Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdarzyło się naprawdę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdarzyło się naprawdę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 października 2018

Małe wielkie rzeczy

"Małe wielkie rzeczy " Henry Fraser

Czasem po wielkiej tragedii ciężko odnaleźć sens życia. Odnaleźć w sobie siłę, by ponownie zmierzyć się z życiem. Henry Fraser - młody i pełen życia mężczyzna z dnia na dzień traci swoje marzenia i plany na przyszłość. Mimo tego nie poddaje się i dzień po dniu walczy o siebie i jakość swojego nowego życia.

okładka książki Małe wielkie rzeczy

Każdy z nas ma swoje małe wielkie rzeczy. Dla jednych będzie to radość ze zdanego egzaminu na prawo jazdy. Dla innych radość z pojawienia się nowego członka rodziny. Ale są osoby dla których radością jest możliwość samodzielnego umycia się czy samodzielnego przygotowania posiłku.

Henry miał wszystko. Młodość, energię, wysportowaną sylwetkę i co najważniejsze wspaniałych ludzi wokół siebie. Niefortunne zdarzenie odebrało mu możliwość stanowienia o sobie. Przykuty do łóżka, zdany na rodzinę i lekarzy już nie przypominał tego uśmiechniętego chłopaka. Chłopaka, którego czekało wspaniałe życie i który marzył o karierze sportowej.

Pozostała osoba z ciałem, które przestało go słuchać. Przestało wykonywać polecenia. Ciało, które nie chciało ruszać nogami, ręką. Dla którego problemem było zwykłe obrócenie się na łóżku. To ciało skazane na brak odczuwania dotyku najbliższych osób, zimna czy też ciepła. Tu dla wielu osób historia mogłaby się zakończyć. A Henry robi coś niesamowitego ze swoim życiem. Walczy, o każdą możliwość ruchu swego ciała i cieszy się z każdego małego sukcesu.

Podziwiam siłę charakteru autora. Kibicuję mu w jego drodze i pomocy innym osobom, które przeżywają to samo co on. Są jednak na innym etapie swojej drogi. Nie mają pieniędzy na rehabilitację, nie mają wsparcia rodziny i przyjaciół. Brakuje mi jednak w tej książce emocji, których bym się tu spodziewała. Przeczytałam i przekażę dalej. Może kogoś innego wzruszy bardziej.


Moja ocena : 4.5/6
"Małe wielkie rzeczy " Henry Fraser
ISBN 978-83-66071-15-5
Wydawnictwo Insignis
str.175

Za możliwość przeczytania egzemplarza tej książki dziękuję wydawnictwu Insignis.

sobota, 12 maja 2018

Dziewczyna o siedmiu imionach

"Dziewczyna o siedmiu imionach " Lee Hyeonseo, John David

Wstrząsająca i nieprawdopodobna historia ucieczki z Korei Północnej do Korei Południowej. Wyprawa przez Chiny okupiona bólem, strachem o siebie i bliskich, i nie do końca ze szczęśliwym zakończeniem.

okładka książki Dziewczyna o siedmiu imionach

Lee urodziła się i wychowała w Korei Północnej. Dzięki temu, że mieszkała niedaleko chińskiej granicy przedostała się do Chin. Niestety naraziła tym samym całą swoją rodzinę na spore kłopoty. Nie mogła wrócić do kraju, gdyż to oznaczałoby jeszcze większe kłopoty dla niej samej i dla jej rodziny. W Chinach starała się przetrwać unikając osób, które mogłyby ją wydać z powrotem do jej kraju. Bardzo pomogła jej w tym znajomość języka chińskiego. Kilkukrotnie uniknęła dzięki temu zdemaskowania jej jako Koreanki.

Walcząc o przetrwanie postanowiła, że wyrwie też swoją mamę i brata ze szponów reżimu. Nie było to jednak takie proste. Droga do tego była bardzo długa i kręta. Nie spodziewała się, że dzięki jej staraniom jej najbliżsi trafią na długi okres czasu do więzienia. A i po wydostaniu ich z niego długi czas zajmie im adaptacja do nowych warunków i otoczenia. A tęsknota za miłością i pozostałą w Korei Północnej rodziną już nigdy ich nie opuści.

Bardzo wciągająca i wzruszająca książka. Pokazuje hart ducha Lee i to, ile w stanie jest znieść człowiek, by osiągnąć swój cel i odzyskać rodzinę. Polecam.


Moja ocena : 5/6
"Dziewczyna o siedmiu imionach " Lee Hyeonseo, John David
ISBN 978-83-8069-077-6
Wydawnictwo Prószyński i Spółka
str.504 ( bez słownika terminów chińskich i koreańskich)

sobota, 26 grudnia 2015

Wszystko za Everest

"Wszystko za Everest" Jon Krakauer

Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy ryzykując własne życie wspinają się na najwyższe góry świata. Jedno z takich dramatycznych wydarzeń opisuje ta książka. Śmierć wielu mężczyzn i kobiet, którzy pozostawili w żalu swoje rodziny w imię ... no właśnie, w imię czego. Sama się nad tym zastanawiam.

Kiedyś czytałam już tę książkę. Ale film na jej podstawie przypomniał mi o niej i ponownie po nią sięgnęłam. Tak dla przypomnienia i porównania wydarzeń przedstawionych na obrazie, a tych przedstawionych na papierze. Jak dla mnie rekonstrukcja wydarzeń w formie filmu była świetna. Dodatkowe wrażenia w 3D dały odczuć na własnej skórze potęgę gór i samej natury.

Właściwie nic nie zapowiadało tragedii. Świetnie zgrany zespół z dużym doświadczeniem wspinaczkowym. Dobrze zaopatrzony we wszelkie potrzebne sprzęty. Ale przy powodzeniu takiej wyprawy ważne są też szczegóły i one tu zadecydowały o takim, a nie innym końcu tej wspinaczki. Dużą rolę odegrała też siła autorytetów kierowników wyprawy. Trudno jednak mówić o czyjejś winie będąc w tak skrajnych warunkach, w których ja nie chciałabym się nigdy znaleźć. Z niewielką ilością tlenu, w zimnie, na wietrze i wysokości, na której normalny człowiek nie chciałby przebywać dłużej z własnej wolnej woli.

Jon Krakauer opisał całą wyprawę tak, jak potrafił. Sam będąc w jej środku i będąc świadkiem niektórych wydarzeń na pewno nie zawsze jest w stanie obiektywnie na wszystko spojrzeć. Choć jako dziennikarz na pewno bardzo się starał takie spojrzenie zachować. Książka bardzo ciekawa. Ku przestrodze i do zastanowienia się nad moralnymi postawami ludzi postawionych w niezwyczajnych okolicznościach.


Moja ocena : 5/6
"Wszystko za Everest" Jon Krakauer
ISBN 83-7180-298-6
Wydawnictwo Prószyński i Spółka
str. 253

niedziela, 25 stycznia 2015

Świat utracony i odzyskany

"Świat utracony i odzyskany " Aleksander Łuria

Przed sobą mam niewielką książkę o zmaganiach z samym sobą. Historię pacjenta rannego w głowę, który traci część swojej wiedzy o sobie i świecie. Przez całe życie zmaga się ze skutkami tej rany, jednak nigdy się nie poddaje.

okładka ksiazki Świat utracony i odzyskany

Jak każda książka o stracie i ta nie pozostawi nikogo obojętnym. Historia opisana w niej wydarzyła się naprawdę. Książka zaś napisana została na podstawie dzienników pacjenta i spotkań Aleksandra Łurii z bohaterem książki.

Pan Zasiecki został ranny w głowę w roku 1943r. Kula uszkodziła pewną część jego mózgu odpowiedzialną m.in. za pamięć. W rezultacie stracił większość z nabytych wcześniej umiejętności. W tym także zdolność pisania oraz czytania. Mimo tego nie poddał się w walce o odzyskanie swojej przeszłości. Mozolnie przypominał sobie fragmenty pamięci i próbował sklejać te okruchy w całość.

Do końca wierzyłam, że się uda. Książka jednak nie pozostawia złudzeń. "Tak lecą miesiące, lecą lata, minęły już ponad dwa dziesięciolecia, a ja wciąż jak dawniej znajduje się w zaczarowanym kręgu czasu i nie mogę go przerwać, wyrwać się z niego, aby znów stać się zdrowym stać się samym sobą - mieć dobrą pamięć i wyobraźnię... Człowiek zdrowy, nie zrozumie nigdy głębi mojej choroby, nie pojmie, co przeszedłem, jeśli i jemu nie przydarzy się coś takiego..." [cytat str. 180]

Warto przeczytać. W książce jest dużo cytatów z dzienników bohatera, ale też i opisów lekarza o nierównej walce pacjenta o własną pamięć.


Moja ocena : 4.5/6
"Świat utracony i odzyskany " Aleksander Łuria
ISBN 83-01-03035
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
str. 182