sobota, 13 listopada 2010
Chłopiec z latawcem Khaled Hosseini
Obok tej książki nie można przejść obojętnie, zachęca do niej wszystko - okładka - ciekawski chłopiec zerkający zza rogu, treść z tyłu książki może nieco za wiele zdradza, ale i tak czytałam z przyjemnością.
Miałam duże obawy biorąc ją do ręki, ze względu na przeczytaną wcześniej książkę Tysiąc wspaniałych słońc, którą uważam za świetną pozycję. Bałam się, że ta wcześniejsza nie sprosta moim wyobrażeniom o autorze tej książki i jego talencie do snucia opowieści.
Mogę z czystym sumieniem napisać, że się nie zawiodłam.
Początkowo akcja snuje się powoli i nic nie zapowiada, że coś się zmieni, a jednak w pewnym momencie coś zaczyna się dziać i zostajemy wrzuceni w świat bohatera, którym jest Amir.
Amir to 12-latek mieszkający ze swoim ojcem. Matki brak i w sumie nie do końca wiadomo co się z nią stało. Razem z Amirem wychowuje się, tuż obok, syn służącego Hasan. Amir dla Hasana jest jego całym światem, zrobi dla niego wszystko, jeśli tylko by o to poprosił. Hasan dla Amira jest towarzyszem zabaw, ale zarazem nie pokazuje się z nim publicznie, gdyż sam nie zdając sobie do końca z tego sprawy - wstydzi się go - po pierwsze że jest służącym, po drugie, że posiada zajęczą wargę.
Pewnego dnia ojciec Amira w prezencie finansuje operację plastyczną dla Hasana, by ten wreszcie miał usta takie jak każdy chłopiec w jego wieku. Amir komentuje, że wreszcie Hasan się normalnie zaczyna uśmiechać.
Jednak pewnego dnia banda wyrostków chcąc pokazać gdzie jest miejsce służącego atakuje Hasana, a jeden z nich brutalnie go gwałci. Amir jest świadkiem tej sceny, jednak nie robi nic by mu pomóc i ucieka.
Od tego czasu więź pomiędzy Amirem a Hasanem ulega zmianie. Amir nie mogąc znieść gnębiącego go poczucia winy robi wszystko, by Hasan musiał odejść ze służby. Umyślnie podrzuca mu jeden ze swoich prezentów i w obecności ojca oskarża go o kradzież. Hasan zaś nie broni się i przyznaje, że ukradł mimo, że tego nie zrobił.
Razem z ojcem Hasan opuszcza dotąd znany mu świat i drogi dwóch chłopców rozchodzą się.
Mija pewien czas, Amir z ojcem emigruje do Ameryki uciekając przed dramatem wojny. Jednak z jego pozornego spokoju wyrywa go telefon z jego ojczyzny. Z prośbą od dawnego przyjaciela o przyjazd i słowami "że można być jeszcze dobrym" - które poruszają w nim czułą strunę.
Słowa te dla Amira wiele znaczą, czy po tylu latach uda mu się jednak zadośćuczynić zaniechaniu wobec Hasana?
Piękny kawałek literatury, co wrażliwsze osoby powinny przed końcem czytania przygotować sobie chusteczki.
Bardzo polecam!!!
Moja ocena: 6/6
środa, 30 czerwca 2010
Tysiąc wspaniałych słońc Khaled Hosseini
ISBN 978-83-7659-083-7
Książka to opowieść o losie dwóch dziewcząt.
Jedna z nich Mariam, to nieślubna córka pewnego bogacza ze swoją służącą. Rodzina tego mężczyzny nakazuje mu umieścić ją z jej dzieckiem- Mariam daleko od swojego domu. Mała Mariam wychowuje się z matką, a jej ojciec od czasu do czasu ją odwiedza roztaczając przed nią cudowny świat, którego ona nie zna. Pewnego dnia wbrew słowom matki postanawia poznać swoje liczne rodzeństwo - dzieci jej ojca i wyrusza w podróż. Jednak ojciec nie chce jej wpuścić do swego domu, woli ukrywać ją przed wszystkimi. Zawiedziona Mariam zostaje odwieziona przez kierowcę jej ojca do swego domu, gdzie mieszka z matką. Niestety - widok, który zastaje na zawsze ma wyryć się w jej pamięci - jej matka z rozpaczy wiesza się wpędzając Mariam w stałe poczucie winy.
Ponieważ jej sytuacja staje się kłopotliwa dla jej ojca i jego żon, postanawiają wydać kilkunastoletnią dziewczynkę za mąż, co pospiesznie czynią. Od tej pory życie Mariam nigdy nie będzie takie same.
Lajla to dziecko, które jest o pokolenie młodsze od Mariam. Śliczną dziewczynkę jednak spotyka nieszczęście, jej rodzice giną podczas bombardowania, a ona cudem ledwo żywa trafia do domu Mariam i jej męża Raszida.
Raszid - porywczy, apodyktyczny i bezwględny mężczyzna wiedząc, że Lajla nie ma innego wyjścia jak zostać u nich, wykorzystuje jej zależność i zmusza ją do małżeństwa. Od tej pory Lajla i Mariam muszą wspólnie na nowo ułożyć sobie życie we troje. Lajla jednak znajduje pocieszenie w myśli, że spodziewa się dziecka swojego wieloletniego przyjaciela z dzieciństwa, który wyjechał z jej rodzinnego miasta i nic o nim nie wie. Raszid również nie podejrzewa, że nie jest to jego dziecko. Mała Aziza to światło jej życia.
Dramatyczna sytuacja, do której dojdzie - spowoduje, że na szali życia i śmierci stanie życie Lajli i Mariam przeciw życiu Raszida.
Piękna, wzruszająca i chwytająca za serce pozycja. Dwie kobiety, a każdą z nich posiadającą swój bagaż życiowych doświadczeń za sprawą jednego mężczyzny połączy jedna nić losu.
W kraju, gdzie kobiety nie mają praw, jedna z nich zdecyduje się wystąpić przeciw swemu mężowi, by druga mogła wreszcie zacząć żyć z mężczyzną, którego kocha. Książka o potędze własnej siły wewnętrznej, miłości i przyjaźni, mimo wielu niesprzyjających i upokarzających godność tych kobiet sytuacji.
Bardzo mocno polecam.
Moja ocena 6/6

