracji - zarówno dla świata filmu, jak też mojego hobby - gier komputerowych. Powstała również gra planszowa inspirowana "mitologią Cthulhu" stworzoną przez tego pisarza.

Pomimo obecnego docenienia Lovecrafta przez większość swojego życia borykał się z problemem braku pieniędzy. 

Zbiór opowiadań kręci się wokół świata stworzonego w wyobraźni Howarda, gdzie światu zagrażają straszne stworzenia nie z tego świata, a ludzie przeobrażają się w dziwne stworzenia. Kult ten nie dopuszcza do siebie obcych, składa ofiary z ludzi i jest przerażający. 

Nastrój grozy z każdego jego opowiadania wprost wyziera z książki, nie wiem w jaki sposób on to robi, ale tak jest. 

Jest to  świat w swej postaci odrażający, a zarazem fascynujący w swojej brzydocie. 

Ciężko mi wyrazić swoje odczucia po tej lekturze, ale chyba warto sięgnąć po którąś z jego książek, choćby po to, by albo polubić jego literaturę, albo stwierdzić, że jednak nas ona nie fascynuje.

Mnie wciągnęło, choć myślę, że mogłoby mocniej.

Moja ocena: 4.5/6

wtorek, 12 października 2010

Historia jakich mało ... Mistrz i Małgorzata Michał Bułhakow


ISBN 83-7180-811-9

Wydawnictwo Prószyński i Spółka

369 str.

...Więc kimże w końcu jesteś?

- Jam częścią tej siły, 

która wiecznie zła pragnąc, 

wiecznie czyni dobro.

J.W.Goethe "Faust"

Ta czytelnicza moja podróż w głąb historii Mistrza i Małgorzaty to mój powrót do lektur z mojej szkoły ( już nie pamiętam czy podstawówki, czy też średniej). Jako pilna uczennica, na dodatek lubiąca czytać, uwielbiałam sięgać po lektury "nadobowiązkowe". 

Ta była, o ile dobrze pamiętam, jedną z nich. I cóż ... spodobała mi się wtedy, a teraz po latach podoba mi się jeszcze bardziej.

Zresztą, spodobała mi się tak bardzo, że jest to "moja" książka, która od kilku lat stoi sobie na półeczce i czeka aż po nią ponownie sięgnę. 

Historia niewiarygodna, przeplatające się różne wątki czasowe oraz akcja rodem z PRL :) mimo, że miałam mało do czynienia z tym okresem ze względu na mój stosunkowo ( jeszcze!) młody wiek - to tak właśnie wyobrażam sobie Państwo totalitarne, gdzie człowiek może z łatwością zniknąć, gdy nie ma po nim śladu w postaci jakiegokolwiek papieru. 

Tak jest i tutaj.

Kalejdoskop przeróżnych postaw życiowych ludzi - od cwaniaczków po "altruistycznego" mistrza, który usuwa się w cień, by nie zaszkodzić swojej Małgorzacie - stworzony przez Michaiła naprawdę imponuje.

Jest tu też i zło, choć chyba zgodnie z cytatem Fausta, mimo wszystko bardziej służącego dobru - koniec końców - niż złu. 

Prześwietne postacie Behemota i Wolanda, które obnażają dosłownie i w przenośni ludzi z ukrytych sekretów, a także tych cech charakteru, które do zalet nie należą. 

Z drugiej strony pomagają wszystkimi swoimi siłami Małgorzacie odnaleźć jej ukochanego Mistrza.

Jak dla mnie książka to pozycja obowiązkowa dla każdego. Świetne dzieło sztuki z wieloma wątkami, przy których uśmiechniesz się od ucha do ucha. 

Choć 6 u mnie nie ma, to wysoko plasuje się na liście moich ulubionych pozycji.

Moja ocena: 5,5/6

wtorek, 28 września 2010

Spektrum (każdy myśliwy pragnie wiedzieć) Siergiej Łukianienko


ISBN 83-05-13414-8

Ksiażka i Wiedza

ok. 574 stron

Siergiej Łukianienko ( czy też Siergiej Łukjanienko jak piszą niektórzy) należy do moich ulubionych autorów. Wiem, czego mogę się po nim spodziewać i za każdym razem jak do tej pory jestem zadowolona. 

Tak samo jest z tą książką. Myślę, że ciężko streścić mi fabułę tej książki, bo wydaje mi się taka wtedy spłaszczona przez moje słowa i mało ciekawa. 

A wciągnęła mnie do swego świata z taką zachłannością. Całość opowieści toczy się wokół Martina, który aby żyć oferuje swoje usługi detektywistyczne prawie każdemu, kto za jego usługi zapłaci.

Jednak nie jest to zwykły detektyw do jakiego obrazu być może przywykliśmy przez wszystkie książki z Herkulesem Poirot czy też inni znanym detektywem jak Sherlock Holmes.

Martin zajmuje się głównie znajdowaniem ludzi na pozostałych planetach. Podróże takie są możliwe dzięki istotom, które przybyły skądś, choć nie wiadomo skąd i zaoferowały swoje usługi całemu globowi ziemskiemu, jak też innym cywilizacjom w naszym kosmosie. 

Jednak nic za darmo. Walutą przejścia przez "wrota" jest interesująca opowieść. Skąd wzięli się tzw. Klucznicy, ani dlaczego opowieści są dla nich ważne nikt do tej pory nie znalazł odpowiedzi na to pytanie. Jednakże biorąc pod uwagę korzyści oferowane przez nich, rządy wszystkich państw przyjęły Kluczników z otwartymi rękami, biorąc pod uwagę również to, że płacą za postawienie swoich wrót niezłą kasę i wydają się pokojowo nastawieni.

Na stacjach, gdzie znajdują się wrota, Klucznicy pilnują porządku i wszelkie istoty, które zaczynają przejawiać przemoc są natychmiastowo likwidowane przez ich wysoce zaawansowaną broń.

Tak oto Martin dostaje nowe zlecenie. Ma odnaleźć prawie 18-letnią dziewczynę, która wybrała się w podróż i być może nie potrafi sama wrócić (  jej opowieść nie zainteresowała kluczników i sprezentowała sobie podróż, ale tylko w jedną stronę).

Martin dysponując tylko poszlakami próbuje znaleźć jej trop. W końcu mu się udaje, lecz jego ingerencja powoduje jej przypadkową śmierć. Zmartwiony Martin stara się wyjaśnić przyczynę, dla której stało to ,co się stało i tak trafia na kolejną planetę, gdzie znajduje....no właśnie, coś czego się w życiu nie spodziewał, ani tym bardziej ja.

Opowieść wciąga i porusza też ważne tematy jak tolerancja wobec innych rozumnych cywilizacji, zachowanie ludzi w obliczu nieznanego, a także czy da się określić w jakiś sposób sens życia.

Moja ocena:5/6 w kierunku świetnie się czyta, ale jeszcze nie do końca aż takie super :)

czwartek, 17 czerwca 2010

Wicked Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu Gregory Maguire


ISBN 978-83-927322-3-5

Wydawnictwo Initium

Fabuła książki rozgrywa się w krainie Oz ( tak tej samej,co akcja książki Czarnoksiężnik z krainy Oz), jednak akcja skupia się na jednej jedynej , ale za to jakże interesującej postaci - Złej Czarownicy z Zachodu.

Początkowo pomysł przeniesienia akcji w lekturę mojego dzieciństwa niezbyt mi się spodobał, ale jak tylko zaczęłam czytać początek książki - jak szybko przyszła ta myśl, tak szybko przeszła.

Książka jest rewelacyjna, zarówno starsze dzieci jak i dorośli znajdą tu coś dla siebie. Wchodząc w świat krainy Oz poznamy historię życia Złej Czarownicy z Zachodu, która aby stać się taką jaką jest obecnie przeszła długą drogę. W tej książce jest wszystko : począwszy od polityki w krainie Oz, a skończywszy na romansie Czarownicy z pewnym młodzieńcem. 

Wsiąkłam w ten świat zupełnie i jeżdżąc autobusem i czytając musiałam się pilnować, by nie przegapić przystanku. 

Z tego co zdążyłam poszperać :) to są i kolejne części tej książki, ale nie ma ich jeszcze wydanych w języku polskim. Na pewno jak się coś jeszcze pokaże tego Pana u nas z miłą chęcią sięgne po jego książki/

Polecam

Moja ocena: 5,5/6

Dziękuję wydawnictwu Initium za udostępnienie egzemplarza tejże książki.

wtorek, 8 czerwca 2010

Komiks Lucyfer Boska komedia. Mike Carey


Wydawnictwo Egmont Polska sp. z o.o.

ISBN 978-83-237-3609-7

W tym komiksie spodobały mi się bardzo rysunki, sama fabuła jest dość chaotyczna, głównym spoiwem, który łączy całą akcję jest postać Lucyfera. 

Lubię ten rodzaj sztuki pisania, zwłaszcza, że kilka takich komiksów można bez problemu przeczytać w jeden wieczór :)

Dla zainteresowanych takim rodzajem sztuki polecam.

Moja ocena: 4,5/6

sobota, 5 czerwca 2010

Przynieście mi głowę wiedźmy Kim Harrison


ISBN 978-83-7480-147-8

Wydawnictwo MAG

Początkowo z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po tą książkę, ale szybko to zaciekawienie się skończyło. Ku mojemu wielkiem rozczarowaniu jej początek okazał się zwyczajnie nudny i ciężko było mi przez niego przebrnąć. Po pewnym czasie jednak historia trochę się rozkręciła.

Pierwsze co od razu wydało mi się dziwne w tej książce, to początek akcji w pubie Krew i piwo. No cóż, o ile po angielsku jeszcze jakoś ta nazwa brzmi, to w wersji polskiej woła o pomstę do nieba. 

A czego tu nie ma : pojawiają się wampiry, w tym jedna niepraktykująca wampirzyca; fairy i pixy, leprekauny, a i inne postacie się znajdą. 

Okazuje się, że od dawien dawna koegzystują z nami wampiry i czarownice, jednak dopiero teraz zostało to odkryte. Ludzie i Inderlanderzy podzielili między sobą terytorium i generalnie każdy mieszka u swoich. Funkcjonują też dwie służby specjalne : sławne FBI i nowa służba bezpieczeństwa Inderlanderów ISB, zajmująca się głównie swoimi przypadkami naruszenia zasad.

Główną bohaterką jest Rachel Morgan, agentka ISB - Inderlandzkiej Służby Bezpieczeństwa, która poluje m.in. na czarownice zajmujące się czarną magią. Jednakże, z powodu podpadnięcia swojemu szefowi dostaje przeróżne zadania poniżej jej możliwości. Jako pomocnika towarzyszącego jej w zadaniach dostaje przydzielonego skrzydlatego stworka pixy, o imieniu Jenks. 

Na czarownicę Morgan zostaje wystawiony list gończy, po tym jak rezygnuje z pracy w ISB. Od teraz musi uważać na każdym kroku, gdyż każdy może okazać się nasłanym zabójcą. Sytuację komplikuje fakt, że Morgan razem z sobą zabiera jeszcze jedną agentkę Ivy, która jednak opłaca swoje odejście spłacając swój cały kontrakt. Ivy jest wampirzycą, która jednak porzuciła rodzinne tradycje i nie żywi się śmiertelnikami.

Rachel próbuje spłacić swój kontrakt starając wystawić ISB grubą rybę, pana Trenta, lecz nie będzie to takie łatwe jak jej się wydaje.

Jak dla mnie książka przeciętna, tzn. nie jest zła, ale też specjalnie mnie nie zachwyciła. Wydaje mi się, że autorka upchnęła tam tak wiele fantastycznych wątków, że stało się to dla mnie zbyt ciężkostrawne. Na pewno już do tej książki drugi raz nie wrócę, choć być może z ciekawości sięgnę po drugą część, ale raczej będzie to biblioteczna książka. 

Moja ocena : 4/6

piątek, 28 maja 2010

Fałszywe lustra Siergiej Łukianienko


ISBN 83-241-0153-5

Wydawnictwo Amber 2001

Fałszywe lustra to kontynuacja Labiryntu odbić, poprzedniej książki tego autora o głębii. 

Leonid - były nurek ( nie mylić z takim nurkiem, który nurkuje w wodzie) nie może znaleźć dla siebie miejsca odkąd jego zawód stał się mało rentowny i poważany. Pracuje w głębii jako tragarz nie wykorzystując swoich możliwości. 

Mieszka razem z Viki, lecz ich związek również nie jest taki jak dawniej, wyjście z głębii dużo zmieniło w relacjach pomiędzy nimi.

Leonid spędzając czas w pewnej knajpce w głębii dowiaduje się o śmierci jednego z hakerów - prawdziwej śmierci w nierealnym świecie, w którym nawet jeżeli się ginęło, można było ponownie się podłączyć do sieci i dalej grać. 

Informacja wydaje się nie potwierdzona, ale postanawia troszkę powęszyć i sprawdzić. Rzeczywistość okazuje się jeszcze straszniejsza niż plotka, trzeba działać. Trop prowadzi do tajemniczego Ciemnego Nurka, ucieleśnienia wszystkich marzeń Leonida, a zarazem jego najgorszego wroga.

Czy były Strzelec wygra ten nierówny pojedynek z własnymi słabościami i czasem, dowiedzcie się sami. :)

Moja ocena: 5/6

środa, 26 maja 2010

Melancholia Sukuba Richelle Mead


Książka rozpoczyna cykl o kobiecie-sukubie, żywiącej się energią swoich kochanków. Georginia jednak nie jest zwykłym sukubem, to sukub, którego chyba trochę gryzie sumienie i niezbyt sumiennie wywiązuje się ze swych obowiązków, no chyba, że musi.  :)

Jednak i na nią przyjdzie pora, zakochany sukub to jest dopiero historia.  A do tego jeszcze zakochany w niewłaściwej osobie, której tak naprawdę nie może kochać, gdyż może go ta miłość nawet zabić.

Ale Richelle Mead popuściła wodze fantazji i wszystko ( no może prawie wszystko) kończy się w miarę dobrze. 

Do tego jeszcze kilku kolegów wampirów, zakochany autor powieści i piękna historyjka o romansie gotowa.

Książka, gdy ją czytałam była dla mnie ciekawym przerywnikiem od bardziej poważnych lektur, tak w sam raz by poczytać sobie wieczorem do łóżka.

Pod wpływem chwili, zaraz po jej przeczytaniu , oceniłam ją na biblionetce na 5,5/6, ale teraz z perspektywy czasu sądzę, że zasłużyła tylko na porządną 5 i na taką też ocenę zmieniam. 

Nie jest to książka, po której zaczniemy snuć jakieś swoje przemyślenia, ale dobra rozrywka z utartych schematów, a takie książki też są potrzebne, by zapewnić nam wytchnienie w świecie fantazji.

Moja ocena: 5/6