Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zysk i Spółka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Zysk i Spółka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2016

(Nie) zabawne przypadki z podróży

"W ciemno zabawne przypadki z podróży " pod redakcją Dona George'a

Zaczęło się świetnie. Ale cała książka nie trzyma tego samego poziomu.

okładka książki W ciemno

Początek bardzo mnie zaabsorbował. Opowieść przedstawiona przez Danny Wallace zjeżyła mi włosy na głowie, a zarazem rozbawiła. Po kolejnych opowieściach spodziewałam się podobnej swojej reakcji. Jakież było moje rozczarowanie, że tak się nie stało. Opowieści takiej treści można opowiadać w gronie swoich znajomych i być może wywołać uśmiech. Ale w postaci książki nie zdaje to egzaminu. Książkę przeczytałam, ale nie zamierzam do niej już wracać.


Moja ocena : 3.5/6
"W ciemno zabawne przypadki z podróży " pod redakcją Dona George'a
ISBN 978-83-7506-128-4
Wydawnictwo Zysk i Spółka
str.235

wtorek, 24 listopada 2015

Antropolog na Marsie

"Antropolog na Marsie " Oliver Sacks

Bardzo zasmuciła mnie wiadomość o śmierci Olivera Sacksa. Pozostawił jednak po sobie wspaniałe książki. A zwłaszcza dla mnie istotną książkę "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem". Książkę, od której zaczęłam swoją znajomość czytelniczą z tym autorem.

Antropolog na Marsie to dla mnie kontynuacja tej pierwszej książki i powrót do opisywania niezwykłych historii chorób ludzi. Dlaczego niezwykłych? Dlatego, że rzadko spotykanych lub też przydarzających się osobom, które z racji pełnionego chociażby zawodu nie powinny się przydarzyć.

Takim przykładem może być opisany w książce malarz, który oślepł i po odzyskaniu wzroku nie był w stanie rozróżniać barw, mimo że widział. Zdarzenie nastąpiło w wyniku wypadku samochodowego. Mężczyzna doznał wstrząsu mózgu i od tego czasu przestał rozróżniać kolory. W przypadku jego zawodu miało to niebagatelne znaczenie. W końcu malarz zazwyczaj używa kolorów. Ale w jaki sposób je rozpoznać ich nie widząc?

Drugim ciekawym przypadkiem jest chirurg z zespołem Tourette'a. Dla tych, którzy nie znają tej nazwy choroba polega na niekontrolowanych tikach, zarówno ruchowych, jak też i głosowych. Z punktu widzenia obserwatora wygląda to dziwnie. Ale biorąc pod uwagę precyzję jaką musi cechować się chirurg przy operacjach jest to niezwykłe. Gdy lekarz skupia się na wykonywaniu zabiegu wszystkie tiki zanikają. Wystarczy jednak, że rozproszy swą uwagę na zadaniu i pojawia się zgoła odmienny obraz.

Osób z niezwykłymi chorobami w książce opisanych jest oczywiście więcej. To tylko dwa przykłady ilustrujące czego można się po niej spodziewać. Polecam.


Moja ocena : 5/6
"Antropolog na Marsie " Oliver Sacks
ISBN 978-83-7506-286-1
Wydawnictwo Zysk i Spółka
str.374 ( plus obszerna literatura)

środa, 11 lutego 2015

Halucynacje

"Halucynacje" Oliver Sacks

Halucynacje. Autor w obrazowy sposób opisuje, kiedy człowiek może ich doznawać. Nie tylko ten chory, ale też ten w pełni zdrowy.

Autora książki znałam już wcześniej, z jego wspaniałej książki " Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem". Swoją drogą rewelacyjna, jeśli jeszcze ktoś nie czytał to bardzo polecam. Tu liczyłam na podobną ucztę.

Trochę mnie ta książka jednak rozczarowała. Nie ma w niej tej iskry co w tamtej, choć autor nie stracił nic ze swojego stylu. Wydawało mi się, że temat będzie fascynujący. I właściwie był. Autor wyjaśnia wg obecnego stanu wiedzy jak tworzą się m.in. wrażenia oderwania świadomości od ciała czy też tzw. "objawienia". Nie ominął też środków halucynogennych. Jednak mimo, że przyjemnie mi się ją czytało, to nie porwała mnie ta książka.

Na pewno nie będzie to strata czasu przy czytaniu, ale autor ma w swoim dorobku ciekawszą książkę. I chyba ciężko jej dorównać.


Moja ocena : 4.5/6
"Halucynacje" Oliver Sacks
ISBN 978-83-7785-178-4
Wydawnictwo Zysk i Spółka
str. 340

niedziela, 21 września 2014

Psychologia

" Psychologia " Abraham P. Sperling

Uwielbiam czytać książki, które opisują psychologię człowieka. Ta to takie podstawy psychologii w skrócie. Za to dość wszechstronne.

Aby krótko scharakteryzować tą książkę wystarczy przeczytać tekst na jej okładce. W przeciwieństwie do wielu innych książek tekst nie kłamie. Jest to ksiażka, która skrótowo wprowadza w tematy i zagadnienia z szeroko rozumianej psychologii. Jest napisana prostym językiem i nie wymaga wcześniejszego przygotowania, czy też studiów w tym zakresie.

Ciekawy przegląd tego, co do tej pory wiadomo o psychologii. Jeżeli interesujecie się psychologią i chcielibyście poznać ją w pigułce to ta książka to strzał w dziesiątkę.





Moja ocena : 5/6
" Psychologia " Abraham P. Sperling
ISBN 83-86530-95-2
Wydawnictwo Zysk i Spółka
str. 370 + słowniczek pojęć

poniedziałek, 26 maja 2014

Polowanie na legendę - El Dorado

"El Dorado. Polowanie na legendę" Jacek Pałkiewicz Andrzej Kapłanek

Są czasem takie książki, od których trudno się oderwać. Ta należy właśnie do tej grupy.

 El Dorado okładka książki

Ilekroć trafiam na naprawdę świetną książkę tylekroć brakuje mi słów, żeby dobrze ją opisać. Bo na co zda się streszczenie książki, jeżeli nie zachęci do jej przeczytania.

Magiczna nazwa El Dorado kusiła i chyba nadal kusi wielu podróżników, którzy liczą na odkrycie skarbów. Skarby te gdzieś tam są, ukryte przez Inków tak, by żaden biały człowiek nie mógł ich łatwo odnaleźć. W zachowaniu takiego stanu pomaga im też natura - dżungla - która łatwo pochłania i zazielenia dawne mury, być może strzegące skarbu.

Taką też wyprawą zainteresował się autor książki. Podążył więc śladami dawnych konkwistadorów i pogromców kultury Inków. W książce znajdziecie dużo nawiązań do historii, dużo pytań o kulturę Inków i jej zaawansowanie i co ciekawe wiele pytań do dzisiaj pozostających bez odpowiedzi. A pomiędzy tymi ciekawostkami rozpoczyna się historia podróży grupy podróżników przez dawne domostwa Inków - m.in. Machu Picchu.

Kto nie zna tychże autorów ma szansę to niedopatrzenie nadrobić. Zapewniam, że warto. Zwłaszcza dla osób, które lubią czytać o podróżach i ciekawych zakątkach świata.


Moja ocena : 5.5 /6
"El Dorado. Polowanie na legendę" Jacek Pałkiewicz Andrzej Kapłanek
ISBN 83-7298-806-4
Wydawnictwo Zysk i Spółka
str. 442

niedziela, 14 października 2012

Ślepy zabójca - historia pewnej kobiety



Tytuł tej książki mignął mi gdzieś na którymś z portali.
Głównie skojarzyłam, że ta książka dostała nagrodę Bookera ( otrzymała ją w 2000 roku).

Na pewno jest to powieść nietuzinkowa.
Książka rozpoczyna się tragiczną śmiercią młodszej siostry głównej bohaterki. Krążą przypuszczenia, że było to samobójstwo, choć sama Iris twierdzi, że był to nieszczęśliwy wypadek.

Iris rozpoczyna opowiadać historię, która jak wierzymy, doprowadziła do tejże sytuacji w jakiej obecnie się znajduje.

Dużo tu niedopowiedzeń, a ja zastanawiałam się podczas czytania tej książki, kiedy dojdę do rozwiązania kolejnych zagadek.

Akcja dzieje się tu wieloplanowo.

Opowieść z punktu widzenia Iris jako staruszki, opowieść z punktu widzenia Iris jako młodej panny, a potem mężatki.
A pomiędzy tymi opowieściami historia, której nie potrafiłam do końca rozszyfrować.

Opowieść kochanka wymyślana dla swojej kochanki, mroczna i momentami przyciężkawa. Kim jest ten kochanek czy też kochanka pozostaje w sferze domysłu aż do samego końca.

Książka nie dała mi  od siebie odejść do samego końca, zapraszała, by przeczytać jeszcze kilka i kilka kartek.
Dotarłam do ostatniej strony, ale tak myślę, czy kolejne jej przeczytanie nie pozwoliłoby mi odkryć jeszcze dodatkowych w niej wątków.


Moja ocena: 5/6

"Ślepy zabójca" Margaret Atwood
ISBN 83-7150-970-7
Wydawnictwo Zysk i Spółka
str. 616

sobota, 15 października 2011

Bezpardonowa walka o władzę - Starcie królów George R.R. Martin


"Starcie królów" George R.R. Martin
Wydawnictwo Zysk i Spółka
ISBN 978-83-7506-835-1
str. 869 ( + dodatek wszystkie rody w pigułce)


Starcie królów to kolejny tom sagi Pieśń lodu i ognia. Pierwsza część była dla mnie jakimś mega odkryciem, dodatkowo po obejrzeniu serialu nie mogłam się doczekać, aż zabiorę się za kolejne części.

Nie mogę napisać, że druga część mnie zawiodła, bo to nie będzie prawda. Ale też mimo trzymania tego samego poziomu jednak, aż takich super emocji ze mnie ta książka nie wycisnęła.

W poprzedniej części bardzo podobały mi się zwroty akcji, których bym się nie spodziewała. W tej części było to bardzo znikome, choć również momentami było zaskakująco. Trochę za bardzo magiczna jest ta część jak dla mnie.

Rody dalej walczą między sobą o tron, giną poszczególni członkowie rodzin, a niektórzy z nich świętują zwycięstwa.

Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, mam nadzieję, że dorówna temu pierwszemu :)

Polecam.

Moja ocena: 5/6

poniedziałek, 12 września 2011

Jak usiedzieć na Żelaznym Tronie czyli Gra o tron George R. R. Martin



"Gra o tron" George R.R. Martin Wydawnictwo Zysk i Spółka,  ISBN 978-83-7298-370-1, str. 775 ( do czytania)

Gdyby nie serial pod tym samym tytułem nigdy chyba nie natknęłabym się na tą książkę. I o zgrozo nie poznałabym tego autora... Tak jednak się nie stało ;) A strata to by była niepowetowana.

Tak się zastanawiam i zdecydować się nie mogę do tej pory , co lepsze - ekranizacja czy książka.

Ale wracając do książki.
Co sprawiło, że tak bardzo mi się spodobała?

a) ciekawe zwroty akcji
b) żywe, niejednoznaczne postacie bohaterów
c) intrygi i zagrywki
d) głupiutka Sansa
e) chłopczyca Arya
f) karzeł Tyrion ( w serialu gra go Peter Dinklage i jest po prostu świetny w tej roli)
g) humor
h) Jon Snow
itd.

Czytając to, co powyżej napisałam nieuchronnie nasuwają mi się myśli o bohaterach granych przez aktorów :) Naprawdę doborowa obsada. A przewija się ich mnóstwo w tej książce. Myślę, że bez wiedzy serialowej mogłabym się trochę pogubić, a może i nie? Nie wiem i już nie będzie dane mi wiedzieć.

No dobrze, więc wróćmy do książki.

Gra o tron to pierwszy tom z cyklu "Pieśń lodu i ognia". Nie potrafiłam czekać w kolejce bibliotecznej na tą pozycję po obejrzeniu serialu. Cieszę się, że zakupem nie jestem rozczarowana :) a wręcz przeciwnie, jestem zachwycona. Oglądałam tą książkę długo na półce, zważywszy na jej cenę - całe 49 zł, jednak mój rozsądek i skąpstwo razem wzięte diabli wzięli  ( kupiłam dwa tomy). I nie zawaham się dokupić reszty.

Tu ogromny uśmiech do moich znajomych, żeby nie mieli wątpliwości co bym chciała dostać na urodziny ;) Choć jeżeli będzie to jednak co innego, to i tak sobie kupię dalsze części!!!
 
Akcja tego dzieła rozgrywa się w krainie, gdzie na każdym kroku rycerz na swym koniu siedzi. Tam gdzie rządzą królowie i królowe. A obecnie królestwem w tym świecie rządzi król Robert Baratheon, który objął Żelazny Tron. Jego żona - piękna, ale też i przebiegła Cersei pochodząca z rodu Lannister stara się rządzić równolegle - królem i swoim synem Joffreyem  ( w tej roli również świetny chłopak - Jack Gleeson) z różnym skutkiem. Jednak chrapkę na tron i rządzenie Królestwem ma nie tylko ta osoba.

Na dalekiej północy swoje rządy ma Eddard Stark - niekwestionowany władca północnego skrawka Królestwa podporządkowany jednak królowi - jego dawnemu przyjacielowi. Oboje mają za sobą czasy, kiedy ramię w ramię walczyli przeciw wspólnemu wrogowi.

Poza tymi trzema rodami są również rody pomniejsze - jest tu ród Targaryen  siostra i brat - skazani na tułaczkę, pozbawieni majątku, za to z żądzą władzy, zwłaszcza po stronie brata, mający u swego boku nielicznych za to wyrachowanych przyjaciół.

Jest tu też ród Tully - z tego rodu wywodzi się żona Starka - Catelyn. Poza wymienionymi pozostają rody Greyjoy,  Arryn oraz Tyrell, w tym tomie jednak mało widoczne ( może poza samym końcem) i raczej gdzieś tak przewijające się wg mnie z boku.

 Gdy pojawia się podejrzenie, że śmierć poprzedniego króla Jona Arryna nie była tak do końca naturalna jak każdy chciałby przypuszczać - Eddard Stark mianowany na Namiestnika króla zaczyna badać wszelkie poszlaki. Co zresztą nie wychodzi mu na dobre.

Książka jest wielowątkowa, akcja dzieje się w wielu miejscach niejako równolegle. Na szczęście autor zadbał o dobre samopoczucie czytelników i poszczególne fragmenty tekstu mają swojego bohatera głównego wymienionego jako podtytuł na początku danego fragmentu.

Na biblionetce ktoś również poczytał to za zaletę, gdyż mógł omijać wątek z Daenerys - mnie ona nie przeszkadzała :) i jestem ciekawa jak w drugim tomie akcja z nią się rozwinie, bo podejrzewam, że nieźle nabroi ze swoimi sługami.

Mogłabym jeszcze pisać długo :) tylko nie wiem czy ktoś by to jeszcze czytał.

Jednym słowem bardzo polecam zarówno serial, jak i książkę.
Może ktoś pokusi się o inną kolejność niż ja i najpierw przeczyta, a potem obejrzy serial i podzieli się wrażeniami?!
No kto chętny, rączka do góry!

Moja ocena: 6/6 

wtorek, 9 listopada 2010

Pieśń Nadii Khashoggi Soheir


Pieśń Nadii, ISBN 83-7298-853-6, Wydawnictwo Zysk i Spółka, str. 419

Ostatnio zauważam, że pociągają mnie takie wschodnie klimaty ,jak również w tej książce i chyba coś w tym jest. :)

Tu urzekła mnie przepiękna okładka i spodziewałam się równie urzekającego wnętrza. 

Samą książkę dobrze mi się czytało, historia życia Nadii jest spójna i taka trochę bajkowa, ale całościowo jej treść mnie nie porwała ze sobą, choć sama nie wiem czemu.

Podtytuł  tej książki to fascynująca opowieść o przyjaźni i zakazanej miłości, lecz ja odczułam tylko tą przyjaźń. Zaczątek na zakazaną miłość może był, lecz został on jedynie naszkicowany, potraktowany po macoszemu i wrzucony do książki, żeby był.

Karima - to jedna z dziewcząt służących panu Henry i pani Catherine. Pomimo, że zajmuje inną pozycję niż jej pracodawcy, wychowuje się przez pewien czas z Charlesem - synem Catherine i Henriego ( w sumie nie wiem jak spolszczyć to imię, żeby było poprawnie).

Gdy Karima zaczyna dorastać i zmieniać się w kobietę, jej brat Omar zakazuje jej kontaktów z młodym paniczem i żąda, by ta wreszcie zaczęła zachowywać się jak przystoi kobiecie mieszkającej na Bliskim Wschodzie. Rozumie przez to całkowite podporządkowanie się mężczyznom z rodziny i zakaz kontaktów, aż do ożenku, z obcymi. Jednak Karima zakochuje się z wzajemnością w bogatym chłopcu i nie bacząc na ostrzeżenia popełnia "cudzołóstwo", za które może być nawet ukamieniowana. Oczekuje swojego dziecka z Charlesem.

Nieszczęśliwy wypadek sprawia, że po pierwsze ginie jej matka i ona sama jest zmuszona zająć się gospodarstwem swego ojca, a po drugie traci Charlesa. O jej "hańbie" wie tylko jej brat, który zmusza ją do zaaranżowanego na prędce małżeństwa  z dużo starszym od niej mężczyzną. 

Karima posiada przepiękny dar śpiewu i dzięki zabiegom swojego ojca oraz pana Henriego - pomimo,że nie chodzi do szkoły to uczy się śpiewu. Jej talent rozwija się i Karima zaczyna śpiewać publicznie. Omar widząc, że jego siostra zaczyna bardzo dobrze zarabiać - stara się uzyskać jak najwięcej dla siebie - uważając, że mu się należy. 

Jednak pewnego dnia w wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń Karima traci z oczu Nadię - jej ukochaną córkę, a ta odnaleziona pośrodku niczego, brudna, zaniedbana i przestraszona zostaje zaadoptowana przez miłych ludzi, którzy kochają ją przez dłuższy czas jak własną rodzoną córkę i zatajają przed nią jej przeszłość. 

Pewnego dnia Nadia, obecnie Gabrielle odkrywa prawdę - czy zdoła wybaczyć swym przybranym rodzicom to, że ją okłamali? Dowiecie się z książki.

Moja ocena: 4,5/6 ( książka to dobra pozycja do czytania, ale mnie tak do końca do siebie nie przekonała)

poniedziałek, 4 października 2010

Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem Oliver Sacks


ISBN 83-7120-068-4

Wydawnictwo Zysk i Spółka

ok. 281 stron

"Opowiadanie o chorobach to rodzaj "Baśni z tysiąca i jednej nocy" William Osler

I jest w tym zdaniu rzeczywiście zawarty jakiś głębszy sens, bo czyż nie jest ciekawe działanie ludzkiego umysłu nie tylko tego zdrowego, ale także w jakiś sposób zniekształconego? 

Książka Olivera Sacksa to opowieść neurologa i psychiatry napisana w sposób, który przybliża nam "normalnym" ludziom dziwne i zawiłe ścieżki ludzkiego umysłu, czasem prowadzącego na manowce, a czasem zawierającego w sobie fragment geniuszu.

Tytułowy mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem to pan P. zajmujący się muzyką. Pan P. posiada tytuł doktora i zarazem jest wykładowcą w jednej z Akademii Muzycznych.

Pan P. od jakiegoś czasu dziwnie zaczął się zachowywać, nie poznawał swoich studentów, zaczął zwracać się do rzeźbionych gałek na meblach i dziwić się, że mu nie odpowiadają. Początkowo śmiano się z tych cudacznych pomyłek, biorąc to za żarty pana P., gdyż jego pomyłki były tak niewiarygodne, że każdy myślał, iż się wygłupia znając jego żartobliwy sposób bycia.

Jednakże doktor P. po rozpoznaniu u niego cukrzycy wybrał się do lekarza celem skontrolowania swojego wzroku, który to mógł się z powodu tejże cukrzycy pogorszyć. W rezultacie wizyty u okulisty ten odesłał go do neurologa, którym był Oliver.

"Pokazałem mu okładkę przedstawiającą niezmierzone połacie Sahary.

-Co Pan tu widzi? - spytałem.

-Widzę rzekę - odparł. - I mały hotelik z tarasem na wodzie. Jacyś ludzie jedzą obiad na tym tarasie. Tu i ówdzie rozstawiono kolorowe parasolki, - Wpatrywał się, jeśli można to nazwać "wpatrywaniem się", w przestrzeń obok okładki i wymyślał jej nie istniejące cechy, jakby brak cech na prawdziwej fotografii kazał mu wyobrazić sobie rzekę, taras i kolorowe parasolki.

Osłupiałem. Natomiast on, jak się zdawało, uważał, że poradził sobie całkiem nieźle. Uśmiechał  się leciutko. Zdecydował również, że to koniec badania i zaczął rozglądać się wokół poszukując kapelusza. Wyciągnął rękę i chwycił głowę swojej żony. Próbował unieść ją i włożyć sobie na głowę. Najwyraźniej pomylił żonę z kapeluszem! Ona stała cierpliwie, jakby była przyzwyczajona do takich pomyłek.

Nie mogłem zrozumieć, co się wydarzyło (...) "

Doktor P. to tylko jeden z przypadków opisanych w książce. Pozostałe są równie ciekawe.

Jeżeli choć trochę interesuje Cię psychologia będziesz tą książką zachwycony/zachwycona. Jeśli nie, cóż..w takim razie lepiej zabrać się za inny temat.:)

Moja ocena: 5,5/6

niedziela, 4 kwietnia 2010

Rio Anaconda Wojciech Cejrowski


Pana Cejrowskiego miałam okazję spotkać osobiście, jeśli można tak nazwać spotkanie z tłumem osób czekających w kolejce po autograf na książce i Nim stojącym na bosaka przed stoiskiem z jego książkami w Gdańsku podczas przechadzki po tym pięknym mieście. 

Jego poglądy na niektóre sprawy naszego życia są dla mnie rzeczą obcą i budzą mój żywy sprzeciw, jednakże jego książki zachwycają mnie.

Ma duże poczucie humoru, łatwość przekazywania opowieści i co najważniejsze opowieści te są ciekawe. W jego poprzedniej książce, którą miałam okazję też czytać "Gringo wśród dzikich plemion" troszkę irytowały mnie powtórzenia słowa "posłuchajcie", w tejże książce nie przeszkadzały mi one, albo też nie zwracałam tak bardzo na nie uwagi zaaferowana treścią.

Książka opowiada o jednym z plemion zamieszkałych gdzieś na terenie dżungli i jego życiu, które raczej większości z nas nie będzie dane poznać na własne oczy.

Bardzo serdecznie polecam.

Moja ocena 5,5/6

wtorek, 30 marca 2010

Diamentowy wiek Neal Stephenson


Książka została mi polecona wg moich preferencji czytelniczych przez biblionetkę. 

Dumny tytuł z tylnej strony okładki wieści, że " Neal Stephenson to Quentin Tarantino literatury postcyberpunkowej... Diamentowy Wiek zdmuchuje powieści cyberpunkowe Gibsona i Sterlinga z infosfery". Swoją drogą ciekawe, o tych 2 panach jeszcze nic nie słyszałam i być może w przyszłości warto się nad nimi zastanowić. 

Ale wracając do książki, opowiada historię głównie jednej dziewczynki, która dzięki splotowi różnych wydarzeń zostaje właścicielką Lekcyjonarza. Nie jest on ani maszyną, ani też człowiekiem, jest on niezwykłą interaktywną książką, której cel działań nie jest do końca znany.

Bardzo podobała mi się w tej książce eksplozja różnorodnych pomysłów autora, począwszy od nanotechnologii po wizję świata jako takiego. 

Jednakże książka, pomimo świetnego i wciągającego początku, z jej końcem pozostawiła wrażenie lekkiego niedosytu, ale nie takiego, że chciałoby się sięgnąć po kontynuację , lecz czuje się lekkie rozczarowanie końcem przygód Nell.

Ogólna moja ocena 4,5/6

Książkę warto przeczytać, ale można znaleźć ciekawsze pozycje.