Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Iskry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Iskry. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 sierpnia 2017

Sztuka kochania

"Sztuka kochania " Michalina Wisłocka

Po wielkiej kampanii reklamowej filmu wzrósł popyt na książkę. Też chciałam się dowiedzieć, o co tyle szumu.

okładka książki Sztuka kochania

Książka to prawie typowy poradnik dla młodzieży i głównie tej grupie docelowej jest według mnie poświęcony. Autorka rozpoczyna od okresu dzieciństwa swoje rozważania o seksualności. Kolejno przechodzi przez okres młodzieńczy i kończy na okresie ciąży. Opisuje w prosty sposób jak rodzi się pożądanie, jak je utrzymać w związku i z jakimi przeszkodami na drodze może spotkać się para. Nie unika też informacji o metodach zapobiegania ciąży,fizjologii orgazmu oraz pozycjach seksualnych. Przypuszczam, że w tamtych latach książkę czytało się z wypiekami na twarzy. Obecnie to po prostu kolejny poradnik o ludzkiej seksualności.

Ciekawszą od tej książki wydaje się sama postać autorki i jej życie. Na pewno pokuszę się o przeczytanie jej biografii za jakiś czas. Można przeczytać - po prostu z ciekawości.


Moja ocena : 4.5/6
"Sztuka kochania " Michalina Wisłocka
ISBN 83-207-0488-X
Wydawnictwo Iskry
str. 285

poniedziałek, 13 lutego 2017

Syn śmieciarza

"Syn śmieciarza. Autobiografia. " Kirk Douglas

Prawdziwe nazwisko Kirka Douglasa to Issur Danielovitch Demsky. Niewiele osób jednak zapamiętałoby takie nazwisko. To historia dziecka, a potem młodzieńca, który zapragnął zagrać w filmie.

okładka książki Syn śmieciarza

Opowieść rozpoczyna się od słów "Byłem nikim". Bo tak też jako dziecko odbierał się Issur. Był synem żydowskich emigrantów, którzy nie potrafili czytać. Ojciec uciekł z Rosji przed wojskiem. Dwa lata później do Ameryki dotarła matka Issura. Kraj miodem i mlekiem płynący nie okazał się być takim dla jego rodziny. Było ciężko, zwłaszcza, że Issur miał sporo rodzeństwa. A także jego pochodzenie było źródłem szykan i kpin dla jego rówieśników.

Kirk Douglas w książce rozlicza się ze swoim życiem. Wspomina pierwszą swoją przygodę z kinem, związki z kobietami, liczne zdrady żony. Ciekawe są rozdziały, w których opisuje prace nad kolejnymi filmami i występujących w nich aktorów i aktorek. Czyta się znakomicie, choć Kirk nie oszczędza swojego wizerunku i jawi się jako łajdak. Ciekawa książka.


Moja ocena : 5/6
"Syn śmieciarza. Autobiografia. " Kirk Douglas
ISBN 83-207-1360-9
Wydawnictwo Iskry
str.333 ( bez filmografii i słownika nazwisk)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Skąd pochodzi ten tytuł ?- Ryby śpiewają w Ukajali

"Ryby śpiewają w Ukajali" Arkady Fiedler

Ryby naprawdę śpiewają w Ukajali.
Według autora, ryby należące do rodzaju Umbrina posiadają specjalnie zbudowane pęcherze. Pęcherze te składają się z kilku komór. Zaś powietrze przepływające z jednej takiej komory do drugiej powoduje wydawanie specyficznego dźwięku. Nałożenie się kilku takich dźwięków równocześnie daje wrażenie uczestniczenia w koncercie muzycznym.
*

okładka ksiażki Ryby śpiewają w Ukajali

Przyznam, że dawno nie czytałam książki takiego gawędziarza. Z prostej historii potrafił uczynić tak zajmującą książkę, że nie mogłam się oderwać. A gdy się już musiałam od niej oderwać to myślałam kiedy będę mogła kontynuować czytanie.

Jest też na pewno interesująca z innego powodu. Wyprawy autora rozpoczęły się w latach międzywojennych. Ciekawie jest czytać o tamtych czasach i stosunkach panujących w miejscach, które zwiedził. Na pewno były to innego rodzaju podróże niż obecnie. Chociażby ze względu na łatwość dostania się w upragnione rejony obecnie. Wydaje mi się, że w tamtych latach nie było o to tak łatwo.

Ryby śpiewają w Ukajali to migawki z podróży Fiedlera w rejony Amazonki. Autor nie tylko zwiedzał, ale i też interesował się historią i kulturą miejsc, w których przebywał. I takie też fragmenty historii czy też kultury znajdziemy w tej książce.

Nie tylko ja, jak widać jestem zafascynowana autorem.
Ciekawym tytułem nawiązała też do tej książki Beata Pawlikowska swoją książką pod tytułem "Blondynka śpiewa w Ukajali".
W Polsce można nawet zwiedzić muzeum jego imienia w Puszczykowie niedaleko Poznania. Po więcej szczegółów zapraszam tu.

Bardzo polecam tą książkę i pragnę więcej książek Pana Fiedlera.


Moja ocena : 5.5/6
"Ryby śpiewają w Ukajali" Arkady Fiedler
ISBN 83-207-0339-5
Wydawnictwo Iskry
str. 203 w tym czarno-białe zdjęcia autora

* nie znalazłam potwierdzenia, ani więcej informacji o tej rybie

środa, 2 stycznia 2013

Seksbomba?, a może jednak mała zagubiona kobietka w świecie zdominowanym przez mężczyzn

Bogini Tajemnice życia i śmierci Marylin Monroe


Któż nie słyszał o słynnej seksbombie Marylin Monroe?

Czy znajdzie się choć jedna taka osoba?

Do dzisiaj jej postać fascynuje. Świadczy o tym chociażby mnóstwo sesji zdjęciowych modelek czy też gwiazdeczek ucharakteryzowanych jak ona.

Ta nie żyjąca już postać jest inspiracją dla fotografów, malarzy, wszelkiego rodzaju artystów, ale też i zwykłych ludzi.


Bardzo lubię czytać biografie znanych i tych mniej znanych ludzi. Tym razem trafiło na kobietę, która starała się owinąć wokół swojego palca nawet prezydenta. Nie wyszło jej to wprawdzie na dobre, ale spróbowała.

Postać przedstawiona przez autora w tej książce jest daleka od tego ideału, który grał w filmach.

Marylin boi się grać, ciągle lęka się, że odkryje w sobie chorobę psychiczną - spuściznę w swoich genach.

Marylin - luksusowa call girl, która pnie się po szczeblach dzięki mężczyznom, których poznaje.

Marylin - uzależniona od leków narkomanka, która bez proszku nie potrafi zasnąć.

A na koniec Marylin ofiara oczekiwań innych, która zatraca siebie - doprowadzając siebie i swoje otoczenie do szaleństwa. Ofiara wytwórni filmowych, których przedstawiciele mimo, że widzą, że jej stan psychiczny jest bardzo zły - eksploatują swój towar do końca.

Książka była dla mnie ciekawa, wiele faktów z życia tej osoby nie znałam. Niektóre fragmenty jednak nic interesującego nie wnoszą, są nieco przydługie i były one przeze mnie pomijane.

Moja ocena: 4.5/6



"Bogini.Tajemnice życia i śmierci Marylin Monroe" Anthony Summers
ISBN 83-207-1414-1
Wydawnictwo Iskry
str. 403

sobota, 19 lutego 2011

Buszujący w zbożu J.D.Salinger


Buszujący w zbożu, J.D. Salinger, Wydawnictwo Iskry, przeł. Maria Skibniewska, ISBN 83-207-1751-5, 223 str.

Po przeczytaniu tej książki zastanawiam się kto był odpowiedzialny za umieszczenie jej w jednej z list 100 najlepszych czy też może wartych przeczytania książek świata. No kto? 

Na książkę tego autora już się raczej żadną nie skuszę. Być może spodoba się ona tym nastolatkom, które przechodzą właśnie okres buntu, bo właśnie o buncie ona opowiada. 

Kilkunastoletni Holden jest co jakiś czas wyrzucany ze szkoły ze względu na złe wyniki w nauce. On sam zaś w ten sposób wyraża swój bunt przeciwko zakłamaniu nauczycieli, podłości i innych tego typu przywar ludzi w jego otoczeniu. 

Wiedząc, że niedługo szkoła wyśle list do jego rodziców z informacją o skreśleniu z listy uczniów postanawia powłóczyć się trochę przed spotkaniem z nimi i grożącą mu "burą".  

Plan, jak to czasem bywa, nie do końca mu się udaje i wreszcie jego wielkie zamiary pozostają takimi tylko w jego głowie.

Z całego tekstu najbardziej zapamiętałam jeden cytat "klękajcie narody", i to tylko ze względu na to, iż jedna z moich znajomych nagminnie go kiedyś używała ( nie wiem jak obecnie to wygląda ;) ) .

Druga rzecz, która utkwiła mi w głowie to zakończenie książki.

"Wiele osób, a przede wszystkim psychoanalityk, który tutaj urzęduje, zanudza mnie pytaniami, czy będę się pilnie uczył, jak od września wrócę do szkoły. Głupie pytanie, moim zdaniem. Jakim cudem człowiek może wiedzieć, co zrobi, póki nie przyjdzie co do czego . Nie sposób z góry przewidzieć. Myślę, że będę się poważnie uczył, ale na pewno przecież tego nie wiem. Jak Boga kocham, głupie pytanie."  Buszujący w zbożu J.D.Salinger str. 223

Kto nie chce - niech nie czyta, zbyt wiele ta książka nie wniesie do Waszego życia. A kto chce - niech przeczyta, być może odkryje w niej to, czego mnie się niestety nie udało.

Moja ocena: 3,5/6