Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hołownia Szymon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hołownia Szymon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2014

Bóg, kasa i ....

"Bóg, kasa i rock'n'roll" Szymon Hołownia, Marcin Prokop

Spodziewałam się równie ciekawej książki co poprzednie. Niestety lekko się zawiodłam.

Zdecydowanie nie spodobała mi się forma dialogu prowadzonego pomiędzy dwoma Panami. Tematy poruszane przez nich były ciekawe, ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić takiej formy rozmowy. Większość treści książki przeczytałam z trudem. Licząc, że może początek mi niezbyt podpasował, a na kolejnych kartkach czeka na mnie czytelnicza uczta. Niestety tak się nie stało. Pomimo dużej dozy sympatii do medialnego wizerunku obu Panów.

Autorów książki bardzo lubię, ale wolę jednak Szymona Hołownię i jego książki. Proszę, nigdy więcej takich duetów autorskich, ani formy wywiadu. Książka dla mnie była ciężka do przebrnięcia i nie miałam po jej przeczytaniu satysfakcji, że czegoś nowego się dowiedziałam o kościele. A mam nadzieję, że o takim przesłaniu główny autor myślał pisząc ją.


Moja ocena : 3.5/6
"Bóg, kasa i rock'n'roll" Szymon Hołownia, Marcin Prokop
ISBN 978-83-240-1864-2
Wydawnictwo Znak
str. 333

niedziela, 12 czerwca 2011

"Pierwsza pomoc w lękach związanych z Bogiem" czyli Tabletki z krzyżykiem Szymon Hołownia


"Tabletki z krzyżykiem" Szymon Hołownia, Wydawnictwo Znak, ISBN 978-83-240-0835-3, str. 315


Szymon Hołownia stworzył ciekawy spis literatury, z której korzystał, aby stworzyć widoczną na zdjęciu książkę.

Została ona podzielona na 4 główne części, przewrotnie nazwane tabletkami. Mnie tytuł ( tabletki z krzyżykiem) głównie kojarzy się z aspiryną i chyba o to autorowi chodziło.

I tak mamy w tej pozycji tabletki o sławnych ludziach, tabletki fundamentalne, tabletki okołonaukowe oraz tabletki pośmiertne.

W pierwszej części spotkamy interesujące pytania na temat osób, które znajdziemy w Piśmie Świętym.

Kolejny podrozdział to odpowiedzi na temat aniołów, Boga i grzechów. Najbardziej dla mnie ciekawy rozdział - czyli tabletki okołonaukowe - dotyczący tematów okołonaukowych, w tym także UFO.

Ostatni rozdział dotyczący śmierci, równie ciekawy , co poprzedni.

Interesująca pozycja z zakresu szeroko rozumianej religii, choć niektóre poruszane w niej tematy były dla mnie nudne, a niektóre mnie rozbawiły.

Z jednej strony podoba mi się takie proste przedstawienie wszystkiego dla wszystkich przez Szymona Hołownię, z drugiej strony mam mieszane odczucia co do sposobu w jaki są przedstawiane niektóre tematy.

Czyta się dobrze, jak powieść popularnonaukową.

Czy Wam się spodoba, musicie ocenić sami.:)

Moja ocena: 5/6

czwartek, 24 lutego 2011

Monopol na zbawienie Szymon Hołownia


"Monopol na zbawienie" Szymon Hołownia, Wydawnictwo Znak, ISBN 978-83-240-1336-4, 452 str. ( bez bibliografii)

Monopol na zbawienie to kolejna przeczytana przeze mnie książka autorstwa Szymona Hołowni. Ujęcie tematu nie do końca mi pozwalało się tym tekstem jednak zachwycać.

O ile początek : przestrogi boskie i ludzkie -bardzo mi się podobał, o tyle dalsza część ujęta w klamrę pod tytułem test już mniej. 

Do egzemplarza nie była dołączona gra, więc nie miałam sposobności jej się przyjrzeć. Być może książka byłaby dla mnie ciekawsza w komplecie. 

Osoby, które sięgną do tej książki przez przypadek i zaczną czytać zgodnie z wyznaczanym kierunkiem ( w grze) na pewno raczej nie przeskoczą z krótko do jeszcze jeszcze jeszcze dłużej. 

(Kto czytał pewnie wie o czym piszę :) )

A ja się męczyłam  tak skacząc od tekstu krótko, przez dłużej, przez jeszcze dłużej i jeszcze jeszcze dłużej itd... 

Wolę jednak tekst pisany na konkretny temat, bez tak licznych dygresji i skoków od jednej sprawy do drugiej. Część pytań z książki oznaczonej nazwą test czytało mi się bardzo miło, od części wiało nudą. I wcale nie chodzi mi o akcję ( bo takiej w tego typu książkach chyba nie powinno się spodziewać). 

Ogółem książka w przeważającej większości tekstu ok i napisana przystępnym językiem, część jednak była dla mnie ciężkostrawna przez podział zastosowany przez autora. Przedostatnia część dotycząca "patronów do wzięcia" - momentami zabawna, momentami już mniej. Końcówka nie przypadła mi do gustu.

Na razie jak dla mnie najsłabsza z książek czytanych przeze mnie tego autora.

Na pochwałę zasługuje staranne wydanie, ciekawa okładka i brak literówek :) 

Moja ocena: 4/6

niedziela, 12 grudnia 2010

Luźna notka o spotkaniu w BŚ z Hołownią :)



Planowałam, że się wybiorę na to spotkanie.

Ale w ciągu dnia zaczęłam się zastanawiać czy aby na pewno mi się chce.

W końcu jednak zwyciężyłam lenistwo i się wybrałam. Było mnóstwo ludzi, można było kupić nową książkę pana Hołowni, a także jego poprzednią Kościół dla średniozaawansowanych.

Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne :) Młody facet, który ma do siebie dystans. 

Większość  czasu zabrała rozmowa pomiędzy panem Szymonem a osobą prowadzącą z nim wywiad ( nazwiska tej pani niestety nie zapamiętałam). Pytań z publiczności nie było dużo, bo i czasu niewiele zostało, a i  zadanie pytania w takim tłumie wymaga też odwagi.

Głównym tematem była pod koniec aborcja i stanowisko Kościoła wobec niej, a także in vitro. Dyskusja niezbyt mi się spodobała - zwłaszcza w przypadku in vitro - ale w końcu ile osób tyle opinii. 

Nie zabrałam niestety aparatu, zdjęcia robiłam komórką. Wyszły średnie.

Chciałam sobie zrobić zdjęcie z autorem, ale widząc taką kolejkę jaka się ustawiła do podpisu - zrezygnowałam. Szkoda, ale może będzie inna okazja na to. :o)

Jeszcze tak z obserwacji, było bardzo dużo młodych ludzi, zwróciłam też uwagę na jedną z Pań, która chyba pisząc artykuł cały czas notowała wszystko co było mówione. 

Podziwiam.

:)

Świetnie, że takie inicjatywy się pojawiają niedaleko ode mnie i nie muszę brać dnia wolnego, żeby coś ciekawego zobaczyć, czy też posłuchać.

Więcej zdjęć można zobaczyć na stronie BŚ o tutaj

niedziela, 28 listopada 2010

Ludzie na walizkach Szymon Hołownia


Ludzie na walizkach, Szymon Hołownia, ISBN 978-83-240-1047-9, Wydawnictwo Znak, 148 str. + nota od wydawcy
Książka ta, zgodnie z treścią noty od wydawcy, to zbiór wywiadów zamieszczonych po części w Rzeczpospolitej, a po części w Newsweek Polska.
Z całego zbioru najbardziej spodobał mi się wywiad przeprowadzony przez Szymona Hołownię z dr Kazimierzem Szałatą pod tytułem Pamięta Pan Hioba. Tak na marginesie otrzymał on nagrodę Grand Press 2007 jako wywiad roku.
Rozmowa ta to opowieść o Ani - córce Pana Kazimierza i zmaganiach całej rodziny z jej chorobą - rdzeniowym zanikiem mięśni. Bardzo mnie wzruszył.
Drugim wywiadem, który również chciałabym jakoś wyróżnić był Czerwony, żółty, czarny czyli rozmowa z Ignacym Baumbergiem - anstezjologiem i koordynatorem ratownictwa medycznego.
Wspomniane kolory w tytule wskazują, którą osobę ratować jako pierwszą w przypadku masowego wypadku, a której pomoc już w żaden sposób nie pomoże.
Ciężko się czyta o takich ludzkich nieszczęściach, ale w każdym tym wywiadzie ciągle tli się nadzieja na lepsze jutro.
Oprócz tych przeze mnie wymienionych pozostałe to:
-Mam czekać na cud?,
-Mądrość bólu,
-Ludzie wierzą ja czekam,
-Życie dłuższe niż tydzień,
-Szczyt za mgłą,
-Człowiek umiera dwa razy,
-Do granic możliwości.
Wszystkie te wywiady to małe perełki wrażliwości człowieka na ludzkie nieszczęście.
Warto przeczytać.
Moja ocena: 5/6

środa, 24 listopada 2010

Kościół dla laika czyli Kościół dla średniozaawansowanych Szymon Hołownia


Kościół dla średniozaawansowanych, Szymon Hołownia, ISBN 978-83-240-1291-6, 209 str tekstu do czytania + przypisy dodatkowo

Już od dawna miałam ochotę na tą książkę, nawet przyglądałam się jej oraz jeszcze jednej książce tego Pana na półce w jednym z hipermarketów, ale jednak kupiłam coś innego.

W końcu doczekałam się i wreszcie mam w swoich rączkach, a także kolejną Ludzie na walizkach, którą już zaczęłam podczytywać. 

Tak jak pisałam wcześniej, ciężko mi scharakteryzować o czym konkretnie jest ta książka i dla kogo jest szczególnie przeznaczona.

Z jednej strony to takie podstawowe pojęcia kościelne w pigułce, z drugiej strony to luźne czasami refleksje Szymona Hołowni na temat kościoła, a z trzeciej strony to takie mrugnięcie okiem do czytelnika, że kościół to nie tylko grupa "moherowych beretów".

Czytało się szybko i bardzo dobrze. Nie wiem czemu, ale pan Szymon wzbudza we mnie raczej pozytywne odczucia m.in poprzez sposób jego wypowiedzi publicznych czy też podejścia do samego siebie.

Nie wiem, może go przeceniam jako autora, ale mnie sie to pierwsze spotkanie z jego literaturą podobało.

Ostatnio obejrzałam sobie również jego wizytę u Kuby Wojewódzkiego i trochę się pośmiałam :)

I dowiedziałam się, że niedługo będzie też w Katowicach sam autor.

Zapraszam więc na spotkanie z Szymonem Hołownią, które będzie miało miejsce w Bibliotece Śląskiej 10 grudnia o godzinie 17:00 w auli o wdzięcznej nazwie Benedyktynka - więcej info tu 

Na razie mam zamiar się wybrać, ale czas pokaże czy aby na pewno. 

A ocena całościowa tej książki to 5/6 czyli miło i przyjemnie

ps. Bardzo spodobała mi się ta okładka ;)